Rosyjskie władze chcą zakazać Windowsa na swoich komputerach

O tym, że władze Rosji są niechętne korzystają z systemów operacyjnych i rozwiązań z zachodniej półkuli i Europy, pisaliśmy nie jeden raz. Teraz mianowany przez prezydenta Putina "car internetu", German Klimenko, zapowiada walkę z Microsoftem, Google oraz Apple.

Zapowiedzią tej walki jest rezygnacja z systemu Windows na komputerach należących do agencji rządowych oraz zastąpienie go specjalnie zmodyfikowanym pod potrzeby władz Linuksem (warto przypomnieć, że podobne rozwiązanie zapowiadały także władze Chin po tym, gdy Microsoft skończył wsparcie dla Windows XP). Ponadto na Apple i Google w zostanie nałożony dodatkowy, 18% podatek od sprzedaży produktów cyfrowych i usług online. Jak uzasadnił to Klimenko: "gdy kupujesz aplikację w Google Play czy App Store gdziekolwiek w Europie, podatek VAT odprowadzany jest w miejscu zakupu. Tak jest wszędzie w Europie, poza naszą republiką bananową".

German KlimenkoKliknij, aby powiększyćGerman Klimenko

Klimenko nie obawia się, że Google może wycofać się z Rosji i jako alternatywę pokazuje krajowe usługi - Yandex.ru oraz Mail.ru. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że służby państwowe mają dostęp do ich serwerów i mogą kontrolować wszystkie maile, podglądać przesyłane pliki, itp. W 2014 roku prezydent Putin stwierdził, że "internet to projekt CIA", czym zasugerował, że Rosja będzie starać się o własną sieć - pozostającą oczywiście pod kontrolą państwa. A czy wyjdzie? Czas pokaże.

Zobacz również: