Ten "binarny XML" który W3C chce wynajdować po raz kolejny już istnieje i nazywa się ASN1.
>Jestem ciekaw jak w przedstawionej przez siebie "semantyce" masz zamiar >zrealizować zagnieżdżanie elementów, albo kontrolę poprawności składni. >Gdyby rozwiązanie było takie proste, to już by je zastosowano. A właśnie >"rozwlekłość" składni xml'a paradoksalnie dała mu szansę na sukces. Dobrze się zastanów zanim napiszesz. Zagnieżdżenie elementów? Proszę bardzo... <cośtam :cośtam="cośtam" bla bla <cośtam1 :cośtam2="bla" hjk hjk> bla bla> lub używając drugiego sposobu: <<cośtam cośtam="cośtam"> bla bla <<cośtam1 cośtam2="bla"> hjk hjk> bla bla> Napisanie parsera takiej składni jest bardzo proste (spróbój jak nie wierzysz) tak samo jak kontrolowanie jej poprawności. Co więcej jak zastanowisz się dobrze nad tym co napisałem dojdziesz do wniosku że w "mojej" składni znaki "=" są całkowicie zbędne -- można je z powodzeniem zastąpić spacjami i nie wprowadzi to niejednoznaczności ani nie skomplikuje parsera. Jeśli chcesz wiedzieć dlaczego "mojej" napisałem w cudzysłowiu przyjrzyj się jezykowi Lisp.
Nie skończyli CSS 3 i wszystkich modułów XHTML1.1 a już dopsko pchają w trepanowanie XML. Jak tak dalej pójdzie XHTML stanie się dopiero standardem za 15 lat a my będziemy się cieszyć z XHTML1.0, który okaże się tak stary jak obecnie HTML4.1
Errata: popełniłem poniżej literówkę. Oczywiście nie chodzi o XLS'a (bo ten format nie jest żadnym standardem i nikt poza MS nie wie jak jest narpawdę zbudowany) ale XSL'a :-) czyli eXtended Style Language :-)
Jestem ciekaw jak w przedstawionej przez siebie "semantyce" masz zamiar zrealizować zagnieżdżanie elementów, albo kontrolę poprawności składni. Gdyby rozwiązanie było takie proste, to już by je zastosowano. A właśnie "rozwlekłość" składni xml'a paradoksalnie dała mu szansę na sukces. I dla wszystkich którym wydaje sie, że XML to następca HTML - nic bardziej błędnego. Fakt, że XML podobnie jak HTML wykorzystuje język znaczników, oraz fakt, że jedną z aplikacji XML'a jest XHTML (niestety bowiem czysty HTML jest niezgodny ze składnią XML'a) nie oznacza tej pozornej implikacji. Prawdziwym źródłem sukcesu XML'a jest oddzielenie formy od treści (czyt. dane w XMLu są zupełnie pozbawione informacji o prezentacji owych, bo te można odpowiednimi XLS'ami zaprezentować w postaci HTMLa i do PDFa.
> Gdyby nie XML nie bylo by HTML Kolego tyś się chyba z choinki urwał. HTML był przed XML. Poza tym w roku 1996 kiedy standard XML został zaproponowany w wielu domach w Polsce stały już PC'ty (były to najczęściej AT286). A co do samego XML to nie dość ze jest prosty jak szprycha w kole, a robi się z niego supertechnologię, to w dodatku jest zupełnie niepotrzebnie koszmarnie rozwlekły. Czy nie lepiej jest zamiast pisać: <cośtam cośtam1="cośtam3"> bla bla bla bla </cośtam> napisać: <cośtam :cośtam="cośtam" bla bla bla bla> albo ewentualnie: <<cośtam cośtam="cośtam"> bla bla bla bla>
nie ma ci narzekac, xml to plik tekstowy i latwo mozna go skompresowac nawet w locie przez serwer ww uzywajac webserisu w dodatku i tak jest juz okrojony bo powstal jako aplikacja SGML stworzonego chyba przez Hitach jeszcze kiedy PC w kazdym domu byl Sc-fi wiec nie moze byc marketingowym chwytem. Gdyby nie XML nie bylo by HTML
a ja od poczatku bylem zdania ze XML pomysl specow od markietingu;) wymyslili go to zeby na byle g*** pisac "powered by xml". to zreszta ci sami co wykumali "powered by .net" i "using werbservices" :D komentarz edytowany przez moderatora
spokojnie. po to został wymyślony aby ułatwiał życie, nie komplikował. Przepustowości sieci rosną, urządzenia mobilne stają się bardziej wydajne a konsumpcja energi spada wraz z nowymi technologiami. Zalety użycia XMLa są o wiele większe aniżeli koszty jego eksloatacji. TRzeba czasu aby ten standard znalazł swoje miejsce i został dobrze wykorzystany.

