Powódź w Tajlandii znacząco wpłynęła na wzrost cen dysków twardych. Zdaniem serwisu DigiTimes.com powinny one jednak zacząć spadać w przyszłym miesiącu.
Oprócz wielkiej tragedii dla mieszkańców
Tajlandii ostatnie powodzie, które nawiedziły ten kraj, przysporzyły także ogromnych kłopotów
rynkowi IT, co odbiło się bezpośrednio na nas, czyli konsumentach.
W szczególności dotknęły one producentów związanych z sektorem dysków twardych. Zalana została np. największa fabryka dysków firmy WD oraz fabryka, która zajmowała się dostarczaniem podzespołów do dysków firmy Seagate.
Zdarzenia te spowodowały, że ceny dysków twardych
poszybowały w górę. Na szczęście zdaniem serwisu
DigiTimes.com wkrótce zacznie się to zmieniać, gdyż dostawcy, którzy nagromadzili zapasy HDD, postanowili wprowadzić je w grudniu do kanałów detalicznych.
Dlaczego?
Odkąd mająca siedzibę w Japonii firma Nidec (dostarcza silniki do HDD) wznowiła produkcję w jednej ze swoich fabryk w Tajlandii, natomiast wielu innych poszkodowanych producentów komponentów zaczęło bardzo agresywnie poszukiwać zastępczych rozwiązań, dostawcy uwierzyli, że sytuacja na rynku dysków twardych znacząco się poprawi już w styczniu przyszłego roku.