napewno szkodzi ale na ile to niewiem i nie moge usunac badziewia
witam antywirus znalazl mi ROOTKITA ale za cholere nie moge go usunac po operacji usuniecia wlacza sie restart i po chwili znow go znajduje
mam to samo...czy to bardzo groźne dla komputera? nie znam się na tym, dlatego wole się upewnić...
Sorka ze wtrace kilka groszy ale to co przeczytalem (wypowiedz Herektyka) to mnie po prostu rozwalilo. Zrozum idioto ze w informatyce juz od dawien dawna jest podzial na tych dobrych (hackerow) i zlych (crackerow). Hackerzy znajduja dziury w systemach po to zeby pomagac je naprawiac a crackerzy wykorzystuja owe dziury do swoich atakow (w celu przechwycenia przeroznych kont [w tym bankowych] itp.). Co do Linux-a to gowno wiecie zabezpieczenia ma lepsze co jest prawda ale obsluguje tez znacznie wieksza ilosc programow (dla niewtajemniczonych wirus to tez program). Wiec nie da sie powiedziec co bedzie bezpieczniejsze. Najlepiej korzystac z zapor,antyvirow,aktualizacji,programow wykrywajacych spam i programow wykrywajacych przestawione w tym artykule rootkity a wasze bezpieczenstwo w sieci bedzie naprawde minimalne.
Mam dziwnego wirusa. Do kazdego dokumentu HTML w kodzie tego dokumentu dopisuje byle jakie znaki. Antywirus nie wykrywa tego, wiec to chyba rootkit.
drogie zj*by nie pier****** o linuksie bo artykuł jest o rootkitach w syst. windows NT/XP!!!!! Mam jakiegoś rootkita, i tak: - aktywny skaner antywirusowy nic nie wykrył w pliku który uruchomiłem - wirus (rootkit?) wyłączył antywirusa i usunął mu pliki - nie pozwala zainstalować żadnego programu antywirusowego... Chyba jedyną metodą pozbycia się tego g**** będzie format :/
Nie rozumiem po co to ten reveler rootkit. Przecież jeśli we flashu biosa zagnieździ sie busy np. to żaden czyściciel go nie wykryje wtedy format nie pomóze tylko płyta główna do wymiany. Po winda mam easy cleanera i nie narzekam.
dobre, linux jast mało elstyczny ;P Ci, którzy siedzą w linuksie twierdza, że jest dużo bardziej konfigurowalny niż winda. Pozostaje wierzyć im na słowo, albo sprawdić samemu. A programów bez wad nie ma i nie będzie. Są tlyko takie, które jest łatwiej i tródniej shackować, oraz bardziej i mniej popularne. Patrząc z punktu widzenia hackera- nie opłaca się pisac wirusów pod linuxa, bo mało ludzi z niego kożysta. Jak bym pisał wirusa, to wolałbym zainfekowac 1000 komputerów, niż 1. Poza tmy jak coś jest nietypowe, to nie wiadomo czego się po tym spodziewać. Linuxów jest od huja i trochę, a każdy może mieć swoją wersję jaja. A w przypadku progsów ukrywających się w systemie wystarzczy zmienić 1 linijkę w jaju, żeby program zdechł. Tylko trzeba wiedziec, gdzie. ps: doskonałych proramów nie ma i nie będzie
tak, uzylem tego softu, odlanazl kilka "podejrzanych" wpisow do rejestru, ale ta akurat byly OK, czyli poprawne. Ale u znajomego dorwalem chyba rootkita, skubany, przy skanowaniu jego dysku podlaczonego jako drugi do mojego kompa (Norton AV) nie wykryl nic , owszem powywalal kilka robakow i koniec. Ale przy starcie systemu z JEGO DYSKU - wirusek sie uaktywnia, czyli moze to byc tzw. Persistent rootkit. skubany musi sie odpalac razem z jakims procesem systemowym, na dysku wtedy pojawia sie pliczek identyfikowany jednoznacznie jsko wirus, ale z racji tego ze jest to odpalane jako proces systemowy - nie mozna go usunac, a procesu nie da sie zabic. Tak samo dzieje sie przy uruchamianiu Windy w trybie awaryjnym. Bede to sprawdzal Rootkit Revealerem, bo tak naprawde nie jhestem w stanie dojsc gdzie wirusek siedzi, podejrzewam ze podmienil jakis prik systemowy, ktory oprocz tego ze nadal wykonuje swoje standardowe zadania, to jeszcze wykonuje dodatkowe procesy, okreslone przez autora wiruska. A ja knie da rady - to tylko format c: ;-((((
A może ktoś mądry powie czy są programy do wykrywania rootkitów w windows 98se bo się z takimi programami nie spotkałem a może windows 98 se ich nie posiada bo te proramy przedstawiane nie są pod win 98 se
a tak poz tym kto glupszy, kto mniej lamer, winda czy lin. uzyl ktos tego softu - bo z Waszych komentarzy nie bardzo wynika cos konstruktywnego.
Kot_cośtam, a kto niby twierdzi że windowsy są bez wad? I wyp***** z tym swoim blogiem. Jak chcesz go reklamować, to dodaj do katalogu stron PCWORLDa. Bossot - to, że niektóre aplikacje są bez wad to nie tylko wynik dużych nakładów finansowych, ale też małej elastyczności. One nie muszą obsługiwać sprzętu, ani być "przyjazne" w obsłudze. Gdyby linux był tak popularny jak winzgroza, to musiałby być bardziej elastyczny i prostszy, a to by pociągnęło za sobą większą liczbę dziur.
HEHE, NO TAK, WINLAMY JUŻ OD DAWNA NIE MAJOM ARGUMENTÓW, WIĘC TWIERDZĄ, ŻE WINDOWS JEST BEZ WAD, A JEST KRYTYKOWANY, BO TAK JEST COOL- LOL!!! INFO DLA WAS: WINDOWS TO SZAJS, SZCZELNY JAK SITO, ISTNA KARMA DLA INTERNETOWYCH ROBALI. W PRZYSZŁOŚCI TYLKO LINUKS BĘDZIE SIĘ LICZYŁ, SMUTNE, ALE PRAWDA. >>KOTTIPTOP.BLOGSPOT.COM<<<
mój przedmówca dobrze prawi... Niestety jest ogólna moda: all krytyje - ja też - jestem cooll ( a później po cichu pytanie, a o czym my właściwie rozmiawiamy ??? (takie pytanie postawi tylko 10% coolowców - ta mądrzejsza część)... Może to i dobrze bo jakby nie było tych pseudoinformatyków połowa nas przeszłaby na bezrobocie, a tak pracy jest zawsze do bólu ;)................. Niom a teram można mi juz nawtykać
w linuksie są błedy jak najbardziej ale jest ich po prostu mniej, a te krytyczne (nie każdy bład oznacza od razu zwis/możliwość włamania sie do kompa) są dużo szybciej łatane, najpózniej pare dni po ukazaniu sie informacji o bugu a w przypadku windows jest to pare(naście albo i dziesiąt) miesęcy co daje twórcom wirósów mase czasu..... ale przejdzmy do rzeczy jądro linuksa zostało przebadane pod wzgledem błedów i wyszlo że na tysiąc lini kodu przypada 5x mniej błedów niż w oprogramowaniu komercyjnym (przy czym chodzi to o te wersje co są w sklepie do kupienia a nie żadne bety czy inne testowe) windowsa niestety nieudało sie przebadać (a szkoda było by ciekawe porównanie). wiec niech wszystkie koty i inne oszołomy wbiją sobie do tych pustych głów ze każdy bardziej skomplikowany program (a system operacyjny jest nawet bardzo skomplikowanym programem) zawiera błedy i bezpieczenstwo zależy glównie od ich ilości oraz czasu łatania. są oczywiscie wyjątki niemal pozbawione błedów ale są to specialistyczne programy kosztujący przynajmiej 10x tyle co komputer na którym je odpalono i stosowane np w sprzecie ratującym życie albo elektkrowniach atomowych do sterowania reaktorami...... ogólnie wszedzie tam gdzie niezawodnośc i działanie "chocby sie paliło i waliło" są ważniejsze od kosztów. zresztą w takich zastosowaniach nie wykorzystuje sie windows ani linuksa tylko systemy czasu rzeczywistego np qnx.
User: g**** wiesz a gadasz...nie ma podziału kto się skąd wywodzi...a jeśli już, to napewno nie z linuxa, tylko unixa, ale ty pewnie powiesz, że to jest to samo...i kto Ci powiedział, że hackerzy nie atakuja linuxów - oczywiście, że atakują, tylko jest znacznie mniej udanych prób...i jacy crackerzy baranie ? może phreakerzy, hahaha.... komentarz edytowany przez moderatora
Linux ma to do siebie że nikt nie chce włamywać się do niego,bo crackerzy atakują windowsa, a nie linuxa, z którego się najczęściej sami wywodzą - można się z tym zgadzać lub nie, ale to prawda
Coś tu śmierdzi.
Wszyscy ponizej macie ultra niska znajomosc dzialania systemow operacyjnych. Tym bardziej tych ktorych uzywacie. Posze wiec skonczcie ta 'dyskusje', gdyz jedyne co w tej chwili robicie to sie osmieszacie.
Czy zrozumienie tego artykułu przekracza możliwości linux-owego Kota, a do tego jeszcze Tip-topa?
@CHAM I PROSTAK: TAK, TAK, CO I RAZ SIĘ SŁYSZY O KOLEJNYM ROBAKU WYKORZYSTUJĄCYM JEDNĄ Z NIEZLICZONYCH DZIUR LINUXA... A NIE, TO O WINDOWSIE. JAKOŚ TE "TYLE SAMO DZIUR" W ŻADEN REALNY SPOSÓB NIE PRZEKŁADA SIE NA POWSTAWANIE ZAGROŻEŃ DLA ZWYKŁYCH USERÓW. A KWESTIE TWOJEJ SŁABEJ WYOBRAŹNI TO JUŻ NIE MÓJ PROBLEM. >>KOTTIPTOP.BLOGSPOT.COM<<<
Kot_Tip_Top - przerzucam się na linuxa i co dalej? A dalej same problemy. Zwłaszcza, że na linuxa znajdują tyle samo dziur co na windowsa, a szczerze wątpię, że instalacja łatek odbywa się w tak samo prosty i przyjemny sposób jak w windowsie. Jeżeli ktoś znający się na rzeczy będzie próbował włamać się na mój system, to nie ma różnicy czy będę używał windowsa, linuxa, beosa czy czegokolwiek, bo i tak zrobi swoje. Potwierdzenie moich słów jest w powyższym artykule. Skończ już te żenujące próby udowodnienia wyższości linuxa nad windowsem, bo pomimo iż ten pierwszy jest niezaprzeczalnie lepszy, to nie wyobrażam sobie np. grafika który by musiał pracować w Gimpie i zapomnieć o PaintShopie czy Photoshopie...
Zapominasz że przed sporą częśćą virusów można sie uchronić łatając Windows używając antyvira i zapory ogniowej więc w ostatecznie jak ktoś chce to może żyć w miare spokojnie. Jesli czytałeś choćby wstęp tego artykułu to powinieneś się zorientować że przed virusami opisanymi w tym artykule nie uratujesz się nawet używając Linuksa więc niewiele da zmiana systemu. Takie virusy i tak cię dorwą.:-)
Co ma rootkit do bezpieczeństwa Windows. Przecież rootkity były i są także w systemax Unix i podobnych. Zresztą wystarczy wpisać w google linux rootkit i dużo tego znajduje. Sama nazwa rootkit też nie pochodzi z systemów Windows.
Ty tak masz, czy to tylko choroba przejsciowa ?
I DLA ODMIANY WIADOMOŚĆ O DZIURZE W WINDOWS. WINDA TO EWENEMENT W SKALI ŚWIATOWEJ- LICZBA WIRUSÓW, TROJANÓW I ROBALI JEST 100 RAZY WIĘKSZA NIŻ PROGRAMÓW I GIER NA TE PLATFORME. CZY JESZCZE KTOŚ MA WĄTPLIWOŚCI, ŻE CZAS PRZEŻUCIĆ SIĘ NA LINUXA?