PC World
środa 17 marca 2010

Aktualności: Rozrywka

Wersja do wydruku Powiadom znajomego Podyskutuj na forum Odsłuchaj materiał RSS Wrzuć w Gwar Wykop to Dodaj do delicji Dodaj do Twittera! Dodaj do Blip! Dodaj do Flakera! Dodaj do Digg! Udostępnij na Facebooku! Dodaj do Śledzika! A A A

Wardriving dla każdego

.. / Sieci komputerowe (LAN, WAN) / WLAN: Hot spoty
.. / Sieci komputerowe (LAN, WAN): WLAN

IDG.pl/Łukasz Bigo
29 czerwca 2005 15:48

Tysiące artykułów, setki przemądrzałych wykładów, dziesiątki mapek z zaznaczonymi hot-spotami i... jeden użytkownik. Wardriving, zabawa w jeżdżenie i wykrywanie dostępnych publicznie sieci bezprzewodowych to prawdziwa frajda. Niestety, niewiele z tej frajdy zostaje w suchym tekście - a z takimi miałem dotychczas do czynienia. Brakowało mi kopnięć adrenaliny czy jakiegokolwiek wczucia w przeżywaną akcję. Dlatego postanowiłem sprawdzić, ile trzeba, żeby awansować do elitarnego klubu wardriverów. Wziąłem laptopa, kartę Wi-Fi i ruszyłem na podbój miasta. Jak myślisz, udało mi się wykryć również Twoją sieć?

Kilka lat temu przenośny komputer był poza zasięgiem większości Polaków, a sieci bezprzewodowe stanowiły drogą, niezbyt popularną nowinkę techniczną. Dziś - jak to się zwykle dzieje w świecie nowych technologii - świat stanął na głowie: używanego laptopa można kupić już za kilkaset złotych, a cena karty Wi-Fi wynosi tyle samo, co cena dobrej karty przewodowej. Wardriving stał się tańszy od kolarstwa górskiego, tenisa stołowego czy nawet wędkowania - teraz już rozumiecie, dlaczego zamiast moczyć kije w wodzie, zdecydowałem się na przejażdżkę po mieście.

"Bez młota to nie robota", czyli hardware



W akcji bierze udział stareńki już laptop napędzany procesorem Pentium II 366 MHz i wyposażony w 256 MB RAM-u. Mogło to być coś innego, ale uznałem, że dużo ciekawiej będzie pojeździć po Warszawie z czymś, co jest w zasięgu każdego użytkownika (koszt laptopa zbliżony jest do ceny trzech trabantów). Miałem przy okazji możliwość sprawdzić, czy tak wiekowy notebook poradzi sobie z obsługą wszystkich aplikacji (zgrywanie wideo!), wykrywaniem sieci bezprzewodowych itd.

Mój pupilek: Actiontec Wireless (802.11b)  Kliknij, aby powiększyćMój pupilek: Actiontec Wireless (802.11b) Drugim elementem była odpowiednia karta Wi-Fi. Jako że ten leciwy komputer pracuje zwykle pod kontrolą systemów alternatywnych do Windows, musiało to być coś starego i dobrze obsługiwanego przez aplikacje. Mój wybór padł na kartę PCMCIA firmy Actiontec pracującą pod kontrolą chipsetu Prism 2.5 (koszt: ok. 100 zł, dostępna tylko z drugiej ręki). Nie jest to może szczyt marzeń w zakresie szybkości (jedynym obsługiwanym standardem jest 802.11b), ale powodów do narzekania nie mam, a pod względem kompatybilności karta ustępuje tylko słynnym kartom Orinoco.

Trzecim, dodatkowym uczestnikiem imprezy, był odbiornik GPS. Tutaj przetestowałem trzy urządzenia firmy Garmin: bajońsko drogiego - GPSMAP 76 C (ok. 2500 zł, uzyskanego dzięki uprzejmości firmy Excel Systemy Nawigacyjne), nieco tańszego - GPSMAP 60 C (ok. 2300 zł, uzyskanego dzięki uprzejmości firmy AutoID Polska) oraz taniego - eTrex Legend (600-700 zł). Ten ostatni, ze względu na niewielkie rozmiary, okazał się najwygodniejszy w transporcie, choć zdarzało mu się zgubić sygnał, gdy niebo zasłoniła mu moja ręka albo grubsza warstwa dachu samochodu.



Aktualizacja:

Tekst uzupełniony o spis sieci otwartych i zabezpieczonych oraz o uaktualnioną wersję mapy.


Wobec pytań kilku Czytelników, tekst został uzupełniony o informacje krok po kroku, w jaki sposób stworzyłem mapę z wykrytymi sieciami. Do artykułu dołączony został ponadto króciutki film wideo będący zapisem moich perypetii.


Kwestię wardrivingu komentuje Piotr 'VaGla' Waglowski, prawnik prowadzący portal www.vagla.pl...

Polski Kodeks Karny przewiduje, że ten, kto bez uprawnienia uzyskuje informację dla niego nie przeznaczoną, a czyni to w ten sposób, że "otwiera zamknięte pismo", albo "podłącza się do przewodu służącego do przekazywania informacji" lub "przełamuje elektroniczne, magnetyczne albo inne szczególne jej zabezpieczenie", podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. W przypadku wardrivingu mamy istotnie "uzyskanie informacji nie przeznaczonej dla wardrivera, ale nie są spełnione inne przesłanki determinujące czy dane działanie jest czy nie jest przestępstwem. Bo wszak nie otwiera się "zamkniętego pisma" (a nie należy interpretować tych przepisów
rozszerzająco na systemy komputerowe), w przypadku sieci całkowicie niezabezpieczonych - nie można mówić o przełamaniu jakichkolwiek zabezpieczeń. Nie ma też "przewodu" służącego do przekazywania informacji.

Zatem przepis jest tak skonstruowany, że trudno w oparciu o niego kogokolwiek skazywać. Mamy jednakże inne przepisy karne, w tym taki, który stwierdza, iż osoba, która w celu uzyskania informacji, do której nie jest uprawniona, zakłada lub posługuje się urządzeniem podsłuchowym, wizualnym albo innym urządzeniem specjalnym podlega takiej samej karze jak w przypadku powyższym. Ten przepis miałby zastosowanie do wardrivingu. Trzeba by jednak zastanowić się, czy fakt, iż sieć nie miała żadnych zabezpieczeń nie może być interpretowany w ten sposób, że jej administrator nie ma nic przeciwko temu, by ktoś "z ulicy" mógł w tej sieci "baraszkować". Pytanie zatem brzmi, czy istnieją wówczas w ogóle osoby, które nie są uprawnione do uzyskania informacji przechowywanych w otwartej sieci? Należałoby się spodziewać, że dysponent tych informacji poczyniłby przynajmniej minimalne bariery w celu zabezpieczenia tychże. W przeciwnym wypadku informacje te należałoby uznać za "powszechnie dostępne".

Nie słyszałem o polskich orzeczeniach sądowych w sprawie wardrivingu. Warto powiedzieć, że ściganie powyższych przestępstw następuje na wniosek pokrzywdzonego. A gdyby doszło już do procesu - sąd musiałby się zastanowić czy jednak przez swoje działanie administrator niezabezpieczonej sieci nie miałby odpowiadać za współsprawstwo, a w przypadku powstania szkody i sprawie cywilnej (np. o odszkodowanie) trzeba by rozważyć, czy poszkodowany nie przyczynił się do jej powstania.

12 3 4 5  dalej »
Wystaw ocenę: 
 Średnia ocena: 
(Głosów: )

Komentarze

Redakcja PC World nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Paweł Krawczyk

  • ocena: 5
  • IP: 80.53.133.218
  • 29-06-2005, 16:30

Gratuluję ciekawego pomysłu i tekstu :)

Propozycje rozszerzenia:

1. korzystać z nowej karty obsługującej szybkie sieci bo obecnie jest ich większość, a dla starej karty będą niewidoczne - zwłaszcza jeśli korzystasz z Windows to możesz sobie na to pozwolić

2. korzystać z anteny kierunkowej, aczkolwiek wzbudza to sensację na przystankach (skojarzenia typu "promienie śmierci" itd)

Podczas prowadzonych w Warszawie w ubiegłym roku analogicznych testów (ale za pomocą Centrino) zgarniałem dziesiątki sieci i to nie tylko w centrum.

W sumie tylko 60% korzystała z szyfrowania (na jakieś 100 sieci), reszta była całkiem otwarta.

bossot

  • ocena: brak oceny
  • IP: 213.77.159.19
  • 29-06-2005, 16:46

hm czy ktoś mógłby mi wyjaśnić po co kamera?

Nookie

  • ocena: 5
  • IP: 83.23.249.140
  • 29-06-2005, 21:39

bardzo fajny art, milo sie go czytalo :)

popdruid

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.25.245.231
  • 29-06-2005, 22:04

120 PLN to dla mnie dwa miesiące internetu...:-)) HotSpoty powinny być we wszystkich miejscach użyteczności publicznej typu: poczta, bank... To nie musi być gigabitowa sieć...:-)) Wystarczy taka 11 Mb...:-))
Jakiś ciot wszedł mi znowu na adres IP... Po komentarzu tutaj...:-))

Quapcio

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.24.144.19
  • 29-06-2005, 22:49

zgadzam się z bossot'em - po kiego diabła kamera? (a zamiast GPSa mi by wystarczył ładny książkowy plan Warszawy :) - chyba nie trzeba z dokładnością do 2m stwierdzać, że na przystanku "Kino Femina 03" jest sygnał (z tym konkretnym przystankiem improwizuję, ale jeśli trafiłem to powiedzcie ;)

Pablos_

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.23.3.150
  • 29-06-2005, 22:57

Ostatnio z nudow bawilismy sie w takie cos z qmplem w Poznaniu. Ja uzywalem karty 802.11b, kolega mial laptopa z centrino 802.11g. W centrum mozna znalezc kilkadziesiat niezabezpieczonych sieci, przy czym kolega znajdowal ich o wiele wiecej, z czego wniosek, ze 802.11g staje sie coraz bardziej popularne. Na peryferiach miasta trudniej juz o siec, zdarzaja sie pojedyncze na osiedlach domkow jednak w wiekszosci zabezpieczone.

szwarcu

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.23.49.83
  • 29-06-2005, 23:30

art fajny. Najbardziej mi sie podobał ten fragment z GPS'em który przez winde był rozpoznawany jako myszka. No i po co ta kamera?

yagi.pl

  • ocena: 5
  • IP: 80.85.231.51
  • 29-06-2005, 23:39

Nie wiem jak w Warszawie, ale u nas, prawie w każdej wsi jest po kilka sieci bezprzewodowych. Oczywiście antena 2,4 GHz - kierunkowa jest często konieczna do złapania dobrego sygnału. W centrach miast jest naprawdę masa sieci bezprzewodowych.

Zdihu Hemracek

  • ocena: 5
  • IP: 83.30.233.16
  • 30-06-2005, 00:45

Taniej by wyszło na rowerze :)

warchalking.pl

  • ocena: brak oceny
  • IP: 212.191.172.9
  • 30-06-2005, 01:36

Ja to troszke inaczej widze sobie.

anteny.net

  • ocena: 5
  • IP: 80.53.143.6
  • 30-06-2005, 12:45

ROBIEŁEM TESTY u siebie i jest wszedzie wszyskigo pełno. a tak woogole to fajna sprawa

koRnac

  • ocena: 4
  • IP: 67.84.52.29
  • 30-06-2005, 16:50

panowie a co sie dzieje w NY, tu tych sieci to jest cala masa, w samym centrum Manhatanu jest tego duzo, zabezpieczone i nie, jakie kto chce a,b,g i mozna szalec do woli. Po drodze do domu, a mam godzine jazdy tez jest tego tez duzo. Poprostu miod. Ale co sie dziwic tu net jest tani, bo skoro za 2-3 godziny pracy mozna miec 1 megowe lacze do domu.

Artykul fajny, ale tez nie wiem po jakie licho ta kamera autorowi.

PROGRAMY DLA FIRM

AUKCJE

CZYTNIK NAWIGACJI PHILIPS CARIN Mapy Kable Antena

Kup Teraz: 150 zł
Ilość przedmiotów: 1
Liczba ofert: 0
Data zakończenia: 2010-03-26 08:24:55
Lokalizacja: Łódź