Śmieję się prosto w twarz
To kraj konfidentów.Mają to we krwi.Zaszczepiony w systemie.Każdy na każdego donosi.Tam wszyscy służbiści.Posłuszne pieski swego pana.Zwykłe niewolnicze ścierwo
Spędziłem z Chinach ponad pół roku i nie zaobserwowałem donoszenia, choć niewątpliwie takie osoby tam egzystują. A gdybyś miał(a) wątpliwości co do tego jak to wygląda na rodzimym podwórku to sugeruję zapytać znajomego urzędnika US - zdziwiłbyś się ile dostają donosów każdego dnia! Za to, jak wspomniał Kolega wcześniej, gdy ktoś Ci zniszczy samochód to nikt się nie odezwie. W Chinach pod tym względem wygląda trochę inaczej - kiedy ktoś coś niszczy albo w nieodpowiedni sposób zwraca się do starszych, wszyscy solidarnie reagują. Tam nigdy nie widziałem przystanku zdemolowanego przez chuliganów. PS. Dziwię się, że Moderator nie usunął twojego wpisu, mimo iż sam też to zgłaszałem. Twoja wypowiedź jest po prostu wulgarna (ostatnie zdanie)!
Mała korekta pierwszego zdania: "Spędziłem z Chinach ponad pół roku i nie zaobserwowałem donoszenia, choć niewątpliwie takie osoby TEŻ tam egzystują." Pierwotnie to brzmiało tak, jakby wszyscy Chińczycy byli donosicielami co dalekie jest od prawdy. Za niefortunne sformułowanie przepraszam. Zbigniew
Żałosne... tylko pamiętaj, że jak ktoś Ci rozwali samochód, to nikt nie doniesie kto to. Przecież porządni obywatele siedzą cicho.

