Donald Tusk zaprezentował skład swojego rządu. Nowo stworzonym resortem - "Ministerstwem Administracji i Cyfryzacji" - pokieruje Michał Boni. Jego zadaniem będzie przede wszystkim cyfryzacja administracji publicznej.
Niedawno prezentowaliśmy raport
Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji dotyczący obietnic polityków w zakresie
informatyzacji. Jednym z postulatów Platformy Obywatelskiej było wówczas utworzenie specjalnego Ministerstwa Cyfryzacji. W praktyce otrzymaliśmy
Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji. Nowym resortem ma pokierować
Michał Boni - jedna z najbardziej zaufanych osób premiera Donalda Tuska. Jakie zadania są przed nim stawiane?
Premier Tusk wyjaśnił, że chodzi przede wszystkim o cyfryzację administracji publicznej. Rekonstrukcja "starego" MSWiA pod postacią Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji jest argumentowana koniecznością skupienia w jednym resorcie wszystkich kompetencji z zakresu szeroko rozumianej
informatyzacji kraju.
Przed nowym organem stoi wiele zadań. Nie od dziś wiadomo, że Polskę od krajów Europy Zachodniej dzieli spory dystans w zakresie informatyzacji. Na pewno ważną kwestią są wszelkie regulacje związane z
Internetem i przestępstw popełnianych w Sieci.
Inna ważna rzecz to szerokie otwarcie publicznych zasobów wiedzy takich jak np. zbiory Biblioteki Narodowej. Najważniejszą kwestią jest to, że wreszcie uświadomiono sobie konieczność istnienia takiego ministerstwa.
Utworzenie nowego resortu oraz wybór Boniego na jego szefa skomentowała Fundacja Panoptykon, zajmująca się "ochroną praw człowieka w kontekście rozwoju społeczeństwa nadzorowanego". Zdaniem przedstawicieli fundacji najpilniejsze wyzwania jakie stoją przed ministerstwem to m.in. nowe przepisy o retencji danych i kompetencjach służb specjalnych w tym zakresie, reforma zasad ochrony danych, zmiana ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz wdrożenie dyrektywy audiowizualnej.