Pierwsze kroki z Linux Mint - sieć, bezpieczeństwo i zalety wine

Linuksy uważane są za trudne w obsłudze, kojarzą się z tekstową konsolą, brakiem sterowników i dostępu do najciekawszych programów. Czas zmienić te stereotypy. Systemy linuksowe łatwo się instaluje, praktycznie wszystkie operacji można przeprowadzić z poziomu interfejsu graficznego są szybkie i elastyczne. Wystarczy poświęcić chwilę by poznać ich funkcje i możliwości. Pokazujemy jak stawiać pierwsze kroki w Linux Mint.
Wnioski z pierwszej części naszego testu, który miał na celu sprawdzić, czy zwykły użytkownik poradzi sobie z obsługą dystrybucji Linux Mint są jednoznaczne. System instaluje się bez najmniejszych kłopotów, jego obsługa jest prosta, łatwo zainstalować i odinstalować dowolny program. Można praktycznie zapomnieć o używaniu konsoli. Wbrew obawom wielu użytkowników nie ma żadnych problemów z obsługą nowych i starych urządzeń. Nie powinno być również kłopotów z obsługą sieci (w końcu to linuks) i bezpieczeństwem (przecież to linuks). Za chwilę się o tym przekonamy.

Praca w sieci lokalnej
Możliwość podłączenia komputera do sieci, współpraca z innymi maszynami i wzajemne współdzielenie zasobów to dziś podstawa. Trudno sobie wyobrazić by jakikolwiek system nie oferował niezbędnych do tego funkcji. Tym bardziej Linux, który kojarzony jest praktycznie od samego początku z zastosowaniami sieciowymi. Czy współpraca z innymi komputerami jest wygodna, a konfiguracja wystarczająco prosta by poradził sobie z nią początkujący użytkownik?
Po zainstalowaniu dystrybucji Linux Mint na pulpicie widoczna jest ikona komputera. Korzystając z przyzwyczajeń użytkownika Windows można wnioskować, że tam uzyska się dostęp do sieci. Okazuje się to strzałem w dziesiątkę. Po kliknięciu odpowiedniej kategorii odpowiedzialnej za przeglądanie zasobów sieciowych, w oknie menedżera pojawiają się ikony wszystkich komputerów w LAN-ie. Wystarczy wybrać jeden z nich, podać dane upoważniające do dostępu i można dowolnie przeglądać i otwierać udostępnione zasoby bez różnicy czy znajdują się one pod kontrolą XP, Visty, Windows 7 czy innego Linuksa.
A co z dostępem w drugą stronę? Odpowiednie polecenia są w menu kontekstowym obiektu, który przeznaczony jest do udostępnienia. Podczas zapisu i odczytu pojawiają się czasami kłopoty z kodowaniem znaków ale znikają po wskazaniu właściwego standardu. Są też problemy z uprawnieniami ale nie jest to nic z czym nie można sobie szybko poradzić. To chyba wszystko co można powiedzieć o współdzieleniu zasobów. Po prostu działa.

Instalacja graficznego interfejsu serwera SambaKliknij, aby powiększyćInstalacja graficznego interfejsu serwera Samba
Jak ominąć problemy z uprawnieniami udziałów sieciowych
Domyślna konfiguracja powoduje między innymi, że plik utworzony w katalogu linuksowym za pomocą narzędzi Windows ma zwykle przypisanego innego użytkownika niż zalogowany. Uniemożliwia to jego modyfikację i zapis przy użyciu aplikacji Linuksa. Trzeba tworzyć kopię plików. Możesz to naprawić w następujący sposób.
1. Otwórz aplikację Menedżer oprogramowania. W pole wyszukiwania wpisz samba, a po wyświetleniu listy programów kliknij system-config-samba. Zainstaluj graficzny interfejs konfiguracji serwera Samba klikając Instaluj. Wybierz z menu startowego grupę Inne i uruchom narzędzie Samba.
2. Rozwiń menu Preferencje i wybierz Użytkownicy Samby. Kliknij przycisk Dodaj użytkownika i na liścieNazwa użytkownika Uniksa wskaż na liście konto, które będzie miało uprawnienia do tworzenia, edycji, modyfikowania udostępnianych danych. Podaj dane konta Windows oraz hasło do Samby. Kliknij OK.
3. Zaznacz na liście użytkowników pozycję nobody i kliknij Usuń użytkownika. Zamknij okno konfiguracyjne serwera i jeszcze raz udostępnij wszystkie dane. Tworzone w katalogu pliki będą miały przypisane takie konto użytkownika jakie potrzebne jest do bezproblemowej pracy.


Bezpieczeństwo danych
Podobnie, jak podczas współpracy z siecią także i w tej kategorii każdy Linuks, w tym Linux Mint spisuje się doskonale. Praktycznie każda dystrybucja jest bezpieczniejsza od Windows. Można tu pominąć mechanizmy wbudowane w systemy. Na obydwu platformach uda się znaleźć takie narzędzia, które postawią znak równości pomiędzy nimi. Chodzi przede wszystkim o znacznie mniejszą globalną liczbę użytkowników Linuksów w porównaniu z systemami Microsoftu oraz spore rozdrobnienie na różne dystrybucje. Jak mówią prawa ekonomii - niewielki rynek to mały popyt, a co za tym idzie znikoma podaż. Nie opłaca się tworzyć złośliwego oprogramowania na Linuksy, ze względu na to, że szansa zdobycia "chwały" nieduża, a kłopot spory, bo trzeba się napracować by uwzględnić różne warianty systemu i oszukać wykazujących się znacznie większą świadomością użytkowników tego środowiska. Nieistotne są jednak powody, ważny jest efekt końcowy, a ten powinien zadowolić nawet największych paranoików. Jeżeli to jednak nadal mało, na pewno uda się znaleźć narzędzia, które poprawią ich samopoczucie.

Konfiguracja zapory wbudowanej w Linux MintKliknij, aby powiększyćKonfiguracja zapory wbudowanej w Linux Mint Firewall to domyślny składnik Linux Mint ale można skorzystać z narzędzi zewnętrznych (dokładnie jak w Windows). W systemie znalazł się także program do zarządzania hasłami oraz namiastka aplikacji do kontroli rodzicielskiej pozwalająca blokować dostęp do określonych stron internetowych. Przydałby się jeszcze antywirus. Tego należy poszukać na zewnątrz. Wśród bezpłatnych narzędzi są na przykład AVG czy Avast!. W Linux Mint brakuje jedynie wygodnego mechanizmu szyfrowania katalogów i dysków, co w dobie komputerów przenośnych i sporego ryzyka ich utraty naraża dane na znaczne niebezpieczeństwo. Wprawdzie można wybrać opcję szyfrowania katalogu domowego w trakcie instalacji bądź posiłkować się później metodami jego szyfrowania z Ubuntu, ale nie jest to ani wygodne ani proste i na pewno nie przeznaczone dla osoby stawiającej w systemie pierwsze kroki.

Antywirus dla Linuksa? Proszę bardzo. Na pewno nie zaszkodziKliknij, aby powiększyćAntywirus dla Linuksa? Proszę bardzo. Na pewno nie zaszkodzi
Jak zainstalować w Linux Mint program antywirusowy
1. Jeżeli ktoś koniecznie potrzebuje to do ochrony Linux Mint przed wirusami możne posłużyć się bezpłatną wersją programu avast!. Aby go zainstalować otwórz przeglądarkę i wyświetl w niej stronę www.avast.com. Kliknij kolejno łącza: Dla domu, Pozostałe produkty i uaktualnienia oraz Wszystkie produkty. Przewiń stronę w dół i wybierz Więcej w sekcji avast! Linux Home Edition. Przejdź do sekcji Download i pobierz wersję avast! Linux Edition (DEB package).
2. Wybierz opcję otwarcia pliku za pomocą instalatora pakietów, a po chwili kliknij Zainstaluj pakiet. Na koniec pozamykaj okna, rozwiń menu startowe, kliknij kategorię Akcesoria i uruchom antywirus wybierając avast! Antyvirus. Przed pierwszym uruchomieniem należy podać klucz. Uzyskasz go klikając Click here to obtain license key. Po uruchomieniu zaktualizuj bazę klikając Update database, a następnie wskaż folder do przeskanowania (najlepiej Entire system) i rozpocznij wyszukiwanie przyciskiem Start scan.


Dla graczy i biznesmenów
Pytanie, czy linuks (w tym Linux Mint) nadaje się do prowadzenia działalności gospodarczej albo czy jest systemem, który zaspokoi wyśrubowane wymagania graczy stawiane jest bardzo często. Moim zdaniem (wywoła to zapewne natychmiast burzę) nie nadaje się. O ile nic nie stoi na przeszkodzie, by system ten obsługiwał stosowne programy czy gry, to po prostu nie ma czego obsługiwać. To tak jak ze sterownikami. Nie jest winą systemu, że producenci nie przygotowują dla niego odpowiednich wersji swoich produktów. Owszem, jest spory zestaw tytułów rozrywkowych dedykowanych linuksowi ale żaden zapalony gracz nie zaliczy ich do hitów. Jeżeli lubisz pograć w najnowsze tytuły, z niecierpliwością oczekujesz na kolejne wersje swoich ulubionych gier, zapomnij o Linuksie. Tym razem nie zgodzę się z moim kolegą, który analizował swojego czasu Ubuntu. Linuks to nie system dla graczy i nie ma co liczyć na to, że zmieni to instalacja Wine (o tym za chwilę).

Gry są dostępne w Linux Mint za pomocą Menedżera oprogramowaniaKliknij, aby powiększyćGry są dostępne w Linux Mint za pomocą Menedżera oprogramowania Jeżeli jednak nie zależy ci na hitach z półek sklepowych, a oczekujesz jedynie od czasu do czasu prostej a nawet zaawansowanej rozrywki znajdziesz coś dla siebie. Domyślnie Linux Mint nie ma żadnej gry ale od czego Menedżer oprogramowania. Wśród pakietów dostępne są strzelanki, strategie turowe i czasu rzeczywistego, symulatory, gry planszowe. Jest z czego wybierać.

Miejsce Płatnika na liście brązowej Wine to zdecydowanie za mało, by można było z niego korzystać w LinuksieKliknij, aby powiększyćMiejsce Płatnika na liście brązowej Wine to zdecydowanie za mało, by można było z niego korzystać w Linuksie W przypadku narzędzi do prowadzenia firmy nie pomoże żaden menedżer oprogramowania. Brak jest po prostu aplikacji. Uruchamianie produktów dla Windows za pomocą Wine nie jest rozwiązaniem. Jeżeli ktoś twierdzi inaczej to albo nie ma pojęcia o prowadzeniu działalności albo jest wielkim ryzykantem. Z Urzędem Skarbowym i ZUS nie ma żartów. Przygotowując dokumenty nie można sobie pozwolić na najmniejszy błąd. Dla przykładu niezbędny przedsiębiorcy Program Płatnika jest dopiero na tak zwanej liście brązowej Wine, co oznacza, że może działać ale z poważnymi problemami. Kupując program magazynowy, do fakturowania czy kadrowo-płacowy, nabywca oczekuje również pomocy i wsparcia w razie problemów oraz odpowiedzialności za błędy. Tymczasem nie można oczekiwać, że producent będzie wspierał produkt, który uruchamiany jest w środowisku dla niego nieprzeznaczonym.

A może program z Windows?
Brak niektórych programów użytkowych czy niedostatek najnowszych tytułów rozrywkowych to poważny problem dla każdego systemu, który pretenduje do tego by zagościć na biurkach szerokiego grona odbiorców. W końcu systemu nie instaluje się po to, by go oglądać i zachwycać się tym, że jest i działa. Istotne jest to do czego można go wykorzystać, a o tym świadczą w szerokim stopniu dostępne programy czy gry.
Mimo, że większość profesjonalnych narzędzi przygotowanych dla Windows ma swoje linuksowe odpowiedniki, to nie zawsze można z nich skorzystać. Osoby zawodowo korzystające z CADa czy Photoshopa często nie mogą sobie pozwolić na pracę w innym środowisku. Podobnie jest z fanami gier. Praktycznie wszystkie interesujące tytuły przygotowywane są dla konsol i systemów Microsoftu. Odpowiedzią na to ma być Wine. To specjalna nakładka na Linuksa, warstwa zgodności umożliwiająca instalację programów przygotowanych dla Windows, implementacja jego API. Użytkownik, który zapoznał się trochę z Linux Mint, zainstaluje ją bez problemu. Tylko czy spełni ona wszystkie jego oczekiwania?

Po zainstalowaniu, Wine tworzy nową grupę programów w menu startowymKliknij, aby powiększyćPo zainstalowaniu, Wine tworzy nową grupę programów w menu startowym Specyficzne działanie Wine powoduje, że nie ma on wad typowych emulatorów czy środowisk wirtualnych. Jest wydajniejszy, zużywa mniej pamięci. Jednak to, co jest jego zaletą jest też jednocześnie wadą. Nie można za jego pomocą uruchomić po prostu każdej aplikacji Windows tak, jak w wirtualnym systemie. Jedne programy działają bezbłędnie, inne po odpowiedniej konfiguracji, a jeszcze inne z niewielkimi błędami. Ich lista jest imponująca, są na niej popularne gry czy narzędzia, nawet takie jak Photoshop. Jeżeli jednak przyjrzeć się jej dokładniej to obejmuje najczęściej wersje kilku czy kilkunastoletnie, zastąpione od dawna dwoma czy trzema kolejnymi generacjami danego programu. Poza tym, tak naprawdę, do pracy czy zabawy należałoby używać jedynie aplikacji z dwóch najwyżej notowanych grup obsługiwanych przez Wine (platynowej i złotej), bo tylko w ich przypadku jest duże prawdopodobieństwo, że będą wystarczająco stabilne i bezbłędne.
W praktyce więc, Wine to rewelacyjne rozwiązanie, projekt, w który włożono mnóstwo pracy i który daje niesamowite możliwości ale który należy nadal traktować tylko jak protezę. Nie można nawet marzyć, by stosować go w prawdziwie profesjonalnych zastosowaniach.

Przeglądarka grafiki XnView uruchomiona za pomocą WineKliknij, aby powiększyćPrzeglądarka grafiki XnView uruchomiona za pomocą Wine
Jak zainstalować w Linux Mint aplikację Windows
Jeżeli nie znalazłeś w Linux Mint odpowiednika programu Windows, z którego często korzystałeś możesz pokusić się o jego instalację w Linuksie. Warunkiem jest wcześniejsza instalacja pakietu Wine. Musisz też sprawdzić najpierw na stronie projektu, czy twoja aplikacja jest przez niego obsługiwana.
1. Uruchom Menedżera oprogramowania, a następnie odszukaj i zainstaluj pakiet Wine. Korzystając z przeglądarki pobierz i zapisz na dysku wersję instalacyjną programu, którego będziesz używał. Możesz też przygotować CD z plikami aplikacji. Rozwiń menu startowe, kliknij kategorię Wine i wybierz Konfiguracja Wine. Na karcie Aplikacje możesz wybrać wersję Windows, która ma być emulowana, na karcie Dyski dodasz obsługiwane napędy.
2. Otwórz katalog z danymi instalacyjnymi programu. Kliknij plik wykonywalny prawym przyciskiem myszy, wybierz Open with i Wine Windows Program Loader. Przejdź kolejne kroki instalacji tak samo, jak w Windows. Otwórz katalog z zainstalowanym programem (zwykle będzie on w podkatalogu Program Files - jak w Windows) i uruchom go wybierając kolejno Open with i Wine Windows Program Loader.


Instalować czy nie?
Odpowiedź jest prosta. Instalować. Nie tylko dlatego żeby zobaczyć, jak funkcjonuje system. Linux Mint nadaje się z powodzeniem do codziennej pracy i zabawy. Instaluje się bez problemów, jest wygodny i prosty w obsłudze. Oferuje dobrze dobrany zestaw programów domyślnych, ma wbudowane kodeki niezbędne do oglądania filmów i słuchania muzyki, środowisko i zawarte w nim aplikacje są za darmo. Pytania o jego użyteczność nie należy traktować jak ideologicznego wyboru pomiędzy Windows a Linuksem. To po prostu wersja jakiegoś systemu operacyjnego, który w jednych zastosowaniach sprawdza się lepiej w innych gorzej, ma swoje zalety i wady.
Problemy Minta wynikają raczej z ogólnych przypadłości Linuksa i często powodowane są przez samych zainteresowanych jego rozwojem i ekspansją. Otwartość kodu, z jednej strony niewątpliwa zaleta, powoduje jednocześnie, że mnożą się wersje i warianty systemów. Często bywa tak, że część programistów pracujących nad jednym projektem odchodzi, by zacząć pracę nad własną, kolejną wizją jego rozwoju. Za dużo jest różnych interfejsów, brakuje unifikacji. Do obsługi zainstalowanych programów trzeba korzystać z kilku narzędzi, bo jedno może nie wystarczyć. Niejasny jest dla przeciętnego Kowalskiego system plików i sposób organizacji danych na dysku, a wiele aplikacji oferowane jest w wiecznych wersjach testowych. Wystarczy przytoczyć fragment opisu ze strony projektu Wine: "projekt Wine wystartował w 1993(!), (…) jest nadal w fazie rozwoju i nie jest jeszcze w pełni gotowy do ogólnego użytku". To wszystko sprawia wrażenie chaosu, tymczasowości, braku konsekwencji i profesjonalizmu. Szeroka rzesza użytkowników nie potrzebuje aż takiej "wolności wyboru", wzbudza to u niej poczucie niepewności i strachu przed nieznanym.


Tagi: Linux Mint 12, jak zainstalować Linuksa, obsługa Linuksa, pierwsze kroki z Linuksem, porady do Linuksa, instalacja, konfiguracja, używanie, wine
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (24)

amator75

19-02-2012 19:32

kupilem corce laptopa z linuxem,aby zainstalowac jakis program zada hasla administratora,ktorego ja nie znam

aquarius

10-02-2012 08:10

Nazir50 znowu zaczynasz swoje chore dywagacje na temat ACTA. Po co? Wiesz co jest najwiekszym niebezpieczenstwem ACTA? Przeniesienie wojen patentowych z Ameryki na caly swiat. Poczytaj sobie na temat procesu o naruszenie patentow dotyczacych uzywania osadzenia elemntow nie html w kodzie strony. Tego chesz? Wracajac do linuxa. Caly czas piszesz o ubuntu z unity, ktore na razie caly czas jest beta. Unity jest potfornie niestandardowe. Cannonical i deweloperzy Gnome zawsze wiedzieli lepiej czego uzytkownik potrzebuje. Popatrz do czego to doprowadzilo. Zeby cos zmienic w unity trzeba doinstalowac gnome tweak tool. Polityka wydan Canonicala powoduje ze powoli ubuntu z unity zaczyna przypominac windowsa z szeroka gama kreartorow wrzeszczacych ze brakuje wtyczek do przegladarki czy kodekow. Mint na poczatku dokladal tylko kodeki i wlasny temat graficzny do ubuntu lub debiana. Teraz deweloperzy minta stworzyli cinnamona ktory fajnie laczy stare gnome z zaletami gnome shella.Distreo dziala i to calkiem niezle i jest lepszym wyborem na desktop niz ubuntu bo w postawowej instalacji wszytko jest.

nick...

23-02-2012 13:21

here aohnter unity hater!i cannot believe how Ubuntu is FORCING this.i like my classic look. i want it back!!why can't i choose?i was liking Ubuntu very much until now..this is wroooooooooooooooooooooooong!

True Brujah

17-02-2012 07:54

Ręce opadają. Czy niektóre wypowiedzi piszą "dzieci neostrady" ? Najlepszym Windowsem był 95 OSR2, mały i szybki. Co prawda dziurawy jak sitko, ale dużo można z nim było zrobić. A jak wygląda Vista, 7 ?? Wielki moloch na który partycja 5 GB nie wystarcza. Ok można by się zgodzić, ale nawet 10 GB nie wystarcza. Jakby było mało, Vista na laptopie to kompletna bzdura. Chodzi gorzej jak windows 95/98 na starym Celeronie 333. Jak chcesz mieć nowego M$ to musisz kupić nowy sprzęt, a stary na śmietnik. Czyli nie jesteś "GREEN". Moim pierwszym linuksem był Gentus (dodawany do płyty A-Bit BX6 jeszcze na slot1), potem był RedHat. Po wielu distro zatrzymałem się na Miętówce bo dla mnie wystarcza, a i cała rodzina obsługuje go bez problemu. Prawda jest taka że 50% firm pakuje się w koszta z M$, gdzie wystaczył by linux. Księgowość w dużej firmie? No problem nawet na linuksie. Program do zaawansowanej księgowości drobne 8000 PLN (Windows i linux). Nie ma Płatnika na linuksa ? Nie ma problemu bo jest Janosiki który chodzi na 4 platformach a nie tylko na M$. Z M$ miałem więcej w życiu problemów niż z jakąkolwiek dystrybucją Linuksa. Nikogo nie będę na siłę uszczęśliwiał. Nie chcesz to nie musisz wybierać tego co ja. Ale nie odbieraj mi prawa wyboru i nie wciskaj mi M$ na siłę.

~mtn

08-02-2012 16:26

Ja nie wiem gdzie ty kupujesz... :P Tak w ogóle to ja mówiłem o jakimś biurze? Nie. Po prostu LO jest ociężałe, niekompatybilne z MSO, więc muszę mieć MSO. Może byś przeczytał dokładnie to, co napisałem? Multimedia? Posłuchać radia mogę w VLC, filmy oglądam na YouTube/w telewizji. Więcej nie potrzeba. Mam netbooka z legalną Vistą, Developer Previewem i Kubuntu. Wydałem ciężkie pieniądze na taki sprzęt, a ty nazywasz mnie piratem. Gdzie w Viście bogate opcje konfiguracyjne? I to w Home Basic? W KDE mam wszystko edytowalne. A co do sterowników, to ty w Windowsie klikasz Dalej, Dalej, Instaluj, Zakończ, a w Linuksie 12latkowie nic nie zrobią. Od 2000 mam Linuksa. Pół życia przepracowałem w terminalu, więc Linux to dla mnie pestka. A o automatycznym wykrywaniu sprzętu i plug&playu drukarek możesz sobie pomarzyć. Chcesz zrobić komunistyczny świat wirtualny, gdzie wszyscy będą używali twojej wymarzonej przeglądarki, media playera, systemu. To już nie komuna. Ludzie nie są tacy głupi. I mają wolność wyboru.

www

08-02-2012 14:25

Zamiast Avasta jako antywirusa polecam lekki program z repozytoriów w Mincie o nazwie ClamTk. Natomiast z programów CAD jest dostepny na Linuxa np. komercyjny ze wsparciem Bricscad lub DraftSight (niestety wersja Beta). Wine to b. ciekawy projekt, lecz niestety sporo programów nie działa lub działa z dużymi problemami. Minta polecam jako ciekawy i jeden z łatwiejszych, bardziej dopracowanych Linuxów. Dla mnie najlepsza wersja 10.

Nazir50

08-02-2012 14:04

@"mtn" / Tak używasz w biuro tylko linux bo takie to biuro :) Raczej kiosk z ogórkami na bazarku na wsi przy drodze do chałupy... Człowieku nie pisz bzdur bo twoja księgowa chyba palcem wypełnia wszystko i jedzie do urzędu bo Płatnik na linux nie działa, innych programów księgowo-magazynowych kompatybilnych z innymi tez brak... programy do pracy z muzyką-grafiką-fotopvideo również brak. Może na bazarku do spisania marchewki i ogórków dla pani krysi co ma na zapleczu wystarczy Ci linux i jego LO który nie potrafi poprawnie otwierać wszystkiego z MSO. Poczytaj fora i co piszą fachowcy od linux vs. MSwin. a znajdziesz całą prawdę, a nie bzdury dzieci z gimnazjum jaki to linux cool.

~mtn

08-02-2012 12:49

@sid, Ja tez nie chciałbym się kłócić, ale sytuacja jest taka a nie inna. To co dla pana Nazira jest wadą, dla mnie jest zaletą. Mam pełny wybór. Nie muszę używać tysiąca tweakerów aby zmienić proste ustawienia. Pulpit ma być według MOJEGO zarysu, a nie MICROSOFTOWEGO. Jakoś nikomu za specjalnie nie przeszkadza fragmentacja Androida, tymczasem o Linuksie mówi się "jakiż to pofragmentowany, do d*py, bo mi to nie działa, albo to jest nie wygodne". Zainstalujcie, heh, Windowsa na procesorze ARM. D*pa, instalacja się nie uda, może dopiero Ósemka coś pomoże. Linuksa z GUI mogę nawet na 386DX zainstalować, a stąd blisko do kalkulatorów czy zapałek ;) I akurat sterowniki to nie problem, bo wszystko po instalacji mi DZIAŁA. Są otwarte sterowniki, kodeki etc. A co grupy, do której mnie bezczelnie przypisano, to wg ciebie należą też do niej Google, Oracle i inne takie firmy, tak? Nie chce mi się już wiecej gadać, i tak to nic nie da.

~mtn

08-02-2012 12:48

@sid, Ja tez nie chciałbym się kłócić, ale sytuacja jest taka a nie inna. To co dla pana Nazira jest wadą, dla mnie jest zaletą. Mam pełny wybór. Nie muszę używać tysiąca tweakerów aby zmienić proste ustawienia. Pulpit ma być według MOJEGO zarysu, a nie MICROSOFTOWEGO. Jakoś nikomu za specjalnie nie przeszkadza fragmentacja Androida, tymczasem o Linuksie mówi się "jakiż to pofragmentowany, do d*py, bo mi to nie działa, albo to jest nie wygodne". Zainstalujcie, heh, Windowsa na procesorze ARM. D*pa, instalacja się nie uda, może dopiero Ósemka coś pomoże. Linuksa z GUI mogę nawet na 386DX zainstalować, a stąd blisko do kalkulatorów czy zapałek ;) I akurat sterowniki to nie problem, bo wszystko po instalacji mi DZIAŁA. Są otwarte sterowniki, kodeki etc. A co grupy, do której mnie bezczelnie przypisano, to wg ciebie należą też do niej Google, Oracle i inne takie firmy, tak? Nie chce mi się już wiecej gadać, i tak to nic nie da.

nick...

25-02-2012 07:07

Dodam jeczsze ze ow tajemniczy starozytny gnostycyzm odcisnal pietno na calym starozytnym swiecie i zostawil swoj slad we wszystkich znanych wtedy religiach.W religii grekow i rzymian istnial taki ruch religijny jak Hermes Trismegistos, w religii Zydow sabbataizm oraz ebjonim.Chrzescijanscy gnostycy uwazali Jezusa za tak zwanego oswieconego .

nick...

23-02-2012 22:42

Samo ich inseintie bardziej podnieca Pana Autora niz tak nieistotne rzeczy jak Chrystus, zbawienie duszy i przywilej czczenia ?prawdziwego? Boga.Nieprawdaz?

~mtn

08-02-2012 12:47

@sid, Ja tez nie chciałbym się kłócić, ale sytuacja jest taka a nie inna. To co dla pana Nazira jest wadą, dla mnie jest zaletą. Mam pełny wybór. Nie muszę używać tysiąca tweakerów aby zmienić proste ustawienia. Pulpit ma być według MOJEGO zarysu, a nie MICROSOFTOWEGO. Jakoś nikomu za specjalnie nie przeszkadza fragmentacja Androida, tymczasem o Linuksie mówi się "jakiż to pofragmentowany, do d*py, bo mi to nie działa, albo to jest nie wygodne". Zainstalujcie, heh, Windowsa na procesorze ARM. D*pa, instalacja się nie uda, może dopiero Ósemka coś pomoże. Linuksa z GUI mogę nawet na 386DX zainstalować, a stąd blisko do kalkulatorów czy zapałek ;) I akurat sterowniki to nie problem, bo wszystko po instalacji mi DZIAŁA. Są otwarte sterowniki, kodeki etc. A co grupy, do której mnie bezczelnie przypisano, to wg ciebie należą też do niej Google, Oracle i inne takie firmy, tak? Nie chce mi się już wiecej gadać, i tak to nic nie da.

Nazir50

08-02-2012 14:19

@"mtn" / Pod MSwin. też mogę miec dowolny pulpit i nic mnie nie zmusza do własnych ustawień. Może masz pirata to piszesz bzdury... taka jest prawda ze legalny oem/box MSwin. deklasuje każdy linux i wszystko działa bez problemu jak spełnia wymogi dla MSwinXP/Vista/7 . Jak czytam wypociny idiotów od pingwina to zawsze chcą cos udowodnić na siłę ze drukarka-kamera nie działa pod win7 a na linux jest ok. Jak ktoś jakiś stary model chce odpalić pod win7 to trzeba sterowniki doinstalować tylko a nie pisać bzdury...jak kupisz sprzet który jest dla win7 to wtykasz w usb i smiga. Żenujące jest że linuksiarze od grzebania w systemie i ściąganiu na linux wszystkiego z repo jako tacy specjaliści nie potrafią nagle pobrać jednego sterownika na stronie producenta do tego starego grata jak nie wykrywa tego system lub WU. Jeżeli tak banalna prosta aktualizacja dla MSwin. jest problemem dla linuksiarzy to faktycznie poziom 12 latków i ciemnogród.

sid

08-02-2012 10:43

uzywam linuxa dziennie na 2 komputerach.do netu.prac biurowych itd zwykle codzienne uzytkowanie komputera i nie wyobrazam sobie powrotu na winde.a te wszystkie klutnie sa totalnie bez sensu

~mtn

08-02-2012 09:28

A ja proszę Nazira50 aby przestał bezczelnie gadać i nie marudził. Dla jednej osoby Linux jest systemem rewelacyjnym, a dla innych Windows. Jak panu nie pasuje ten artykuł, to niech nie gada bzdur i siedzi na Windowsie, skoro chce. Największym zagrożeniem dla Linuksa są bezmózgowcy, którzy tylko umieją "Dalej" klikać i nie mają nawet odwagi spróbować czegoś innego. A na takiego pan wygląda. Brak słów. I czuje się urażony, bo połączenie Linux + Wine stosuję i biedakiem/piratem NIE JESTEM!

Nazir50

08-02-2012 10:23

@"mtn" / z pewnością nie jest pan Piraciarzem jak 90% tych anonimowych którym bardzo przeszkadza umowa zapisów ACTA aby nie krasć. Z pewnością musi pan używać Wine na linux aby piraty dla MS jakoś uzywać i proszę mi nie wmawiać że ktoś będzie się babrał na Wine z jakimś programem mając do wyboru legalny MSwin. Czekam jak nowy Bios na nowych maszynach zablokuje instalację dziurawych_nie bezpiecznych linux i wtedy zobaczymy ile osób kupi laptop za 2000-3000zł. z systemem linux mając za to samo wybór z MSwin8. Tacy jak pan fanboys zostaną lub stare graty pc na których da się jeszcze Mint zainstalować do zabawy i przegladarki. bo żaden myślący nie kupi laptopa z linux jak brak podstawowych użytkowych programów. Nie ma co się obrażać ale myślec i słuchać innych opini i doświadczeń.

Nazir50

08-02-2012 10:06

@"mtn" / Największym wrogiem i spadającym zainteresowaniem linux są tacy jak pan ludzie oraz środowisko które nie potrafi się dogadać ze sobą i zrobić jednej dobrej dystrybucji na laptopy. System ma działać i mają być na niego dobre użytkowe programy a nie partyzantka i szukanie rozwiązań w necie aby coś działało lub nadawało się do pracy-domu-biura. Z tego co widzę i czytam to dochodzi do takich bzdur jak uzytkownicy inych distro , obrażają się na Ubuntu_Unity. To pokazuje z kim mamy doczynienia i że to nie poważna grupa osób jak ten system. Nic też dziwnego że producenci unikają idiotów i takiego systemu jak nie wiadomo kogo wspierać. Nikt za darmo nie będzie pisał programów-sterowników na 600 odmian aby takim jak Ty wszystko rozdawać bo idea nie pozwala kupować. Dlatego Mint i inne badziewia to tylko zabawa, system dziurawy jak sito i zero zabezpieczeń a użytkownicy na poziomie 12 latków i ciemnogród jak widać reakcję.

Nazir50

08-02-2012 00:51

@"Robert Szyszka" Dodam panu dla świadomości , że jak kogoś uczciwergo stać na legalne programy dla MS to mają MSwin legalny na laptopie i nie muszą instalowac distro Mint z Wine lub innej protezy systemu MS aby odpalić program który jako legalny szybciej i sprawniej działa na własciwym systemie. Linux i Wine w 99% używają tylko piraciarze lub fanboys lina.

nick...

25-02-2012 03:52

pisze:Po pzirwsee: cudne zdjecia! Takie wyraziste, ulozone i.. smaczne:)Po drugie: panini- cos co zawsze chcialam sprobowac Twoje wyglada smacznie i jeszcze to polaczenie smakow.. Ale szczerze mowiac nie mam takiego urzadzenia i wydaje mi sie, ze w zwyklym sandwichu to nie przejdzie:( A jaka to bagietke uzywasz? Bo, az tak cienkich to nie widzialam:O Mimo wszystko:i tak schrupalabym taka panini!

nick...

23-02-2012 18:41

co ceiwake np. moje spoldzielnia rozwiesila informacje, ze nalezy usuwac dach z parapetow i balkonow pierwszy raz od wielu lat ceiwake jak to ma sie do odpowiedzialnosci jezeli taki kawal sniegu zsunie sie z parapetu i spadnie np. na auto i wyrzadzi szkode?

Mama Nazira

08-02-2012 08:37

Januszku, nie brałeś dziś jeszcze tabletek!!!

Nazir50

08-02-2012 10:10

@"Mama Nazira" / Dlatego Mint i inne badziewia to tylko zabawa, system dziurawy jak sito i zero zabezpieczeń a użytkownicy na poziomie 12 latków i ciemnogród jak widać po takim zachowaniu. Gdy ktoś pisze prawdę i ma rację w 99% to zaczyna się obrażanie lub inne bzdury tej samej w Polsce grupy dziwnych osób (tak zwanych użytkowników linux)

Nazir50

07-02-2012 23:51

@"Robert Szyszka" Jak panu opinia o linux prawdziwa nie odpowiada to proszę zachowac swoje bzdury-wypociny dla siebie i nie kasować komentarzy które obnarzaja prawdę o tym badziewiu do zabawy..

Nazir50

07-02-2012 23:49

Linux mint to porazka i nie polecam.!!!

Polecane

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »