Valve wyjaśnia przyczyny świątecznej awarii usługi Steam

W czasie zeszłorocznych Świąt Bożego Narodzenia serwery Valve zostały zaatakowane. Skutkowało to wyświetlaniem profili graczy zarejestrowanych na platformie Steam innym użytkownikom. Twórcy usługi wyjaśnili, jaka była przyczyną błędu i zapewnili użytkowników, że żadne wrażliwe dane nie wpadły w ręce nieuprawnionych osób.

W minione Święta Bożego Narodzenia niektórych graczy posiadających konto na platformie Steam spotkała niespodzianka. Po wejściu na stronę swojego profilu aplikacja wyświetlała im dane na temat innej osoby. Valve uporało się z problemem w kilka godzin i oznajmiło, że problem dotknął 34 tys. z 125 mln użytkowników usługi.

Przyczyną problemu był atak typu DDOS. Próbując uporać się z ruchem wyższym o 2000 proc. niż zazwyczaj, i to nawet biorąc pod uwagę zimową wyprzedaż w sklepie. Partner Valve rozpoczął proces cache'owania danych. W wyniku błędu użytkownikom zaczęły się wyświetlać profile należące do innych osób.

Zobacz również:

Awaria Steam naraziła użytkowników na wyciek prywatnych danychAwaria Steam naraziła użytkowników na wyciek prywatnych danych

Wśród danych jakie można było zobaczyć adresy podane przy rozliczeniach płatności, adresy poczty elektronicznej, cztery ostatnie cyfry numeru telefonu zarejestrowanego w usłudze Steam Guard, ostatnie dwie cyfry numeru karty płatniczej i historię zakupów. Valve zaznacza, że nawet wszystkie te dane nie mogły zostać wykorzystane do przejęcia konta i kradzieży pieniędzy.

Valve obiecało skontaktować się bezpośrednio z użytkownikami, których dotknęła awaria i podkreśla, że nawet po wyświetleniu informacji innemu użytkownikowi nie miał on możliwości edycji danych profilu nienależącego do niego.