Windows 10: użytkownicy niezadowoleni z auto-aktualizacji

W Sieci pojawiło się wiele wpisów internautów narzekających na zainicjowanie procesu aktualizacji komputera do Windows 10 bez ich wyraźnej aprobaty.

Zgodnie z zapowiedziami Microsoft wdraża coraz agresywniejszą politykę aktualizacyjną mającą na celu przekonanie użytkowników Windows 7/8.1 do przeprowadzenia darmowej aktualizacji do systemu Windows 10. Ostatnim jej przejawem było nadanie z początkiem lutego 2016 roku aktualizacji do Windowsa 10 statusu rekomendowanej. Spowodowało to duże oburzenie wśród części użytkowników poprzednich okienek, którzy zaczęli skarżyć się, że na ich komputerze zainicjowany został bez ich wyraźnej zgody proces aktualizacji do "dziesiątki".

Jak przebiega ten proces?

Według Mary Jo Foley z ZDNet następująco:

- pojawia się powiadomienie informujące, że na komputerze zaplanowano przeprowadzenie aktualizacji do Windows 10 w ciągu następnych 3 lub 4 dni

Zobacz również:

- użytkownik ma możliwość przesunięcia tego terminu, lecz musi kliknąć w mało rzucający się link. Kliknięcie w "x" zamykający okno powoduje, że powiadomienie pojawi się ponownie na godzinę przed planowanym rozpoczęciem aktualizacji

- jeżeli użytkownik nie zareaguje po upływie godziny rusza proces aktualizacji

W tym momencie jedynym sposobem, aby wycofać się z aktualizacji jest odrzucenie umowy licencyjnej. Wówczas system cofnie się do poprzedniej wersji "okienek", co jednak jest dosyć czasochłonne.

Co na to Microsoft?

Z wydanego przez Microsoft oświadczenia wynika, że nie widzi problemu ponieważ użytkownik nadal ma kontrolę nad aktualizacją mogąc wybrać, czy chce z niej skorzystać, czy nie.

Co zrobić, gdy aktualizacja została przeprowadzona?

W przypadku nieopatrznego zaakceptowania wspomnianej wcześniej umowy licencyjnej należy pamiętać, że w ciągu 30 dni można powrócić do poprzednich "okienek".