Nowe pojęcia i nieznane systemy plików mogą wystraszyć. Zwykle z powodzeniem można się jednak zdać na ustawienia domyślne Nie taka instalacja straszna
Ekran powitalny wyświetlany po zainstalowaniu LinuxMint Do prawidłowej instalacji w zupełności wystarczają jednak ustawienia domyślne, a te nie wymagają zagłębiania się w szczegóły. Linux Mint automatycznie określa strefę czasową i wymaga potwierdzenia układu klawiatury. Trzeba też wprowadzić dane użytkownika. Czyż nie są to dobrze znane operacje? Czas instalacji to mocna strona systemu. Uruchomienie nowego linuksa nie zabiera go dużo.
Przed zalogowaniem użytkownik może zdecydować, z jakie shella zamierza korzystać Pierwsze kroki
Ulubione programy i lista aplikacji podzielonych na kategorie to zawartość menu startowego Po zalogowaniu pierwsza przykra niespodzianka, część nazw funkcji i elementów systemu jest w języku angielskim. To może zrazić użytkownika korzystającego z systemu pierwszy raz. Być może spowodowane jest to tym, że wybraliśmy do instalacji najnowszą wersję ale jeżeli polski interfejs jest oferowany przez instalator to powinien być kompletny. Poza tym wszystko "prawie znajome". Jest menu startowe i przycisk przełączania do widoku pulpitu. W menu zdecydowanie większy porządek niż w Windows. Zainstalowane aplikacje nie są wyświetlane od razu w postaci długiej listy ale posegregowane w zależności od przeznaczenia i umieszczone w odpowiednich podmenu. Zaznaczenie grupy powoduje prezentację zawartych w niej narzędzi. Co ważne, opisane są one nie tylko nazwą ale podane jest ich zastosowanie. Menu startowe zawiera także zestaw ulubionych programów. Można go dowolnie zmieniać i rozbudowywać. Przyciski otwartych okien pojawiają się na pasku u dołu okna. Tyle podobieństw. Pulpit Linux Mint zawiera również kilka dodatkowych, przydatnych i wygodnych elementów. Standardowo w system wbudowana jest obsługa pulpitów wirtualnych do których dostęp dają przycisk na dolnym pasku. Pasek górny zaś prezentuje informacje o aktualizacjach, wyświetla zegar z kalendarzem i terminarzem, umożliwia sterowanie głośnością i daje dostęp do funkcji wylogowywania czy wyłączania komputera. Bardzo wygodne rozwiązanie. Widok pulpitu może być również przełączony w tryb menedżera okien i zainstalowanych programów. Służy do tego przycisk po lewej stronie górnego paska.
Totem Movie Player nie chce automatycznie obsługiwać plików z napisami i wymaga zmiany kodowania. Można go jednak bez problemu zastąpić innym narzędziem Domyślny odtwarzacz Totem Movie Player nie odczytuje automatycznie plików z napisami, trzeba je wskazać ręcznie. Należy również pamiętać by zmienić ich kodowanie na UTF8. W przeciwnym razie pojawi się kłopot z wyświetlaniem polskich czcionek. Nic nie stoi na przeszkodzie jednak by użyć innego programu - są w Linux Mint jeszcze trzy. Dla przykładu w VLC Media Player nie spotkają cię żadne przykrości. Co ważne w trakcie wielokrotnych prób odtwarzania różnych filmów zapisanych w wielu formatach, ani razu nie pojawiły się problemy z brakiem kodeków. Wszystko co niezbędne było już w systemie. Mint zawiera także przeglądarkę Firefox i program pocztowy Thunderbird, znajdziesz tu Gimpa. Nie działa za to organizer Evolution. Próba jego uruchomienia z poziomu górnego paska kończy się komunikatem błędu. W praktyce jednak do większości najpopularniejszych zastosowań są odpowiednie programy. W Linux Mint można bez problemu edytować teksty i arkusze kalkulacyjne, przygotowywać prezentacje, edytować grafikę odtwarzać filmy, muzykę oraz wypalać płyty. Podobnie jest z przeglądaniem Internetu, obsługą poczty elektronicznej i różnych protokołów komunikacyjnych. Reszta narzędzi nie zawsze oferuje najwyższą jakość i największe możliwości ale chyba nie o to chodzi. W końcu Windows domyślnie też ma najczęściej tylko podstawowe programy. Ważne co i jak można doinstalować.
Banshee – przede wszystkim odtwarzacz muzyki ale również narzędzie do wyświetlania filmów czy korzystania z radia internetowego Menedżer oprogramowania umieszczony został w menu startowym, w ulubionych. Prezentuje on w czytelny sposób informacje o dostępnych programach, jakie można zainstalować w systemie i tych, które już się w nim znajdują. Aplikacje są podzielone na kategorie, działa wyszukiwarka. Każdy rekord jest opisany, spora część oceniona i zrecenzowana przez użytkowników. Wszystko funkcjonuje jak sklep z oprogramowaniem Apple lub Google ale za nic nie trzeba płacić. Nie trzeba też samemu szukać interesujących narzędzi w Internecie. To doskonałe rozwiązanie. Wśród dostępnych pakietów jest na przykład znana użytkownikom Windows Picasa, Skype, wektorowy Inkscape czy edytor Audacity.
Menedżer oprogramowania – narzędzia o takiej funkcjonalności brakuje w Windows
Błąd w wersji 12 Linux Mint skutecznie utrudnia instalację drukarek sieciowych Część urządzeń jest wykrywana automatyczne inne trzeba zainstalować samemu (na przykład niektóre drukarki). Kompletnie zawodzi graficzny moduł dodawania drukarek sieciowych. Komunikat informujący o konieczności instalacji i uruchomienia dodatkowych usług przerazi i pozostawi bezradnym nie tylko początkującego użytkownika. Choć okazuje się, że problemem nie są sterowniki, a brak dokładnego przetestowania i dopracowania wersji 12 Linux Mint (wersja 11 działa w tym zakresie prawidłowo) może to skutecznie zniechęcić wiele osób. Czyżby zbędny pośpiech i wypuszczanie na rynek niedopracowanych produktów to nie tylko problem wydawcy Windows? Z drugiej jednak strony trafiały się urządzenia, które do prawidłowego funkcjonowania w Windows wymagały doinstalowywania sterowników dostarczonych przez producentów, a w Linux Mint startowały automatycznie.
Oprogramowanie do sterowania i obsługi skanera znalazło się w systemie. Doinstalowywanie czegokolwiek okazało się zbędne Wniosek z przeprowadzonych testów i obserwacji jest jeden. Problem braku sterowników urządzeń do dystrybucji Linux Mint właściwie nie istnieje. Poza tym muszę zgodzić się z moim kolegą redakcyjnym, który pod tym samym kątem analizował jakiś czas temu Ubuntu - brak driverów to nie wina systemu, a producentów urządzeń, którzy z różnych przyczyn nie udostępniają wersji linuksowych. A już na pewno nie jest to powód do kolejnego sporu Windows - Linuks. Użytkownicy systemów Microsoftu pamiętają zapewne problemy ze zgodnością urządzeń po zmianie XP na Vistę. Niezłe zamieszanie. Jedyny zarzut w kwestii driverów dotyczący środowiska linuksowego może być taki, że trudno jest być może przygotować odpowiednie pliki sterujące ze względu na mnogość różnych odmian, dystrybucji i wariantów Linuksów. Przydałaby się zapewnie większa unifikacja.
Jeżeli nie zadziała jedna metoda dodawania drukarki można skorzystać z innej tylko nie każdy o tym wie
mam problem z instalacją mint 12 na moim laptopie. Problem polega na tym iż podczas instalacji w trakcie wyboru tapety nie widać przycisku dalej ani wstecz (nie mogę zmienić rozmiaru okna i rozdzielczości ekranu (800x 600). Jak mam wykonać dalszą instalację? Proszę o pomoc
Umiejętność i Satysfakcje obsługi Systemu Linux Można porównać do Pieczenia Chlebka ! Wyrabiamy ciasto, pieczemy a potem wiemy co jemy ! A z Windowsem Wiadomo ! Gotowiec ...Tam dziura, tam wirus ! Jeszcze trzeba za niego zapłacić ! Poczym w strachu uzytkowywać że po podłączeniu pena system się wysypie! Ale ok, Ja używam Linux Mint KDE, Urządzenie wielofunkcyjne Epson Stylus fw600 poprzez Wi-Fi zainstalowało się bez problemu ! Wszystko chodzi jak należy ! KDE mnie powaliło na nogi gdyż użytkowałem Gnome ! Kolega Roobal wyraził swoje zdanie i tym samym mnie przekonał . Naprawdę Szybko system pracuje ! Jak mam ochotę włamać się do Sieci sąsiada to po prostu to robie, w Ruterze MAC adress zmienić ( wiadomo po co ) chwila zabawy ! Nie wspomnę o Tunerach telewizji satelitarnej z najwyższej półki które to właśnie pracują na systemie LINUX ! Dzięki temu możemy obejrzeć coś nie coś za darmo, skonfigurować Sharing i odbierać wszystkie platformy telewizji cyfrowej z internetu bez Umów ! Bez Abonametu ! Także dzielenie się własnymi kanałami z innymi :) No A Windows ? No potrzebny jest także ! Kto nie ma Głowy i szuka prostoty musi wszystko sobie kupować ! System Prosty ! Płace, to mam ! Podpisać umowę na Telewizję, zapłacę to obejrze a jak coś się zepsuje, Fachowca wezmę- zapłace ! Jak wyjdzie lodówka z systemem Linuks - kupię ! Od grania mam konsolę, Gier przecież nie kupię na PS3 bo nie mam na niej WINDOWSA :D :D :D A że umiem, to się ogarniam :) Daje mi to satysfakcje ! Więc nie narzekajcie ludzie że Linuks Do DUPY bo Bo : : Wszystko jest do dupy, tylko pasta jest do zębów :P
Linuksa Mint używam od 11 - teraz posiadam 12 i nie zamienię go na inny system - nawet jeśli byłby darmowy Windows. Wymieniłem dysk twardy z hdd na ssd w laptopie fujitsu. Zamienił się dzięki mint-owi w demon szybkości. Odpala się w 15 sekund a "gasi" w 5. ponadto sugerowane i polecane programy są niezawodne i BEZPŁATNE. Co nie znaczy,że są gorsze od komerycyjnych, płatnych. Dla kogoś kto ceni sobie dobry i niezawodny system i nie stać go na płacenie za oprogramowanie Mint jest super alternatywą. Nie jest to reklama linuxa. Dobrym zjawiskiem jest to, że na rynku urządzeń komputerowych pojawia się coraz więcej innych systemów operacyjnych. Powoduje to rywalizację tak w sprzęcie jak i w oprogramowaniu - a to powoduje postęp. Nie potępiam żadnego systemu - kazdy z urzytkowaników sprzętu komputerowego może znaleść co co jemu będzie przydatne. Ja od lat wspomagam wolne oprogramowanie i inne systemy operacyjne. Warto. Bo niosą one w sobie wartości inne niż tylko komercja, rozwijane są przez zapaleńców i grupy bardzo zdolnych ludzi, którzy swoimi umiejętnościami wyprzedzają czasami czas. pozdrawiam.
Co do drukarek atramentowych to nie polecam Lexmarków-praktycznie brak wsparcia dla Linuxów ze strony producenta. Dobre wsparcie mają urzadzenia HP, Epson i ew. Canon. Poza tym Wi-Fi, Bluetooth, mobilny internet-konfiguracja łatwiejsza niż w Windowsach i przeważnie nie potrzeba instalować żadnych sterowników. Na koniec na plus Linuxów to szybkość uruchamiania i zamykania systemu :-)
@"www" / Raczej Ja nie widzę żadnych zalet w linux. Nie widzę aby linux był szybszy od MSwin. a raczej w praktyce więcej czasu się traci na wszystko co sie robi niz na programch dla MS. Linux 50 % szybciej pada na baterii od MSwin. Procesor się grzeje pod linux jak szalony i wiatreak mieli co chwila... nie wiem skąd ty bzdury smarujesz ale poczytaj fakty o linux a nie mity od fanboys lina.
do Nazir50, Pamiętaj nazir, ze używasz linuxa częsciej niż ci się to wydaje. A opluwanie go świadczy tylko o tym, że kiedyś próbowałeś i ci nie wyszło.
@"batman_" / nie oplówam linux ale wskazuję że ten system nie nadaje się nadal dla Kowalskiego za brak jednej dobrej dystrybucji która miała by wsparcie i była równiez stabilna_bezpieczna.! To co uzytkownicy piszą to złudzenia i oszukiwanie. Używam linux i znam kilka distro które okazały się porażką i od nowa uczeniem się różnic jak to ma się jeść. Ludzie oczekują systemu przyjaznego a nie zabawki która trzeba dopracować aby coś stykało.Czasy klepania młotkiem w stodole własnego auta które tylko Ty potrafisz obsługiwać to już historia. Uważam że Ubuntu_Unity ma szansę większego komercyjnego sukcesu ale przeszkoda jest za duże rozdrobnienie na 600 odmiat dystrybucji linux a każdy badziew w fazie beta-distro. Czy jakby MS udostępniał za free beta win8 a reszta zrób sobie sam to MS szybko trafił by na 1% a OSX za zalety na 90% i własnie o to chodzi... Uzytkownicy i cała ta społeczność która co chwilka wydaje nowe distro to śmiech i porażka tego systemu. Jak mam kupić laptop za 2000-3000zł. z linux a za tyle mam wybór z legalnym oem MSwin7 to wybieram coś co będzie działać globalnie i miec wsparcie.
Dla mnie linux Mint to badziew do zabawy... Uważam że Ubuntu z Unity to najlepsza dystrybucja dla nowych osób lub jako drugi system na dysku do zabawy... Generalnie żaden linux jako beta_distro oraz beznadziejne programy nie jest w stanie zastąpić 99% zalet MSwinXP/7 dlatego linux wiecznie dryfuje na poziomie 0,7% i tendencja spadkowa(ubywa użytkowników i zainteresowania) za bałagan w ilości odmian. Linux mi przypomina czasy zabawy w głuchy telefon lub dwie puszki połaczone sznurkiem. System który używa kilka sosób w szkole lub domu na wsi a nikt więcej tego nie zna.

