Olympus PEN E-P3

PEN oznaczony jako E-P3 jest trzecią wersją najwyższego modelu hybrydy Olympusa. Stylistyka obudowy nie zmieniła się - aparat nadal został zaprojektowany w nawiązaniu do stylu sprzed 60 lat. Nowością jest za to dotykowy ekran LCD, wykonany w technologii OLED oraz zastosowanie wbudowanej lampy błyskowej. Okazuje się, że jednak się użytkownikom luksusowej hybrydy przydaje... Bardzo ważną zmianą jest także usprawniony system AF. Mimo, że działa w oparciu o detekcję fazy, jest naprawdę szybki.
PEN jest ładny, bo oryginalny. Nie jest już co prawda jedynym modelem aparatu o stylistyce retro (pod tym względem przebiło Olympusa Fujifilm pokazując swoje modele X) ale wciąż bardzo atrakcyjnym, bo wyróżniającym się pod tym względem od innych. Ciekawym rozwiązaniem jest zastosowanie dokręcanego uchwytu - Ci dla których jest niezbędny mogą z niego korzystać, jeśli chcą mieć sprzęt w stylu retro za pomocą pięciogroszowej monety szybko go odkręcą.

Sterowanie
E-P3 dysponuje dwoma pokrętłami służącymi do zmiany wartości parametrów - jedno znajduje się pod kciukiem, drugie jest zintegrowane z nawigatorem (występuje w postaci ruchomej obręczy na pleckach). Koło trybów pracy zlokalizowano klasycznie, na górnej ściance aparatu. Mimo, że sam korpus stylistycznie nawiązuje do modeli z lat 50 czy 60 minionego stulecia, kółko już nie - jest zupełnie współczesne. Znacznie ciekawsze było to, które zastosowano w pierwszym korpusie PEN: E-P1 oraz jego następcy E-P2. Tamto było aluminiowe i zgrabnie schowane poniżej powierzchni górnej ścianki. To, które jest w E-P3 wyraźnie nie pasuje. Ale tylko z punktu widzenia wzornictwa. Jest za to wygodniejsze w obsłudze.
Olympus E-P3 jest pierwszym PEN-em wyposażonym w dotykowy ekran (3-calowy OLED o rozdzielczości 614k pikseli). Można dzięki niemu nie tylko sterować ustawieniami, ale także palcem wskazywać punkt ustawiania ostrości, co jest bardzo wygodnym rozwiązaniem (wcześniej tę możliwość wprowadził Panasonic w swoich hybrydowych modelach G).

Elektronika
Aparat, jak wszystkie modele PEN i Panasonic G dysponuje matrycą Mikro 4/3 o wymiarach 17,3 x 13 mm. Od jakiegoś czasu rozdzielczość w modelach PEN nie zmienia się - na sensorze znajduje się 12 milionów detektorów. To dobra strategia - z pewnością więcej się da "ugrać" - w sensie jakości obrazu - matrycą o optymalnej rozdzielczości. Należy podkreślić, że system Mikro 4/3 ma ograniczenie w porównaniu do hybryd z matrycami APS-C (Sony NEX, Samsungi NX). Mniejsza powierzchnia sensora powoduje konieczność stosowania mniejszych detektorów, co niekorzystnie wpływa na poziom szumów.

Jakość obrazu
Jak już jesteśmy przy szumach warto powiedzieć parę słów o wynikach testów. Z analizy obrazów JPEG zarejestrowanych przy czułościach 200-400 ISO (w tym zakresie możemy liczyć na najwyższą jakość obrazu) nie jest dobrze. Mimo tego, że włączona była funkcja redukcji szumu, aparat wypadł pod tym względem słabiej niż większość aparatów hybrydowych na rynku. Wyniki wyszły niemal identyczne to uzyskanych w teście poprzednika E-P2. Zupełnie odwrotnie jest za to z rozdzielczością obrazu. Udało się zarejestrować około 2250 linii w centrum kadru i około 1750 linii w okolicach brzegu. To bardzo przyzwoity wynik biorąc pod uwagę fakt, że analizowaliśmy pliki JPEG. Dynamika obrazów zapisanych przez PEN-a w tym formacie jest średnia. Bardzo dobra zaś staje się, gdy analizie poddamy plik RAW w programie Adobe Lightroom. Rezultaty prezentujemy na ilustracjach poniżej.
Warto jeszcze napisać parę słów na temat kolorów. Ogólnie odwzorowanie barw jest przyzwoite. Ale pewnie mogłoby być jeszcze lepsze, gdyby nie występował problem z ręcznym balansem bieli. Gdy go wykonaliśmy - wszystkie szarości tablicy bar GretagMacbeth / X-rite zostały zaniebieszczone. Być może problem zostanie rozwiązany po nowelizacji firmware’u.

Wybrane zdjęcia z testu jakości obrazu

Kliknij, aby powiększyć
Zdjęcie tablicy ISO12233 z testu jakości obrazu

Kliknij, aby powiększyć
Dynamika zdjęcia z pliku JPEG. W porównaniu z RAW-em jest znacznie słabiej

Kliknij, aby powiększyć
Dynamika z pliku RAW jest znacznie lepsza. Widać to szczególnie w najciemniejszych partiach obrazu

Kliknij, aby powiększyć
PEN E-P3 po ręcznym balansowaniu bieli nie oddaje neutralnie szarości - są zaniebieszczone. Na dolnych kwadratach tablicy barw spreparowaliśmy w kółkach czyste szarości wokół których są oryginalne zaniebieszczone "szarości".

Tagi: PEN, Olympus, aparat hybrydowy, PEN E-P3, aparat cyfrowy
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze

Polecane

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »