FBI potwierdziło, że grupa haktywistów Anonymous podsłuchiwała jego telekonferencję z brytyjskimi władzami i jednostkami wymiaru sprawiedliwości z innych krajów. Rozmowy te zostały później opublikowane przez hakerów w sieci.
Przedstawiciele FBI podają, że ich rozmowy nie zostały zhakowane, a raczej grupa
Anonymous weszła w posiadanie maila z loginem do telekonferencji, który 13 stycznia został wysłany do 44 osób z FBI i zagranicznych agencji - czytamy w
NYTimes.com. Podobno jeden z jego odbiorców przesłał go na prywatne konto pocztowe i stamtąd pozyskali je członkowi Anonymous.
Opublikowana w sieci
rozmowa dotyczy śledztwa w sprawie grup Anonymous, Lulzsec i innych. Omawiane są tam strategie działań dotyczące hakerów
Ryana Cleary'ego oraz
Jake'a Davisa, których aresztowano w zeszłym roku. Telekonferencja dotyczy także innych podejrzanych, którzy nie zostali jeszcze aresztowani.
Tematem jednego z ciekawszych momentów jest atak na serwis Steam z zeszłego roku. Przedstawiciel brytyjskich władz mówi, że podejrzanym jest
piętnastoletni dzieciak, który zrobił to tylko by uzyskać rozgłos i jest raczej idiotą. Do ataku na Steam przyznaje się haker TEHWONGZ więc pewnie o niego tu chodzi.
Cała sprawa jest wstydliwa dla FBI, ale konsekwencji może być więcej. Obrońca Cleary'ego, Karen Todner
powiedziała, że jeśli maile FBI nie były dobrze zabezpieczone to może to zaszkodzi całemu dochodzeniu. Amerykańska agencja śledcza mówi jedynie, że informacje te były przeznaczone tylko dla organów ścigania i zostały nielegalnie pozyskane.