Plikostrada.pl nie boi się UOKiK. Jest też bezwzględna w egzekwowaniu abonamentu

Serwis Plikostrada.pl to częsty gość na różnych forach, gdzie niezadowoleni internauci zamieszczają krytykujące go wpisy. Korzystajcie z tej usługi rozważnie, gdyż w żadnym wypadku nie możecie liczyć na wyrozumiałość ze strony jej właściciela, którym jest firma z siedzibą (!) w Dubaju...

W 2009 roku polski Internet zalały wpisy tysięcy osób, które skorzystały z usługi serwisu Pobieraczek.pl. Przyciągnęło je świetnie brzmiące hasło "10 DNI POBIERANIA ZA DARMO!", które skusiło do wypełnienia formularza rejestracyjnego (część z poszkodowanych twierdziła jednak, że nigdy nie odwiedzała Pobieraczka). Z czasem na ich skrzynkę zaczęły jednak spływać maile od firmy Eller Service s.c. wzywające do zapłacenia abonamentu. Ponadto w przypadku nieletnich, niezgodnie z obowiązującym prawem, straszyła ona opiekunów powiadomieniem o całej sprawie właściwego miejscowo Sądu rodzinnego i opiekuńczego.

W końcu, w odpowiedzi na liczne skargi konsumentów, działalności Pobieraczka przyjrzał się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który zakwestionował stosowane przez niego praktyki zawiązywania obowiązującej umowy (nawet na rok) w momencie rejestracji na portalu oraz naliczania opłaty już od pierwszego dnia, czyli inaczej niż sugerowało to wspomniane na początku hasło.

Zobacz również:

W związku z wykrytymi oszustwami naruszającymi zbiorowe interesy konsumentów UOKiK nałożył na spółkę Eller Service łączną karę w wysokości 239 140 zł. Oczywiście odwołała się ona od tej decyzji, którą jednak pod koniec marca tego roku utrzymał Sąd Apelacyjny. Koniec końców serwis Pobieraczek.pl zakończył swoją działalność.

Nadchodzi Plikostrada.pl...

Co ciekawe, wraz z "uśmierceniem" Pobieraczka w Internecie pojawił się kolejny podobny serwis: Plikostrada.pl. Poniższe fakty wydają się potwierdzać, że za obiema usługami stoją te same osoby:

- układ stron serwisów jest do siebie wizualnie mocno podobny (w przypadku Plikostrada.pl. okres darmowego pobierania został jednak wydłużony do 14 dni)

- dociekliwi internauci donosili, że administratorzy nowego serwisu pozostawili w jednym z plików adres https://www.pobieraczek.pl (faktycznie tak było, później został on zamieniony na https://www.plikostrada.pl)

- w przypadku obu serwisów pojawiały się identyczne bardzo pozytywne komentarze (raz pisał je Marcin S. z Wrocławia, raz Tomek K. z Krakowa)

- w Regulaminie obu serwisów znajdują się tak samo brzmiące fragmenty. Dwa z nich pokazują poniższe zrzuty ekranów:

Regulamin - Pobieraczek.plRegulamin - Pobieraczek.pl

Regulamin - Plikostrada.plRegulamin - Plikostrada.pl

Nauka nie poszła w las...

Przyglądając się dokładniej wspomnianemu Regulaminowi okazuje się, że tym razem mamy do czynienia z firmą Smart Tech Connect Ltd. z siedzibą w... Dubaju, co skutkuje m.in. tym, że "Sądem właściwym do rozpatrzenia sporu pomiędzy Stronami jest sąd właściwy dla miejsca zamieszkania lub miejsca siedziby strony pozwanej." Ponadto możemy się przekonać, że pisząca go osoba wyciągnęła wnioski z historii z Pobieraczkiem i zamieściła wyraźne informacje na temat możliwości odstąpienia od umowy w czasie trwania Okresu Bezpłatnego. W drugim paragrafie znalazł się natomiast następujący bardzo istotny punkt:

"Umowa zawierana jest na pełen okres świadczenia Usługi (zwany dalej "Okresem Świadczenia Usługi“), na który składają się łącznie czternastodniowy okres bezpłatnego świadczenia Usługi (zwany dalej "Okresem Bezpłatnym“ oraz dwunastomiesięczny okres odpłatnego świadczenia usługi (zwany dalej "Okresem Płatnym“)."

Serwis próbuje się więc zabezpieczyć przed zarzutami, jakie wcześniej miał w stosunku do Pobieraczka UOKiK.

Plikostrada nieugięta i bezlitosna jak Pobieraczek

Oprócz wymienionych wcześniej przykładów serwisy Plikostrada.pl i Pobieraczek.pl łączy tak samo zaciekłe dążenie do odzyskania należnego abonamentu poparte wysyłaniem do użytkowników ponaglających e-maili. Przekonał się o tym jeden z naszych Czytelników z Olsztyna, który na początku kwietnia zarejestrował się, lecz nie zdążył wyrejestrować w ciągu 14 dni (wiedział o tej możliwości i miał zamiar z niej skorzystać), gdyż trafił do szpitala. Nawet przesłanie skróconego odpisu potwierdzającej to karty informacyjnej ze szpitala nic tutaj nie pomogło...

Plikostrada ma gdzieś UOKiK

Co interesujące, po otrzymaniu kolejnego z rzędu ponaglenia nasz czytelnik odpisał:

"Ponieważ Wasze żądania mają charakter próby wyłudzenia przed chwilą wysłałem zawiadomienie do UOKiK a w poniedziałek składam zawiadomienie do prokuratury."

Odpowiedź była następująca:

"Wysyłane do Pana pisma mają charakter wezwań do wywiązania się z ciążących na Panu zobowiązań. Naturalnym charakterem takich wezwań, jest wskazanie dłużnikowi środków prawnych z których może skorzystać wierzyciel w celu realizacji swoich roszczeń.

Spółka nie posiada na terenie Polski oddziału ani zakładu, tak więc nie podlega jurysdykcji Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów."

Szczególnie interesująca wydaje się być druga część w/w odpowiedzi. Postanowiliśmy napisać w tej sprawie do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów pytając o to, czy Plikostrada może mieć rację. Dodatkowo poprosiliśmy o informację, czy do Urzędu wpływają skargi konsumentów. Oto odpowiedź:

Ad. 1

ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów daje nam możliwośc prowadzenia postępowania wobec przedsiębiorców z UE i spoza UE. Możemy przeciwdziałać praktykom naruszającym zbiorowe interesy konsumentów, które wywołują skutki na terenie Polski. Usługa jest przecież skierowana do polskich konsumentów...

Ad. 2

wpływają do nas skargi na portal plikostrada.pl. Od 15 maja Prezes UOKiK prowadzi postępowanie wyjaśniajace, w którym analizuje umowy zawierane przez spółkę Smart Tech Connect Ltd w Dubaju (właściciel portalu) z konsumentami. Postępowanie jest na bardzo wczesnym etapie, nie postawilismy zarzutów (toczy się w sprawie, a nie przeciwko). Sprawdzamy, czy w jakikolwiek sposób mogło dojść do naruszenia zbiorowych interesów konsmentów.

Jak widać, całej sprawie przygląda się już UOKiK, który nie podziela "dubajskiego" spokoju szefów Plikostrady. Pomimo tego sytuacja jej klientów nie wygląda różowo. Prezes Urzędu może bowiem co prawda nałożyć (jeżeli są podstawy) na łamiącą prawa konsumentów firmę karę, lecz cały ten proces trwa latami i nie oznacza, że poszkodowani otrzymają zwrot pieniędzy, na które zostali naciągnięci. Ponadto, skompromitowany portal można zamknąć i reaktywować go pod nowym szyldem...

Pozew zbiorowy

Oczywiście pozostaje jeszcze pozew zbiorowy, który w przypadku właściciela Pobieraczka, firmy Eller Service, prawdopodobnie będzie rozpatrywany przez sąd. Możemy jednak raczej w ciemno założyć, że proces potrwa bardzo długo. Dodatkowo wcale nie ma pewności, jaki będzie jego finał. Jeżeli jednak nawet właściciele Pobieraczka będą musieli oddać część nieuczciwie zarobionych pieniędzy sądzę, że suma ta będzie stanowiła jedynie kroplę osiągniętych zysków...

Bądźcie ostrożni

Biorąc to wszystko pod uwagę proszę Was, pamiętajcie, aby przeglądać Regulamin usług, które wymagają rejestracji. Z pewnością wiele osób narzekających teraz na wspomnianą Plikostradę nie zdecydowałaby się na jej ofertę, gdyby dowiedziała się chociażby, kto jest jej właścicielem.

Pamiętajcie też, że płacąc Pobieraczkowi, czy Plikostradzie pobieracie często pliki, które są dostępne w Internecie za darmo. Jaki jest więc w tym sens?

Poniżej kilka przydatnych informacji dla niezadowolonych użytkowników Plikostrady przygotowanych przez UOKiK podczas prowadzenia sprawy Pobieraczka:

Korzystając z Internetu należy pamiętać, że zazwyczaj rejestracja w serwisie jest równoznaczna z zawarciem umowy z przedsiębiorcą, np. na dostarczanie usług. Internauto, UOKiK przypomina, co zrobić w sytuacji, gdy:

1. zawarłeś umowę, ale nie zacząłeś ściągać plików - jeżeli przed zawarciem umowy przedsiębiorca poinformował cię o prawie do odstąpienia od niej, możesz to zrobić bez podawania powodu w ciągu 10 dni od momentu jej zawarcia. Powinieneś wysłać przedsiębiorcy oświadczenie na piśmie, w którym informujesz o odstąpieniu od umowy. Najlepiej zrobić to listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Nie trzeba przy tym podawać powodu. Pamiętajmy, że przedsiębiorca nie ma prawa pobierać od nas opłat za odstąpienie od umowy;

2. zawarłeś umowę, której warunki nie zostały potwierdzone na piśmie i nie ściągałeś plików - prawo do odstąpienia od umowy wydłuża się wówczas do trzech miesięcy;

3. zawarłeś umowę, ale na podstawie nieprawdziwych informacji, np. reklamy czy danych na stronie internetowej przedsiębiorcy - na podstawie kodeksu cywilnego możesz uchylić się od skutków złożonego pod wpływem błędu oświadczenia woli bez konsekwencji w ciągu 12 miesięcy. W takim przypadku należy wysłać taką informację, powołując się na to, że umowa została zawarta na podstawie wprowadzających w błąd informacji;

4. jesteś niepełnoletni i rejestrując się skłamałeś co do swojego wieku, a sprzedawca żąda zapłaty za produkt lub usługę - jeżeli twój rodzic lub opiekun nie wyraził zgody na transakcję, z tak zawartej umowy powinien zrezygnować, o czym należy niezwłocznie powiadomić przedsiębiorcę;

5. pamiętaj, w przypadku poniesienia szkody przez przedsiębiorcę w związku z np. podaniem nieprawdziwych informacji czy pobieraniem plików może on wystąpić z roszczeniem odszkodowawczym do sądu przeciwko użytkownikowi, osobom niepełnoletnim lub ich opiekunom.

Nie wiem w jaki sposób załatwia tę sprawę Plikostrada, ale wydaje mi się, że wiele osób powinno szczególnie przyjrzeć się tutaj punktowi nr 2 (prawo przewiduje, że w ciągu 10 dni można odstąpić od umowy zawartej na odległość. Ponadto, termin ten wydłuża się do 3 miesięcy, gdy przedsiębiorca nie wyśle pisemnego potwierdzenia zawarcia umowy). Polecam też skontaktowanie się z miejskim lub powiatowym rzecznikiem konsumentów.

Na koniec jeszcze jedno ostrzeżenie: dzwoniąc do biura obsługi klienta serwisu Plikostrada.pl musimy się liczyć z opłatą wynoszącą ponad 2 złote za minutę połączenia...

_______________________

NIE DAJMY SIĘ NABIJAĆ W BUTELKĘ. BĄDŹMY BARDZIEJ OSTROŻNI. TO PRZECIEŻ NIC NIE KOSZTUJE