4W - Własne WWW

Dzisiaj można śmiało powiedzieć: ''Do zaprojektowania i wykonania strony WWW nie trzeba uczyć się języka HTML''. Wszystko za sprawą nowych, coraz lepszych programów do składu internetowych publikacji, w których idea WYSIWYG niebezpiecznie zbliża się do praktyki. Czy oznacza to, że WebMasterzy-programiści będą musieli się przekwalifikować?

Dzisiaj można śmiało powiedzieć: ''Do zaprojektowania i wykonania strony WWW nie trzeba uczyć się języka HTML''. Wszystko za sprawą nowych, coraz lepszych programów do składu internetowych publikacji, w których idea WYSIWYG niebezpiecznie zbliża się do praktyki. Czy oznacza to, że WebMasterzy-programiści będą musieli się przekwalifikować?

Jeszcze kilka miesięcy temu na rynku oprogramowania użytkowego dla Internetu brakowało rozsądnych aplikacji do składu stron WWW (World Wide Web), czyli plików zawierających tekst w standardzie HTML (HyperText Markup Language). Oczywiście, w Sieci znajdowaliśmy sporo shareware'u, który jednak miał tę podstawową wadę, że nie wyświetlał na ekranie zmian zachodzących po zmodyfikowaniu tekstu źródłowego. Programy te ułatwiały włączanie do pliku HTML odpowiednich fragmentów, zwalniając programistę z pamiętania składni rzadziej używanych poleceń. Daleko im jednak było do miana aplikacji do składu stron WWW. A programiści nadal korzystali z najlepszego ich zdaniem programu - Notatnika.

W pewnym momencie sytuacja na rynku oprogramowania "drgnęła". Owym mikrowstrząsem było skierowanie na rynek popularny dwóch pakietów: Microsoft FrontPage i CorelWEB. Owszem, już wcześniej kilka firm zaczęło promować swoje produkty na rynku publikacji internetowych, wystarczy wspomnieć pakiet Macromedia Backstage, lecz tylko dwóch gigantów oprogramowania dla komputerów klasy IBM PC stać było na intensywniejszą akcję marketingową i upowszechnienie demonstracyjnych wersji aplikacji. Nie można także zapomnieć o Netscape Navigatorze 3.0 Gold, posiadającym zintegrowany edytor HTML.

Wcześniej niż FrontPage i CorelWEB pojawił się pakiet Corel WordPerfect z opcjami eksportu i edycji plików HTML, oraz grupa MS Internet Assistantów dla aplikacji biurowych z MS Office. Mogę jednak śmiało stwierdzić, że zarówno Microsoft jak i Corel nie traktują tych programów zbyt serio, gdyż ich możliwości są znacznie rozbudowane we FrontPage'u i CorelWEB-ie. Jednak zaznaczyło się już pierwsze pole zastosowań dla popularnego oprogramowania do składu stron WWW (nazwijmy je np. WWW Publishing): szybka konwersja istniejących dokumentów (tekstów, arkuszy, prezentacji) na format HTML i przygotowanie ich tym samym do publikacji w Internecie lub Intranecie. Publikacje te nie muszą spełniać przy tym wyrafinowanych kryteriów estetycznych, gdyż zazwyczaj chodzi o przekazanie treści merytorycznych, a nie o stworzenie powalającej na kolana witryny reklamowej. Wystarczy, aby zachować jak najwierniej wygląd wyjściowego dokumentu i aby czynność wykonywana była automatycznie.

Taki WWW Publishing w pierwszej wersji pakietu FrontPage wymagał najpierw wyeksportowania pliku w formacie RTF (Rich Text Format) i dopiero później - wczytania do edytora HTML. WEBTransit, z CorelWEB, obsługuje także trzy najwazniejsze formaty edytorów tekstu (Word, WordPerfect i AmiPro/WordPro). Nowy FrontPage (wersja 97) importuje dokumenty z wielu wersji Word-a, Works-ów i WordPerfect-a (także staruszka Write'a), a także - arkusze Excel-a. Można rzec, że zasięg formatów obejmuje ponad 75% stosowanych współcześnie programów biurowych. Warto podkreślić, że poprawnie konwertowane są tabelki, nawet z opcjami kolorowego tła pod komórkami.

Zupełnie odmiennym polem dla zastosowań WWW Publishing jest projektowanie atrakcyjnych stron WWW "od zera". Jest to zadanie wymagające bez wątpienia współpracy grafika, który swoim fachowym i wyczulonym na estetykę wzrokiem będzie potrafił nadać publikacji internetowej przyciągającą widza formę. Tutaj zadanie stojące przed programem jest dużo większe, gdyż powinien on udostępniać wszystkie, aktualnie dostępne elementy języka HTML, zachowując jednocześnie zasadę WYSIWYG (What You See Is What You Get). Z drugiej strony, grafik musi zdać sobie sprawę z ograniczeń, jakie nakłada format dokumentu i nie starać się wymusić na programie rzeczy niemożliwych z założenia. Nie wolno jednak poddawać się bez walki. Choć standard HTML nie przewiduje tekstu szpaltowanego, można posłużyć się tabelkami, w które daje się wpasować nawet pionowe linie dzielące łamy.

Możliwości programów do składu stron WWW są różne, można tylko podsumować, że najnowszy FrontPage 97 jest już bardzo rozbudowany i pozwala wpisywać skrypty JavaScript, VBScript, włączać aplety Javy, obiekty ActiveX i Plug-ins. Są to elementy dostępne raczej programistom, niż grafikom, lecz w dobie nowych możliwości technicznych stają się one synonimami atrakcyjności publikacji internetowej. FrontPage97 może zadowolić dość wymagających WebMasterów. Trochę mniej superlatyw daje się powiedzieć o CorelWEB Designerze. Jego niedostatki techniczne rekompensowane są przez bogate biblioteki elementów graficznych i gotowych szablonów stron WWW.

Pakiet FrontPage 97 jest wyposażony w całkiem zgrabny serwer WWW i FTP (File Transfer Protocol), który być może nie sprawdza się przy setce internetowych gości połączonej równocześnie, lecz jest na pewno wystarczający dla 10 internautów. Dodatkowym elementem, służącym stricte do WWW Publishing-u jest MS Image Composer - aplikacja graficzna o przeznaczeniu głównie do tworzenia rysunków wyświetlanych na ekranie monitora. Jest to bardzo udany program i uważam, że znajdzie sobie miejsce w warsztacie każdego WebMastera. Warto podkreślić, że zastosowano spójny interfejs użytkownika dla nowego FrontPage'a i MS Internet Explorera 3.0.

Internet oswojony staje się bardziej przyjazny. Jednym z elementów oswajania Sieci jest bez wątpienia upowszechnienie umiejętności "przyrządzania" stron WWW. Z jednej strony niesie to niebezpieczeństwo umieszczania na Sieci dużej liczby mało wartościowych dokumentów, zaś z drugiej - Internet staje się siecią ludzi i dla ludzi. Co przeważy? Na to pytanie nie podejmuję się odpowiedzieć. Niewątpliwym faktem jest udostępnienie narzędzi do WWW Publishing zwykłym użytkownikom komputerów osobistych i co za tym idzie - przeniesienie środka ciężkości przy projektowaniu stron WWW z programowania na projektowanie graficzne. Być może dzięki temu polskie zasoby internetowe staną się zbliżone w wykonaniu do porządnych wzorców światowych?


Zobacz również