nie ma to jak blokowanie reklam a. w pewnym znanym antywirusie - wystarczy import pliku tekstowego z czarną listą. b. na ruterze sieci lokalnej - w podobny sposób - tych co bardziej natrętnych. Zwłaszcza wtedy, gdy korzystasz złącza z limitem transferu.
Jak ktoś ma limit to taki szit mu 10% zabiera.
Podoba mi się. Flashe z dźwiękiem wylecą i tak a strony które odwiedzam dostana więcej kasy.
Osobiście nie chcę oglądać żadnych reklam, ale skoro pozostaje to opcjonalne, popieram to rozwiązanie, tak samo jak popieram, aby ludzie nie korzystali z adblockerów w ogóle (im mniej osób używa takich rozszerzeń, tym mniej reklamodawcy kombinują, jak je obejść, poza tym duży odsetek ludzi lubiących oglądać reklamy skłania firmy do hojniejszego sponsorowania stron, które odwiedzam).
jeden głos na bez reklam
Moim zdaniem jest to dobre rozwiazanie blokowanie nachalnych reklam , a nie blokowanie-nienachalnych.Sam lubie reklamy , zwlaszcza te nienachalne. Przynajmniej mozna cos sie od nich dowiedziec.
a mi się bardzo podoba, nie przeszkadzają mi reklamy google czy inne "ciche" - niech się pojawiają. Czasami można w nich dostać naprawdę dobrą i ciekawą ofertę.
Reklamy tekstowe lub statyczne obrazy. Żadnego przykrywania strony, żadnych animacji. Żadnych sztuczek z JavaSriptem. Takie są reklamy Google, nic dziwnego, że wiele osób ich nie blokuje. Ciekawe kiedy PCworld się nauczy i pozbędzie tego badziewia? Oglądalność to badziewie i tak ma kiepską, bo ludzie z adblocka korzystają skutecznie ;)
to dobre, kompromisowe rozwiązanie

