Pingwinek - instalacjaPotencjalny użytkownik na pierwszy rzut oka jest w stanie ocenić, czym aktualnie zajmuje się twórca Pingwinka i czego można się w przyszłości spodziewać. Niestety, diagram jest chyba jedynym elementem, którym Pingwinek tak naprawdę może się pochwalić. Instalator wita nas łamaną angielszczyzną i ubogim, tekstowym interfejsem. Przykra sprawa - daję sobie spokój z Pingwinkiem.
Ekran startowy Linuksa EduCDTwórcą Linux-EduCD jest Rajmund Radziewicz, osoba znana dobrze w świecie oprogramowania open source i bardzo dobrze - wśród nauczycieli. Sam Linux-EduCD na być z definicji pomocą dydaktyczną. Udaje się, jak widać!
Linux-EduCDDługo można by się rozwodzić na temat EduCD, dlatego wymienię tylko te cechy, które wyjątkowo mi się spodobały.
Menu Linuksa EduCDEduCD z założenia jest dystrybucją Live, ale jeśli przypadnie nam do gustu, nie powinniśmy mieć szczególnych problemów z jej instalacją na dysku twardym.
Hmm może to ja mam takie szczęście lub pecha ale moja instalacja Auroxa Licve zakończyła sie na 188% (instalacji po 10 godzinach) niepowodzeniem. jak ktoś wie gdzie był błąd proszę o kontakt.
Że ja wcześniej nie zobaczyłem tego artykułu... :-)) 2005... Wtedy mnie tu w zasadzie jeszcze nie było... Dla mnie kolejność to właśnie EDU-CD (Knoppix) i KateOS (Slackware)... Faktycznie do Slackware trzeba pewnego doświadczenia... Jak do deski serfingowej... Ale jak już się nauczysz to chcesz nią jeździć nawet po mieście... Aurox to kicha... PLD jest dla developerów...
Biedne dzieci nie będą używać linuxa bo im gierki nie działają :( Jakie to smutne ;(
Głupoty opowiadasz. Na linuksa jest masa dobrych gier, w tym natywnie działający UT, Quake3, ET itp. Jeśli nie ma - to masz Cedegę (emulator gier). Poza tym Linuksa nie wybiera się jako platformę dla gier. Jego zalety tkwią zupełnie w czym innym. Jeśli masz zamiar tylko grać, to rzeczywiście - lepiej pozostań przy Windzie.
idź pan z linuksem, a ludu nie bądź naiwny. długo nie pogracie ;]
a i mała uwaga, nie przesiadajcie się na linuxa ludzie czasem tylko dlatego że "fajnie" wyglądają okienka, albo kumpel polecił, ja jestem zdania że póki wszystko działa OK (ewentualne niegroźne zwisy wchodzą w rachubę) to nie ma co się czepiac, bo się zawodzicie, linux nie ma fajerwerków, to jest po prostu solidny system nic ponadto.. ja przesiadłem bo potrzebowałem ogromnej stabilności systemu i lepszej wydajności (grafik), pozatym zawsze chciałem system zainstalować raz i mieć spokój wiedząc że nie będę miał zaśmieconego dysku po kilku miesiącach, gentoo używam już od 8 miesięcy, ani raz nie zawiesił się bez mojej interakcj ( czyt. mojej winy ) i działa szybciej niż niejedna wersja Okienek M$, ale gdyby M$ bardziej dopracował produkt nim wypuści go na rynek, spewnością zostałbym przy ich systemach... nie ma co kręcić, M$ ma dobre pomysły, nie ma się co czepiać o monopol. Dlatego powtarzam, zmieniajcie system jeżeli NAPRAWDĘ tego potrzebujecie, zmiana systemu to nie błahostka. Pozatym radzę początkującym używac przed całkowitą przesiadką obydu systemów. Ja sam osobiście do wczoraj miałem zainstalowanego Windows98SE, ale odkąd uruchomiłem Neverwinter Nights na linux system został usunięty ( dop. czasami człowiek pograć musi ). Pozdr.
EXGA, gentoo hmm :] miła instalacją, prawda? Aczkolwiek system nie ma równych (IMHO: Używałem również Debian'a i pałeczke lidera przyznaje Gentoo)
trochę szkoda, że zleckeważyłeś PLD; może to i nie system dla "zielonych", ale na stronach PLD są świetne instrukcje do... no do wszystkiego; ta dystrybucja ma to do siebie, że twórcy sa perfekcjonistami: bardzo uważają, żeby nie wypuścić stabilnej wersji z 1 błędem, więc jest cały czas wersja testowa, oficjalnie 2.0 AC, której wszyscy używają, bo 1.0 to dinozaur; a gdyby chociaż połowa istniejących dystrybucji była tak dopracowana, to byłoby świetnie
Czy tekst ten ukaże się w wersji papierowej? Artykuł jest świetny. Można tylko odrobinę go rozszerzyć.
@igipop Obecnie rozwijaną wolną implementacją BeOSa jest HaikuOS (dawniej OpenBeOS). A czy coś z tego w przyszłości wyjdzie, to trudno powiedzieć... http://www.haiku-os.pl http://www.haiku-os.org
Poczatkowy uzytkownik i tak wybierze SUSE lub Mandriva. Ambitny slacka badz debiana. To sprawdzone typy, z dlugoletnim doswiadczeniem, raczej nie sprawiajace wielu klopotow. Potem wybiera cos, zgodnie z ambicjami np PLD by zostac developerem, albo Gentoo by mogl zostac ricerem ;). A co do frustracji to wole jednego inteligentnego uzytkownika Linuksa niz 2000 idiotow.
Mam prośbę, może się narażę, ale czy redakcja mogłaby poświęcić choćby maleńki teskt systemowi BEOS. To był superowy systemik, naprawdę, co się z nim stało?
Tekst jest bardzo dobry. Zupełnie inny niż typowe porównania dystrybucji. Osobą wydającą werdykt jest użytkownik początkujący i patrząc od tej strony zgadzam się z wynikami i sposobem oceny.
Co do Auroksa, podobnie jak autor mam o nim kiepskie zdanie. Właśnie na tej dystrybucji zaczynałem. Przy 512MB ramu działał strasznie wolno nawet jak zmieniłem WM na XFCE4. Poza tym często się wieszał. Gdyby nie lektura brdzo niepochlebnych opinii na temat samen dystrybucji zrezygnowałbym z Linuksa. Jednak zmieniłem go na Fedorę i tu było miłe zaskoczenie. System ani trochę się nie mulił. Przez pół roku, używany niemal codziennie, zawiesił się tylko 2 razy (z mojej winy). Wszystko wreszcie działało jak należy. Teraz używam Gentoo i jestem z niego zadowolony. Moze coś się zmieniłom ale nie polecałbym nikomu Auroksa, bo łatwo się zniechęcić. Początkującym z polskich dystrybucji poleciłbym EduCD lub, jeśli chcą lepiej poznać Linuksa i są wytrwali, PLD lub KateOS. Co do angielskiego: trzeba się języków uczyć, a nie tylko spolszczeń sszukać. W UE jesteśmy.
czy popdruid musi tak upierdliwie pisac? bo kazdym zdaniu trzy kropki i durnowaty usmieszek.
Po tym artykule mam ochote zainstalowac Linuxa.
No - język Angielski lepiej rozumieć jak ktos chce się zajmować Linuxem... :-)) Język w menu KateOS to nie Szekspir ale jest zrozumiały... Naprawdę lepiej jest mieć tylko polską klawiaturę i czcionki + reszta po angielsku - wtedy nie uczymy się dwa razy tych samych terminów z których większość i tak nie ma odpowiednika w języku polskim... W informatyce to dobre rozwiązanie...:-)) Pudełko to pudełko ale serwer to... To serwer...:-)) Pingwinek na razie jest mało interesujący. Kate OS to chyba odpowiednik Slackware... Fajne! Kraj tej wielkości co Polska powinien mieć swoją dystrybucję... A Kate OS wzoruje się na bardzo dobrej... Źródła są do pobrania...:-)) Na razie zostanę prz Slackware ale z czasem - kto wie? :-)) Edu_CD będę chętnie używał w szkole... Do innych rzeczy jest Zip-Slack (samodzielnie zrobiony)... Aurox jest kompatybilny sam ze sobą...:-)) Od czasu kiedy nie mogłem zainstalować Neostrady przez 3 godziny (wypróbowałem naprawdę wszystkie sposoby) dałem sobie z nim spokój...:-)) Pod Slackware to mi zabrało 20 minut (długo czytałem dokumentację)...:-)) Może w nowych wersjach cos się zmieniło ale jest Slackware 10.1 z Xfce i nie mam ochoty sprawdzać...
double lol, to sie nazywa fruuusracja
lol
do Max: Większość to ma sr*** po grochówce. Jakeś ślepy poproś by ktoś Ci podtarł :) Moim zdaniem redakcja nie zadbała o błogosławieństwo Episkopatu. komentarz edytowany przez moderatora
do hes i maxa... niestety, zbyt czesto ktos albo nie rozumie intencji tekstu, albo nie rozumie tekstu albo po prostu jest frustratem.
do luke i max ciesze się że ktoś zauważył, kto jest "odbiorcą" artykułu. do poziomu dyskusji jak ulał pasuje cytat z mojego znajomego redaktora - dotyczy on co prawda innego środowiska, ale idealnie opisuje prawie każde "polskie piekiełko": cytat "całe to, nasze (w domyśle wasze) małe środowisko linuxowe (przyp. hes) roi się od znakomitych „jedynych fachowców” jednak zawsze opinie wystawiane przez „tych jedynych” budzą niepokój. Prawdopodobnie ci fachowcy mają kontakt jedynie z efektem własnej fachowości. Na świecie dzieje się bardzo wiele bardzo ciekawych rzeczy, publikuje się mnóstwo wartościowych informacji, jednak ich świadoma konsumpcja wymaga pewnego wysiłku intelektualnego i pokory wobec swoich możliwości... "Autor komentowanego artykułu moim zdaniem wykazał sporo pokory wobec siebie i swoich możliwości, skoro zainteresował tak zatwardziałego windowsiarza, jak ja... Co do reszty to mam nadzieję, że cytat jest czytelny. Nigdy w życiu nie miałem do czynienia z linuxem - jako systemem biurkowym - jest to 1 (słownie pierwszy) artykuł o linuxie, który tak naprawdę skłonił mnie do zainteresowania się tym zagadnieniem (vide moje wczorajsze posty). To tak w ramach porannej refleksji.
Znaczna czesc komentujacych opanowała już trudną sztukę czytania, tylko jeszcze czytanie ze zrozumieniem im nie wychodzi. Ludzie - z tekstu jasno wynika, że napisany jest z pozycji początkującego, nie znającego zupełnie Linuksa. A Wy zaraz wyskakujecie z krytyką i totalnym mieszaniem autora z błotem (jasne, On sie podpisał nazwiskiem, to go można gnoić, Wy sie chowacie za neostradowym IP). Rzeczywiście, sporo w tekście krytyki - ale pozytywnej, autor wskazuje co powinno się zmienić w poszczególnych dystrybucjach. Moim zdaniem dużo powinno - większość z komentujących tutaj wciąż pluje na Windows i dziwi się ignorancji polskich userów, którzy nie próbują przechodzić na Linuks. A jak mają przejść, skoro tak naprawdę nie mają na co? Nie do końca zlokalizowane systemy, nieprzyjazne instalatory, bugi - ja sie nie dziwie ich rezerwie...
do misza: autor jest tepakiem bo przedstawil jak wyglada rzeczywistosc? moze zmyslil te problemy? Tobie poszlo gladko, ale moze nie czytales co jest napisane na ekranie i tylko naciskales wciaz enter? Zrozum intencje!!
nie rozumiem czego sie czepiacie, autor specjlanie podszedl do tematu "jestem poczatkujacy, nieangielski i slyszalem slowo linux" i tak wlasnie opisal przygody z linuchem. Jezeli z tego powodu jest tepakiem, to jak chcecie do jasnej cholery rozpowszechniac linucha? narzekacie ze winzgrozowcy to debile bo jedynie macie wy profesjonalny system, ale widac ze nie chcecie ulatwic przechodzenia ludziom na linucha. Chyba sie dobrze czujecie bedac 1-2% uzytkownikow komputerow, ale za to mamy jedeyny i sluszny system bo winzgroza to syf. Jak chcecie zeby wiecej uzytkownikow uzywalo linucha to ich do tego musicie zachecic a nie zniechecic. W koncu moze przejda na jakas angielska dystrybucje, moze i lepsza ale nie mozna zaczynac przygody z linuxem jedynie wtedy kiedy ma sie doktorat z informatyki. Jak to ma byc dla ludzi to musi byc prostrze, bo nie tylko kompami ludzie sie zajmuja, ale gotowaniem, sprzataniem i praca. I nie maja czasu na wgryzanie sie w katalog /etc. dla autora 5, dla megalomanow 1
No cóż... autor to albo wyjątkowa kaleka, albo najbardziej pechowy gość o jakim słyszałem. Żeby instalacja auroxa sprawiała tyle problemów? Matko! Jak sobie przypomnę moje pierwsze spotkanie z Auroksem... instalacja poszła tak gładko że aż się bałem że jednak za łatwo (a to był aurox 9), a co dopiero wersja 10.x Poza tym, merytorycznie tekst słabiutki. Zgadzam się z przedmócami że coraz bardziej lejecie wodę Panowie Redaktorowie - brak fachowości wyłazi bym powiedział :-)
Trochę się czepiacie uważam. Tekst jest fajny i napisany z perspektywy zwykłego usera. Brakuje tylko trochę głebszego opisu charakterystycznych cech dystrybucji. Np. specyficznych skryptów w Pingwinku, LTSP w Linux-EduCD itd.
Powoli tu sie robi onet. Napisac byle co. Wazne zeby tytul byl i byl chwytliwy. :( A w srodku nic.
Panie Darek - a od kiedy w internecie jest sie per Pan??? Proponuje przejrzec pare "wczesnych" (co nie znaczy nie aktualnych" zasad i regul. Internet NIGDY NIE BYL I NIE BEDZIE POD KRAWATEM. I radze sie tego nauczyc - by sie nie rozczarowac gdzies kiedys na jakims forum...
Ta... Tak wiec - brakuje mi tutaj (formularz do oceny) ocen ujemnych albo chociaz 0. Mi, przypominaja sie artykuly z komputer swiata ("Aby sformatowac dyskietke, wloz dyskietke do stacji dyskow miekkich, uruchom eksloratora windows, kliknij prawym klawiszem na dysku A (pod moj komputer) i klikajac lewym wybierz formatuj. Nastepnie wybierz rodzaj formatowania i kliknij OK. Po zakonczeniu formatowania kliknij na OK bo zakonczono. Zamknij program do formatowania. Zamknij Ekploratora Wingrooze. Wyjmij dyskietke." A tak w skrocie - 00000000000000000000 !!!!!!!!!!!!!!!! Autor powinien raczej pisac do Bajtka (szkoda ze juz nie ma, w dzisiejszej dobie prezentowal by poziom wiedzy jak autor artykulu)lub co najwyzyej do Przyjaciolki. Ciekawe co by powiedzial na instalacje Red Hat'a 3 ?? Lub nawet Novella 3.11 .... Jak narazie zaden linux nie jest latwy w instalacji (no moze po za tymi "nie polskimi") Aczkolwiek przy licencji GNU zastanawia mnie tak naprawde ktora wersja jest polska a ktora nie? Statystycznie w polskich zostaje tylko polska... Reszta to juz kwestia przypadku. A co do nieszczesnego ciacha zwanego EduCD?? Hm... zanosi sie ze nastepny numer chipa bedzie z ta wersja... Z innej bajki - z biegiem czasu obserwuje jak z kazdym miesiacem PC WORLD zbliza sie coraz blizej dna... A raczej jeszcze nizej :( Coraz gorsze txty, coraz wiecej glupot (na zasadzie formatowania fd). Zblizacie sie tragiczenie do poziomu 1 numeru "przeczytaj mi mamo" (chociaz ta gazeta bije was na glowe). Co sie stalo z tym pierwszym PC WORLD'em? co z "branzowka" z lat 90? Bylo co poczytac i sie pouczyc-teraz mozna sie tylko zakopac pod ziemie. Szkoda gadac. Jak narazie najgorszy artykul na waszej stronie. Autora polecam wyslac do przedszkola (i tego w budynku i tego linuxowego - jak wie co to google, to znajdzie) Zdejmijcie ten tekst bo to zenada by tak powazna gazeta miala takie teksty.Nie pozdrawiam, bo przestaje was powoli szanowac. :/ Jestem zdruzgotany
Ponieważ system komentarzy jest mocno szajsowaty moje złote myśli nt. tego pseudoartykułu brzydko się zleją. 1. Jak już się pisze o dystrybucjach warto zapoznać się z forum distro, postępem rozwoju, grupą docelową, środowiskiem użytkowników itp. (vide PLD, Kate) 2. Autor zapomniał do czego służą LiveCD. W dobrym tonie jest by użytkownik mógł wypróbować dystrybucję przed jej zainstalowaniem. 4. Instalator Kate jest super. Ruszy na każdym sprzęcie a nie jak te g*wniane instalatory RM i Mandrake, które mielą 10 minut by w przypadku małej ilości pamięci przełączyć się w tryb tekstowy. v1.0 wywodziła się ze Slackware, kolejna wersja wykorzystuje już tylko to co najlepsze z tej dystrybucji i zaczęła być samodzielną dystrybucją i nie wydaje mi się, by developer zmienił formę instalatora, bo "modne są graficzne". Tak jak mit o tym jakie to dystrybucje BSD/Slackware-Like są trudne można se wsadzić w d*pę, tak samo można se wsadzić te graficzne, tandetne instalatorki, które mają większe wymagania od samego systemu. Jeżeli autor chce mieć system po polsku proszę się skontaktować z developerami. Brakuje im rąk do pracy i z pewnością się ucieszą. O tym jak dynamicznie rozwija się Kate mozna poczytać na forum. 5. PLD dawno przestało być dystrybucją tylko dla Polaków, czemu dali wyraz developerzy zmieniając rozwinięcie PLD. PLD nazwałbym polskim Debianem z powodu dosyć ciekawego i zagmatwanego rozwoju ;). Jest to jedyna polska dystrybucja, która ma jasno i przejrzyście ustalone konkretne cele (dla przykładu założenia Kate są dosyć ogólnikowe), developerzy są bardziej zaprawieni w bojach. 6. Pingwinek - jeżeli z tak głupich powodów rezygnuje się z instalacji to lepiej zostać przy Win98, bo WinXP i 2k okażą się za trudne dla początkującego. Gdy tak sobie przeglądam stronę Pingwinka, mam wrażenie, że jest to najwolniej rozwijająca się polska dystrybucja i chyba nic dziwnego, gdy zajmuje się nią dwoje ludzi. 7. Linux-EDU - tylko tutaj nie mam zastrzeżeń. Ta dystrybucja ma tez najłatwieszą drogę - może korzystać z pakietów Debiana i Knoppiksa. Co innego to polska dystrybucja a co innego dystrybucja dla początkującego o czym autor zapomniał. PLD początkowo rzeczywiście przegięło z "Polish(ed) Linux Distridution" co wytykali im użytkownicy. Kate to narazie nowość - daj im kartofla, znaczy szansę. Te distro wyskoczyło jak filip z konopii i nie zdążyło się jeszcze dobrze usadowić i skompletować lojalnych użytkowników zdolnych stale wspierać projekt.
A gdzie cdlinux.pl? Tyż fajny jest i działa.
PLD nigdy nie był i nie jest dystrybucją dla początkujących użytkowników *ksów (choć to moim zdaniem jedna z dwóch najlepszych, obok Slackware'a dystrybucji Linuksa - sentymentalnie, bo dziś u mnie UNIX wyparł Linuksa). Nie powinien w ogóle więc znaleźć się w tym zestawieniu. Autor ciekawie tłumaczy się, dlaczego próbował instalować nie to PLD co trzeba... Bogu dzięki, że nie próbował zainstalować sobie Partii Ludowo-Demokratycznej (jeżeli dobrze pamiętam - www.pld.pl) Można to wymienić jako zarzut, ale NIE MOŻNA twierdzić, że w związku z tym przetestujemy nie to co trzeba. Równie dobrze można było powiedzieć, że nie przetestował Auroksa, bo jako lamer włożył do napędu płytę złą stroną, a EduCD nie ruszył, bo zapomniał włączyć komputera. Tłumaczenie jest niepoważne. Zresztą dziś 2.0Ac jest na moje oko bardziej "stabilne" niż 1.0Ra (kernel 2.2?). Zresztą mnie "szczęśliwy traf" z Googli przeniósł na właściwą stronę :) A teraz przechodząc do tematu słabego sprzętu i Linuksa. Powiem szczerze - nie jest z tym dobrze. Problemem jest katastrofalnie mała na dzisiejsze czasy ilość RAM-u - 32MB - zapewne także mały dysk. Nie tak dawno męczyłem się z takim sprzętem i powiem krótko - uważam, że trzeba mieć sporo doświadczenia z tymi systemami, żeby działało to jak należy. Miałem P-166 i 32MB RAM, 10GB HDD (to dużo ponad standard owych czasów, dysk dołożony później). Najpierw wylądował tam Slackware, którego dało się w miarę "pociąć" (ostatnio na próbę instalowałem Fedorę bez X-ów - 1GB to lekka przesada...) - zajmował około 600MB. Ale byłem bardzo nieusatysfakcjonowany szybkością i - niestety - stabilnością jego pracy. Po pewnym czasie zdecydowałem się zmienić system na OpenBSD i jestem bardzo zadowolony. Kompletny system z X-ami, kompilatorami zajmuje 300MB. Jest sporo paczek, niezbyt nowych, ale dobrze przygotowanych (razem z paczkami system zajmuje niecałe 500MB). Działał przyzwoicie, ale 32MB to było mało. Ostatnio dołożyłem RAM-u do 128MB i system zyskał nowe życie (zmieniłem też wersję z 3.5 na 3.7 i window managera z QVWM na XFce4). Poleciłbym, ale OpenBSD to trudny system, choć moim zdaniem świetny na słabe komputery. Instalator jest wzorem nieprzyjazności (ale to celowe - to taki system eliminacji lamerstwa :) Ja szczerze mówiąc na Twoim miejscu dałbym sobie spokój - jakikolwiek Linux na słabym komputerze będzie źródłem frustracji nieprzygotowanego użytkownika. Czy nie lepiej od czasu od czasu skorzystać z jakiejś dobrej, bootowalnej płytki, a na stałe zainstalować sobie pod Windowsem Cygwina (www.cygwin.com, implementacja uniksowego API pod Windowsem + narzędzia uniksowe). Co do bootowalnych płytek - z czystym sumieniem polecam PLD Live i FreeSBIE (oparte na FreeBSD). Można oczywiście próbować jakichś starych dystrybucji, ale mają wady - trudno je zdobyć, są dużo mniej przyjazne niż obecne i - niestety - są dzisiaj zwykle dziurawe jak ser szwajcarski.
@hes: taka prawda, chociaż pewnie wielu "nawiedzonych" się nie zgodzi. sam się zdziwiłem jak odpaliłem win 95 w 36 sek na 486dx2 66 i do tego z zainstalowanym ie 4 z active desktop. chyba że chcesz się wgryźć w tex'a. możesz też spróbować z jakimś starym wordperfectem 8 ale nie wiem jak będzie z drukowaniem i polskimi literami.
Artykul przypomina mi te pisane przez mlodziezowki sceny komputerowej, chyba za szybko przeskoczone niektore tematy, i troche barbarzynskim jezykiem. Zabrakolo tez dodania slowa ze aurox to w 98% fedora. Dziwi mnie tez nieprawdopodobnie wysoka pozycja pingiwnka w sondzie, hmm czyzby sonda byla na ciastkach ? no tak to nastepnym razem moge zagwarantowac ze pld bedzie mialo 10x wiecej glosow niz inne ;), ale tym nie mniej cieszy mnie ze powstaja takie artykuly.
Panie Adamie Gołębiowski, skoro już oskarżasz autora o brak profesjonalizmu, to wykaż się przynajmniej odrobiną kultury i nie traktuj go jak kolegi, jeśli go nie znasz - wydaje mi się, że reguła rozmowy 'per pan' obowiazuje, nieprawdaz? swoja droga, spotkalem sie z deweloperka kilku polskich linuksow i mam bardzo negatywne odczucia. nie wnikam, jak wyglada sprawa core-developerow, ale osoby ktore brane sa do wykonywania projektow sa bardzo, bardzo nieodpowiednie. bardzo czesto to dzieci, ktore moga byc "w temacie", jednak brak im fachowej wiedzy, ktora zdobywa sie z czasem. dlatego, wole polecic SuSE, niz PLD, tudziez Auroxa
@Adam Gołębiowski: Bez fałszywej kokieterii dziękuję za słowa uznania. Dlaczego? Zapraszam do dokładnego przeczytania wprowadzenia do tekstu. Ile wie o PLD użytkownik stawiający pierwsze kroki w Linuksie? Zna nazwę, wpisuje ją w Google, korzysta. Źle trafił? Ojej... Jest początkujący, zatem chyba ma prawo? Co do tekstu: "Kto instaluje PLD, automatycznie staje się deweloperem tej dystrybucji", to jest on zasłyszany. Dlatego zdecydowałem się na użycie słowa "ponoć". Dziękuję za sprostowanie, w przyszłości nie powtórzę tego błędu. :) "Twój artykuł nawet nie zbliża się do obiektywizmu." W rzeczy samej - nie taki był jego cel. Artykułów "obiektywnych" jest pod dostatkiem, osobiście zdążyłem się już nimi znudzić. Dlatego postanowiłem spojrzeć nie wyimaginowanym, nieistniejącym obiektywnym okiem, ale okiem moim, kaprawym i zdecydowanie subiektywnym. Okiem początkującego użytkownika, który naprawdę bardzo chce, ale który nie zawsze potrafi wyartykułować swoje potrzeby. Efekt prac powyżej. Pozdrawiam, (ŁB)
Cóż, autor specjalnie nie popisał się tym artykułem, choć może o to właśnie chodziło? Ponadto mógłbym się czepić tego piętnowania "językowych misz-maszy" w dystrybucjach. Powiedzmy sobie szczerze - Linuks nie jest systemem na desktop. Nigdy nim nie był i prawdopodobnie nigdy nie będzie. Istnieją rozwiązania pod Linuksa ułatwiające dostosowanie go do desktopu. Nie wyobrażam sobie również zabawy w systemy operacyjne czy z czymkolwiek związanym z informatyką, bez znajomości choćby podstaw języka angielskiego. W Windows i innych systemach zdarzają się wpadki, misz-masze wcale nie mniejsze od tych, które Szanowny Autor wymienia "jeżdząc" po opisanych dystrybucjach. Kończąc: Według mnie, zanim zacznie się klepać bez sensu w klawiaturę, by zarobić parę groszy, warto choć chwilę wysilić swe szare komórki i zrobić mały "wywiad środowiskowy". Poczytać trochę opinii na sieci, zadać pytanie autorom dystrybucji. Tak byłoby profesjonalnie. Ale widać autor jeszcze do tego poziomu nie dorósł. Albo nie miał czasu - trzeba było dokończyć grę w sapera. Pozostając w tonie zaproponowanym przez autora artykułu: proponuję pozostać przy graniu w Sapera. A najlepiej trzymać się z dala od komputerów. Wszak istnieją tak "nieprzystępne", nieprzetłumaczone (całe szczęście), terminy jak "shift", "enter" czy "caps lock".
Podobał mi się ten artykuł. Polski linux powinien mieć język polski dopieszczony do maximum. Sam się nieźle zdziwiłem gdy po zainstalowaniu auroxa zobaczyłem "user" "password". Najpierw trzeba umocnić pozycję na polskim rynku a dopiero potem pchać się za granicę. A może niektóre elementy zostały celowo nieprzetłumaczone w końcu niektórym osobom bardziej pasuje język pseudo angielski niż polski - widocznie taka ostatnio moda.
Autor wykazał się nieprofesjonalizmem, brakiem przygotowania. PLD od przeszło dwóch lat nie jest rozwijane pod adresem pld.org.pl (dlaczego - to temat na oddzielny artykuł). Owszem, google ciągle niestety wypluwa tą domenę na pierwszym miejscu, ale gdyby tylko autorowi zechciał się pokilkać na kilku kolejnych wynikach, zauważyłby (miejmy nadzieję), ze prawidłowym adresem projektu jest drugi z wyników. Pingwinek został dawno temu wydawny w wersji RC, więc go opisujemy. PLD pre-2.0 sprawdza się w zastosowaniach zarówno serwerowych jak i desktopowych, no ale nie. To się nie liczy. Opiszemy starą wersję, przy okazji objedziemy (a bo ftp.pld.org.pl nie działa, a bu!). Szanowny autorze. Podziel się źródłem informacji, mówiącym o tym, że "Kto instaluje PLD, automatycznie staje się deweloperem tej dystrybucji". Odkąd jestem związany z tą dystrybucją (ok. 3 lat), z takim stwierdzeniem się nie spotkałem. "Zrób to sam" na sugestie użytkowników i owszem (jedno z założeń dystrybucji - każdy robi niejako dla siebie), ale tego co Ty sugerujesz nie. Twój artykuł nawet nie zbliża się do obiektywizmu. Jeśli chcesz krytykować, rób to będąc przygotowanym merytorycznie.
I bardzo dobrze. Swego czasu chciałem pokazać wujkowi polskojęzycznego linuksa (wujo jest z epoki cyrlicy i tą włada biegle :-) Niestety, wszystkie dystrybucje live były domyślnie angielskie. Samodzielne grzebanie w pliku ISO i zmiana parametrów nas przerosła. Tak samo jak wkurzał mnie obowiązek logowania. Jest to zbędne w dystrybucjach typu live. Mam dla każdej sesji nadawać sobie hasło? Bezsens.
re hes do sterego kompa potrzebujesz po prostu sterego linuksa (tak jak z windowsem) nowy pewnie też by ruszył ale pewnie bez x-ów (czyli sam tryb tekstowy) a już napewno bez kde-gnome (czyli tych najbardziej przyjaznych dla użytkownika menagerów okienek)
Najlepszy jest nie opisany tutaj cdlinux.pl :)
@mrroman dzięki za info - komp w tej chwili "pracuje" na win 95. tzn nie pracuje bo z niego nie korzystam. Chciałem po prostu poeksperymentować z linuxem, a szkoda mi na to przeznaczać P4 3,2 Mhz - stąd pytanko, ale dzięki za kubeł zimnej wody - ciepło dziś więc się przyda. pzdr
@hes: szczerze mówiąc, to nie wiem czy jest coś do polecenia. najszybciej będzie Ci chodził win98+office97. będzie śmigał. albo win95osr2. niestety z pakietów, sensowny jest tylko openoffice. abiword jest ale jego możliwości są umiarkowane w porównaniu z office97. gnumeric to samo. niskie wymagania linuxa to mit. sprawdza się tylko na serwerach i przy oglądaniu filmów.
@Sas: Poszukiwałem dystrybucji dla laika - prostej, łatwiej i przyjemnej w obsłudze. Ale i stabilnej. Dlatego zrezygnowałem z wersji testowych PLD, bety Auroksa 10,3 czy przedpremierowej alphy Linux-EduCD. Jedynym wyjątkiem był Pingwinek: wersja RC ukazała się tak dawno, że zdecydowałem wziąć ją na warsztat. Pozdrawiam, (ŁB)
Apeluje do wszystkich... spróbujcie linuk$a a będziecie dziękować, że jest MS Windows.
Moim zdaniem autor troszkę za szybko się momentami poddawał... Ale wsród osób używających na codzień Windows to chyba normalne... Artykuł ugruntował moje przekonanie, że polkich dystrybucji nie należy proponować początkującym. Dla nich najlepsze będą Francuska albo Niemiecko-Amerykańska...
pytanie do linuksiarzy. Coraz częściej zastanawiam się nad spróbowaniem - ale szczerze mówiąc jestem totalnym laikiem jeśli chodzi o linux. Mam w domu dwa komputery i na jednym z nich - baaaardzo stary pentium 200, 32 MB chciałbym zainstalowac linuxa. Jaką dystrybucje polecilibyście mi. Zależy mi tak naprawde na dostepie tylko do aplikacji biurowych i na ewentualnym podpięciem go do netu. Co krok po kroku powinienem zrobić? Będę wdzięczny za każda nieskomplikowaną poradę.
Odnosnie PLD - dlaczego jest testowana stara nierozwijana wersja a nie aktualna PLD-2.0 ? W chwili obecnej w fazie RC1. http://www.pld-linux.org/
zgadzam się że linux-edu jest fajnie dopracowany - podoba mi się choć tylko raz się nim bawiłem AUROX to...syf - do dziś "twórcy" nie zauważyli...Neostrady i 840 tys. jej użytkowników, taki Mandrake już od dawna domyślnie obsługuje modemy Neostrady (co najmniej od wersji 10.1) U mnie Aurox zupełnie "nie wyrabia się" na starszym sprzęcie - testowałem ostatnio 10.2 na komputerze 2x500MHz, 256RAM, 40GB HDD(ATA133) - na takim sprzecie się okrpnie muli, na tym samym sprzęcie Slackware10.1, Mandriva LE2005. Mandrake 10.1 i 9.2, Ubuntu, Knoppix wręcz śmigają. Aurox 10.2 na moim drugim, nowszym sprzecie nie potrafił utworzyć...partycji - za dużo niby mam partycji Windowsa(5 partycji) - co ciekawe Ubuntu, Slackware czy Mandrake/Mandriva to zupełnie nie przeszkadza i musiałem INNYM Linuxem utworzyć partycje by zainstalować na nim owego Auroxa... No i najnowsza wersja Auroxa jest nie do kupienia na CD, w sklepach jest tylko na DVD - owszem na CD można ją ściągnąć z sieci ale długo trzeba jej szukać - dla mnie to problem bo DVD nie posiadam

