A ja mam Firefox-a i zupelnie nie wiem o co tym wszystkim ludziom chodzi :P Mnie sie tam nic nie sypie :)
W łindołsie więcej osób szuka dziór niż w linuksie. :) Żeby tak bhyło kod Windowsa, musiałby być ogólnodostępny a sam Windows darmowy, a tak nie jest. Gdybyś ty chciał szukać i łatać winde ,nie możesz tego zrobić bo nie masz dostępu do kodu,a ci co mają to mała garstka wszystkich programistów M$ ,mała w porównaniu z milionami programistów rozwijających Linux na całym świecie A co do przeglądarki IE to pocieszające jest ,że ludzie zczynają zauważać ,że M$ nie dba o jakość swoich programów, i mam nadzieje ,że z czasem zaczną używać powszechnie nie tylko przeglądarek innych producentów, ale emigrować na inne systemy operacyjne. Bez Windows naprawde też sie da pracować.
jeśli liczyć ilość łatek to windows wydaje się bezpieczniejszy. Ale czy jest dla nas ważna ilość łatek czy ilość dziur? Ja wole mieć 900 mega updadate bo to świadczy o tym, że ktoś szuka dziur i je łata, a nie jak w przypadku niektórych dziur w produktach MS, olewa sprawę przez 5 lat. A nowe IE pewnie będzie integralną częścią nowego Windows. Ciekawi mnie także jak w nowym IE będą obsługiwane standardy, jak narazie MS usiłuje zmonopolizować sieć dzięki kompletnym olewaniu wszystkich i wszystkiego.
Ja używam firefoxa i nie muszę się już o to martwić. A co do bezpieczeństwa windy to w jakimś raporcie było, że jest bezpieczniejsza od linuksa. Nie wiem ile w tym prawdy, ale w łindołsie więcej osób szuka dziór niż w linuksie.
ciekaw jestem o ile więcej dziur będzie miała ta nowa wersja, bo przecież nowe "Windy" miały być bezpieczne!!! W takim razie dlaczego od dawna jest już 4 Service Pack dla Win 2k (!?), a Service Pack 2 dla XP ma więcej dziur niż łat? Przeraszam, ale to jest żałosne. Poza tym używam Mozilli, jak już siedzę w Windowsie (bo przeważnie w Linuksie) i nikt nigdy nie namówi mnie na uaktulanienie IE
Uzywam narazie Opery i jestem zadowolony, nie wyskakuja mi zadne pop upy, nie wgrywaja sie wirusy, dialery, znajdujace sie na stronkach xxl i z crakami itd. Polecam...
Microsoft będzie chciał wykorzystać Internet Explorera do promocji swojej wyszukiwarki, która ma w pięć lat wygryźć z interesu Google. W ciągu ostatnich miesięcy IE stracił ponad 5% rynku. Po premierze Firefoksa wyraźnie widać, że proces ten nabiera tempa. Tymczasem ilość błędów wykryta przez ostatnie dwa miesiące stawia IE w tragicznym świetle. Jeśli Microsoft nic nie zrobi, może stracić duży kawał rynku. Oby nowa wersja IE była wreszcie zgodna ze standardami, w których tworzeniu Goliat z Redmond również uczestniczył.
Wszystko fajnie. Ale jak ktoś chce być bezpieczniejszy to polecam Firefoxa lub Operę. No i precz z wieloma "darmowymi" dodatkami do systemu. Nie dość że są DUŻE problemy żeby je odinstalować to jeszcze non-stop próbują łączyć się z netem.
Niech M$ zrobi coś porzytecznego dla Informatyki i przestanie rozwijać tego śmiecia (i oczywiście wyrzuci go z systemu)...