Możliwy jest zapis w formacie RAW+JPEG, a obsługę urządzenia zwiększa wizjer o rozdzielczości wizualnej 922000 pikseli. Nowy model jest o 1000 zł droższy od poprzednika - A1, którego cena została obniżona o 10 procent. Sugerowane ceny detaliczne: Dimage A2 - 5499 zł, Dimage A1 – 4499 zł.
Pomiar światła: wielosegmentowy (300), skoncentrowany, punktowy,
Wszystko bylo by w porzadku gdyby nie kiepski autofocus (wolny i czasami nie lapie ostrosci) oraz nie najlepszy pomiar swiatla. Poza tym obsluga, ergonomia, menu bardzo dobre.
Jestem posiadaczem A2 od wczoraj i jestem zadowolony zaczynałem od Zenita 12-ki przez kodaka dx6490 cx7525 aż mam upragniony aparat. wbrew licznym opiniom w różnej prasie uważam że aparat dobrze ostrzy nie ma problemów ze śwatłem obsługa jest intuicyjna aparat dobrze leży w ręce jest też dobrze wyważony, przyciski i pokrętła są tam gdzie trzeba, wygląd aparatu jest atrakcyjny sprawia wrażenie profesjonalnego.
Mam od niecałych 2 tyg. i sobie chwale. Automat z**** ale na manualu BOMBA! AF czasem głupieje ale mozna to opanowac! Zamieniłbym go tylko na lustrzanke cyfrową!! komentarz edytowany przez moderatora
Mam minoltę dimage a2 od ok. 1 miesiąca. w ciągu dnia , na zewnątrz jak i w pomieszczeniach robi bardzo ładne zdjęcia, natomoast wieczorem w pomieszczeniu zdjęcia są fatalne. Są niedoświetlone, ciemne, poprostu nijakie. pierwszy plan jest w miarę dobry, a za nim już tylko czarna plama. Korzystam z dodatkowej lampy minolty 5600, robiłam przeróżne ustawienia i nic.Pomocy!!!!!
Komentarz dla Marcina65. Mam A2 od 4 dni i szzerze mowiac twoje problemy sa dziwne (moze faktycznie wina egz.) Od razu po wlaczeniu bez zadnego ustawiania recznego zrobilem w domu (juz bylo ciemnawo) kilkanascie zdjec i kazde dobre.Zaznaczam ze nigdy wczesniej nie mialem w reku nawet lustrzanki. Wykorzystalem caly zakres zooma plus macro szeroko- i wasko-katnego, anti-shake i wszystko ok. Nalezy jedynie pamietac aby podniesc lampe gdy ciemno, bo zbyt dlugie czasy naswietlania daja mizerne efekty.
Właśnie kupiłem sobie A2 po długich konsultacjach w sklepach fotograficznych, na forum Allegro i z użytkownikami. Na razie nie mogę wiele powiedzieć o tym aparacie bo dopiero go rozpracowuję ale taż zastanawiałem się nad wyborem pomiędzy Sony F828 a Minoltą A2. Po wyżej wymienionych konsultacjach doszedłem do wniosku, że Minolta jest bezkonkurencyja. W najbliższym czasie pewnie dołączę moje opinie po pierwszych dniach z aparatem. Pozdrawiam i zaprawszam do dyskusji.
Myślę że po kilkudniowych wariacjach porównywania A2 F828 doszedłem do wniosku że od strony technicznej fotografia jest mi obca lub też trafiłem na wadliwy ezemplaż MINOLTY, czy co jest najbardziej prawdopodobne - że zachwalany przez wielu aparat jest totalnie do bani. Pomimo sporej ilości wylanego poty i gruntownej analizy możliwości ustawień nie byłem w stanie uzyskać przyzwoitego poziomu ostrości na dosłownie żadnym zdięciu - zwłaszcza na tzw. długim końcu obiektywu. Występujące szumy są poprostu nie do przyjęcia i to nawet przy czułości ISO64. Rzeczywiście potwierdza się fakt, że w stosunku do SONY, Minolta w obsłudze jest bardziej "fotograficzna"i przypomina do złudzenia prawdziwą lustrzankę ze zmienną optyką. Natomiast co do jakości zdięć w pełnym tego słowa znaczeniu jest poprostu kiepska. Trudno mi ocenić czy za tski stan rzeczy odpowiedzialna jest optyka, czy też oprogramowanie które nią steruje. Jednak fakt pozostaje faktem, że przeznaczeniem aparatów fotograficznych jest robienie zdięć a nie generowania złudzeń. Ciekawe co na ten temat powiedzieliby przedtawiciele KONIKA-MINOLTA.
dwie na marginesie tematu: 1. dlaczego nie ma aparatów dla leworęcznych lub ze sprawnym lewym okiem? like me? 2. proszę w opisach podawać dopisek: miałem / nie miałem w rękach; robiłem nim / nie robiłem nim. To nie jest złoźliwe. dopisek ujawnia źródło informacji: własne / od przyjaciól / tłumaczona ulotka.
Niezły sprzęcik, tylko uważam iż cena jest za bardzo wygórowana.

