75 lat więzienia z powodu gry w GTA?

Czy zabawa w Grand Theft Auto może zachęcać do napadów i morderstw? Z punktu widzenia graczy to niedorzeczne. Z drugiej strony stoi jednak sprawa Gregory Colberta, szefa gangu Nut Cases z Oakland... Czytajcie dalej.

Choć stwierdzenie, że ktoś dostał wyrok 75 lat więzienia z powodu zabawy w Grand Theft Auto jest dla graczy po prostu śmieszne, to z pewnością wiele osób (pokroju słynnego Jacka Thompsona) bez wahania użyje go w dyskusji na temat brutalnych gier wideo.

Skąd zatem wzięła się ta myśl? Z artykułu w "San Fransisco Chronicie". Gazeta informuje o wyroku 75 lat więzienia dla Gregorego Colberta (27 lat), szefa gangu Nut Cases. Oskarżenie dotyczyło zabójstwa, jakie skazany popełnił w 2004 roku. Postępowanie wobec reszty gangu nadal trwa. Wszyscy oskarżeni są o liczne zbrodnie, w tym zabójstwa.

Co to ma wspólnego z GTA ? Otóż w toku sprawy członkowie gangu powiedzieli policji, że często spędzali czas na zażywaniu narkotyków i graniu w Grand Theft Auto. Po takiej "sesji" wychodzili na ulice Oakland (Kalifornia) i odtwarzali komputerowe zbrodnie w rzeczywistości. Były wśród nich brutalne napady i morderstwa.

Czy w takim razie powinno się wprowadzić całkowity zakaz sprzedaży gier wideo? W końcu GTA namawia do zabójstw, Need for Speed do szaleńczej jazdy, a World of Warcraft do biegania z mieczem po ulicach...


Zobacz również