60 lat minęło, czyli krótka historia konsoli

W listopadzie ubiegłego roku dwie konsole nowej generacji - Sony PlayStation 3 oraz Nintendo Wii - dołączyły na sklepowych półkach do Xboksa 360 Microsoftu, wszyscy oczekiwali ostrego starcia trzech firm i trzech pomysłów na konsolę. Tak też się stało... Najnowsze produkty to już kolejna generacja konsoli. Warto zatrzymać się na chwilę, spojrzeć wstecz i popatrzeć, jak wyglądała historia takich urządzeń - bo chyba mało kto wie, że pierwszy wniosek patentowy, opisujący urządzenie, które można nazwać konsolą do gier, trafił do amerykańskiego Urzędu Patentowego równo... 60 lat temu. Przez kolejne dziesięciolecia konsole powoli się rozwijały (któż nie pamięta Ponga, "automatów do gier", Pegasusa, czy PSX-a) - aż do pojawienia się "konsol nowej generacji", o wiele wydajniejszych w zakresie przetwarzania grafiki o wielu współczesnych "pecetów". Zapraszamy więc na krótką wycieczkę w przeszłość...

Na początek przypomnijmy co stało się, gdy kilka miesięcy temu do Xboksa 360 dołączyły PS3 i Wii. Koncern Sony, pewny swojej miażdżącej przewagi technologicznej, uśpiony wynikami sprzedaży PS2, szumnie zapowiadał olbrzymi sukces. Tymczasem okazało się, że ma wielkie kłopoty z dostarczeniem na rynek odpowiedniej liczby urządzeń. Gdy, jak się wydaje, kłopoty się skończyły i w sklepach pojawiły się zapowiadane dwa miliony konsoli, analitycy rynkowi zaczęli powątpiewać, czy ktoś je kupi. Atmosferę wokół PS3 dobrze oddają słowa jednego ze znanych developerów, który określił konsolę mianem "totalnej porażki".

W tym samym czasie Microsoft dobrze wykorzystał fakt, iż jego Xbox 360 zadebiutował rok przed produktami konkurencji. Dotychczas realizuje wszystkie założone plany dotyczące sprzedaży, znacząco obniżył cenę produkcji, a zarówno jego konsola, jak i gry na nią sprzedają się lepiej niż analogiczne produkty konkurencji.

Xbox 360, Nintendo Wii, PlayStation 3

Xbox 360, Nintendo Wii, PlayStation 3

Wii, czyli niespodzianka

Największą niespodziankę sprawiło jednak Nintendo. Jako jedyne zaprezentowało typową, klasyczną konsolę (Xbox 360 i PS3 to w porównaniu z nią wielofunkcyjne multimedialne kombajny), ma najsłabszą rynkową pozycję, a mimo to poziom sprzedaży Wii zaskoczył wszystkich, a niektórzy specjaliści sądzą, że do końca bieżącego roku to właśnie konsola Nintendo okaże się najchętniej kupowanym urządzeniem tego typu.

Tak więc Wii prze do przodu w zadziwiającym tempie, Xbox 360 spokojnie realizuje postawione przed nim cele, a przyszłość PS3 jest coraz bardziej niepewna.

Najnowsze produkty to już kolejna generacja konsoli. Warto zatrzymać się na chwilę, spojrzeć w tył i popatrzeć, jak wyglądała historia takich urządzeń.

Rok 25 p.e.k (przed erą konsoli)

Za początek historii, a raczej prehistorii, konsoli, powinniśmy prawdopodobnie uznać rok 25 p.e.k (1947 według kalendarza gregoriańskiego). Wówczas, dokładnie 25 stycznia, do amerykańskiego Urzędu Patentowego trafił wniosek nr 724,444. Rok później, 14 grudnia 24 r.p.e.k (1948), wnioskodawca otrzymał upragniony dokument. Patent numer 2,455,992 opisywał "Urządzenie rozrywkowe z działem elektronowym". Czytamy w nim, że patent dotyczy "wynalazku odnoszącego się do urządzenia, na którym można rozgrywać grę. Gra charakteryzuje się tym, iż wymaga uwagi i zręczności podczas rozgrywki oraz operowania urządzeniem, na którym rozgrywana jest gra. Zręczność może, w miarę toczenia się rozgrywki zostać poprawiona, a ćwiczenie się w uwadze prowadzi do sukcesu". Gra polegała na trafienie symboliczną rakietą w cel.

Fragment wniosku patentowego Thomasa J. Goldsmitha.

Fragment wniosku patentowego Thomasa J. Goldsmitha.

Właścicielem patentu był Thomas J. Goldsmith junior i nic nie wiadomo o tym, by jego urządzenie okazało się rynkowym przebojem.


Zobacz również