9401777: ceny dysków spadły już dość znacznie w grudniu choć jeszcze brakuje im sporo do poziomu pierwotnego, w Tajlandii powoli przywracają mocy produkcyjne. Zastanawiam się jednak co ma piernik do wiatraka. Myślisz, że na czym przechowują w tej "chmurze" dane. Ja myślę, że na dyskach :-) Co do chmur mam mieszane uczucia, częściowo trzymam się od nich z daleka, częściowo jest to rozwiązanie wspaniałe, oczywiście dopóki ma się dostęp do sieci. Taki office 365 czy google docs, gdziekolwiek jestem mam swoje dokumenty, przynajmniej te, z którymi w danym momencie pracuję. Ludzie z różnych miejsc mogą mieć dostęp do tego samego dokumentu i tej samej wersji dokumetu w dowolnym momencie. Na prawdę świetna sprawa
NIST Special Publication 500-293 (Draft) US Government Cloud Computing Technology i związane. Do bezpiecznego użytkowania chmury daleka droga.
Nie ufam takim chmurom. Nie mam pewności czy świat zdominowany przez korporacje jest na tyle uczciwy, że powierzane dane są bezpieczne. Czasem myślę, że głównym celem chmury jest właśnie dostęp do obcych danych. Ostatnio Microsof reklamuje MS Office 365 w chmurze z ceną 5,4 Euro za miesiąc. Cena dobra do poziomu pracujących na Zachodzie, w Polsce za opłatę 24 miesięczną ma się własny Office bez chmury a i dane (dokumenty) Offica wydają się być bezpieczniejsze niż eksportowane na obce serwery. Do tego pytanie czy ma sens chmura 365 jeżeli ma się Office 2010. Cała ta chmura to sposób na wyłudzenie kasy i przejęcie kontroli przez Wielkiego Brata. Trzeba się tego wystrzegać, bo handel informacją (w tym nielegalną) rozwija się. ACTA każą nam się przyjrzeć tej nowej technologii. Ceny dysków twardych rosną, czy to nie sposób na wpędzanie w chmurę, bo ściema z Tajlandią się skończyła (po powodzi).
co do MS Office 365 Microsoft uczciwie ostrzegał że podlega prawu USA i na żądanie służb amerykańskich będzie musiał udostępniać dokumenty office-a użytkowników

