PC World
wtorek 16 marca 2010

Aktualności: Rozrywka

Wersja do wydruku Powiadom znajomego Podyskutuj na forum Odsłuchaj materiał RSS Wrzuć w Gwar Wykop to Dodaj do delicji Dodaj do Twittera! Dodaj do Blip! Dodaj do Flakera! Dodaj do Digg! Udostępnij na Facebooku! Dodaj do Śledzika! A A A

Wardriving dla każdego

.. / Sieci komputerowe (LAN, WAN) / WLAN: Hot spoty
.. / Sieci komputerowe (LAN, WAN): WLAN

IDG.pl/Łukasz Bigo
29 czerwca 2005 15:48
(Strona 4 z 5)



NetStumbler informuje mnie brzdęknięciami o każdej wykrytej sieci Wi-Fi, a przy okazji komponuje fantastyczny utwór na fortepian (każda zmiana siły sygnału powodouje wygenerowanie nowego dźwięku przy pomocy przetwornika MIDI znajdującego się na karcie).

Wykryte na w okolicach centrum otwarte sieci Wi-Fi (A->Z)
- Apple Network 04fe31,
- BULIGL_WLAN,
- conexant, crowley,
- default, default,
- domek,
- era.pl,
- F@st04bbaa, FF-Wireless, FF-Wireless, FF-Wireless,
- hotspot.idea, hotspot.idea, hotspot.idea,
- hpsetup, hpsetup,
- jp61-99,
- linksys,
- motorola 878,
- netgear, NETGEAR,
- plusgsm,
- S,
- USR9106,
- WLAN.

Każda nazwa odpowiada innemu adresowi MAC, tj. innemu urządzeniu dostępowemu.
Z pojawiających się masowo sieci większość jest zabezpieczona. To znaczący postęp. Kiedy mniej więcej dwa lata temu rozmawiałem z administratorami, spora część kierowała się zasadą "Ściany blokują, nic mi nie będzie". Bardzo często się mylili - nierzadko zdarzały im się sytuacje, że złośliwy administrator zza ściany modyfikował ustawienia ich punktu dostępowego.

O, ale ja się rozgadałem, a tutaj Pan taksówkarz zmigrował na środkowy pas jezdni. Oni chyba inaczej jeździć nie potrafią... Wracajmy więc do wardrivingu.

Centrum, Aleje Jerozolimskie, Marszałkowska...

Moja przejażdżka obejmowała przede wszystkim centrum Warszawy - tutaj jakość sygnału i ilość sieci była na tyle duża, że mogłem w nich dosłownie przebierać jak w ulęgałkach. Jednak jako że zdecydowałem się wyłącznie na zebranie informacji o punktach dostępowych (mniej i bardziej legalnych), nie zatrzymywałem się przy nich na dłużej.

Róg Jana Pawła i Solidarności - na koncie mamy już kilka sieci  Kliknij, aby powiększyćRóg Jana Pawła i Solidarności - na koncie mamy już kilka sieci Poza centrum i głównymi arteriami sieci jest raczej niewiele - i podejrzewam, że nie tylko w Warszawie. W pobliżu niektórych blokowisk zdarzają się pojedyncze, bardzo słabe sygnały. Bez anteny kierunkowej nie ma sensu się za nie zabierać.

Przejeżdżamy przez osiedle domków jednorodzinnych między Placem Inwalidów i Placem Wilsona. Nic, cisza... Jeszcze jeden zawijas i zawracamy - wardriving w słabiej zaludnionych dzielnicach przestaje być zabawny i staje się bezsensownym marnowaniem benzyny. Dlatego przeskakujemy ponownie do ulicy Jana Pawła II - tej samej, którą po śmierci papieża obstawiono na całej długości zniczami.



Aktualizacja:

Tekst uzupełniony o spis sieci otwartych i zabezpieczonych oraz o uaktualnioną wersję mapy.


Wobec pytań kilku Czytelników, tekst został uzupełniony o informacje krok po kroku, w jaki sposób stworzyłem mapę z wykrytymi sieciami. Do artykułu dołączony został ponadto króciutki film wideo będący zapisem moich perypetii.


Kwestię wardrivingu komentuje Piotr 'VaGla' Waglowski, prawnik prowadzący portal www.vagla.pl...

Polski Kodeks Karny przewiduje, że ten, kto bez uprawnienia uzyskuje informację dla niego nie przeznaczoną, a czyni to w ten sposób, że "otwiera zamknięte pismo", albo "podłącza się do przewodu służącego do przekazywania informacji" lub "przełamuje elektroniczne, magnetyczne albo inne szczególne jej zabezpieczenie", podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. W przypadku wardrivingu mamy istotnie "uzyskanie informacji nie przeznaczonej dla wardrivera, ale nie są spełnione inne przesłanki determinujące czy dane działanie jest czy nie jest przestępstwem. Bo wszak nie otwiera się "zamkniętego pisma" (a nie należy interpretować tych przepisów
rozszerzająco na systemy komputerowe), w przypadku sieci całkowicie niezabezpieczonych - nie można mówić o przełamaniu jakichkolwiek zabezpieczeń. Nie ma też "przewodu" służącego do przekazywania informacji.

Zatem przepis jest tak skonstruowany, że trudno w oparciu o niego kogokolwiek skazywać. Mamy jednakże inne przepisy karne, w tym taki, który stwierdza, iż osoba, która w celu uzyskania informacji, do której nie jest uprawniona, zakłada lub posługuje się urządzeniem podsłuchowym, wizualnym albo innym urządzeniem specjalnym podlega takiej samej karze jak w przypadku powyższym. Ten przepis miałby zastosowanie do wardrivingu. Trzeba by jednak zastanowić się, czy fakt, iż sieć nie miała żadnych zabezpieczeń nie może być interpretowany w ten sposób, że jej administrator nie ma nic przeciwko temu, by ktoś "z ulicy" mógł w tej sieci "baraszkować". Pytanie zatem brzmi, czy istnieją wówczas w ogóle osoby, które nie są uprawnione do uzyskania informacji przechowywanych w otwartej sieci? Należałoby się spodziewać, że dysponent tych informacji poczyniłby przynajmniej minimalne bariery w celu zabezpieczenia tychże. W przeciwnym wypadku informacje te należałoby uznać za "powszechnie dostępne".

Nie słyszałem o polskich orzeczeniach sądowych w sprawie wardrivingu. Warto powiedzieć, że ściganie powyższych przestępstw następuje na wniosek pokrzywdzonego. A gdyby doszło już do procesu - sąd musiałby się zastanowić czy jednak przez swoje działanie administrator niezabezpieczonej sieci nie miałby odpowiadać za współsprawstwo, a w przypadku powstania szkody i sprawie cywilnej (np. o odszkodowanie) trzeba by rozważyć, czy poszkodowany nie przyczynił się do jej powstania.

Wystaw ocenę: 
 Średnia ocena: 
(Głosów: )

Komentarze

Redakcja PC World nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Paweł Krawczyk

  • ocena: 5
  • IP: 80.53.133.218
  • 29-06-2005, 16:30

Gratuluję ciekawego pomysłu i tekstu :)

Propozycje rozszerzenia:

1. korzystać z nowej karty obsługującej szybkie sieci bo obecnie jest ich większość, a dla starej karty będą niewidoczne - zwłaszcza jeśli korzystasz z Windows to możesz sobie na to pozwolić

2. korzystać z anteny kierunkowej, aczkolwiek wzbudza to sensację na przystankach (skojarzenia typu "promienie śmierci" itd)

Podczas prowadzonych w Warszawie w ubiegłym roku analogicznych testów (ale za pomocą Centrino) zgarniałem dziesiątki sieci i to nie tylko w centrum.

W sumie tylko 60% korzystała z szyfrowania (na jakieś 100 sieci), reszta była całkiem otwarta.

bossot

  • ocena: brak oceny
  • IP: 213.77.159.19
  • 29-06-2005, 16:46

hm czy ktoś mógłby mi wyjaśnić po co kamera?

Nookie

  • ocena: 5
  • IP: 83.23.249.140
  • 29-06-2005, 21:39

bardzo fajny art, milo sie go czytalo :)

popdruid

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.25.245.231
  • 29-06-2005, 22:04

120 PLN to dla mnie dwa miesiące internetu...:-)) HotSpoty powinny być we wszystkich miejscach użyteczności publicznej typu: poczta, bank... To nie musi być gigabitowa sieć...:-)) Wystarczy taka 11 Mb...:-))
Jakiś ciot wszedł mi znowu na adres IP... Po komentarzu tutaj...:-))

Quapcio

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.24.144.19
  • 29-06-2005, 22:49

zgadzam się z bossot'em - po kiego diabła kamera? (a zamiast GPSa mi by wystarczył ładny książkowy plan Warszawy :) - chyba nie trzeba z dokładnością do 2m stwierdzać, że na przystanku "Kino Femina 03" jest sygnał (z tym konkretnym przystankiem improwizuję, ale jeśli trafiłem to powiedzcie ;)

Pablos_

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.23.3.150
  • 29-06-2005, 22:57

Ostatnio z nudow bawilismy sie w takie cos z qmplem w Poznaniu. Ja uzywalem karty 802.11b, kolega mial laptopa z centrino 802.11g. W centrum mozna znalezc kilkadziesiat niezabezpieczonych sieci, przy czym kolega znajdowal ich o wiele wiecej, z czego wniosek, ze 802.11g staje sie coraz bardziej popularne. Na peryferiach miasta trudniej juz o siec, zdarzaja sie pojedyncze na osiedlach domkow jednak w wiekszosci zabezpieczone.

szwarcu

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.23.49.83
  • 29-06-2005, 23:30

art fajny. Najbardziej mi sie podobał ten fragment z GPS'em który przez winde był rozpoznawany jako myszka. No i po co ta kamera?

yagi.pl

  • ocena: 5
  • IP: 80.85.231.51
  • 29-06-2005, 23:39

Nie wiem jak w Warszawie, ale u nas, prawie w każdej wsi jest po kilka sieci bezprzewodowych. Oczywiście antena 2,4 GHz - kierunkowa jest często konieczna do złapania dobrego sygnału. W centrach miast jest naprawdę masa sieci bezprzewodowych.

Zdihu Hemracek

  • ocena: 5
  • IP: 83.30.233.16
  • 30-06-2005, 00:45

Taniej by wyszło na rowerze :)

warchalking.pl

  • ocena: brak oceny
  • IP: 212.191.172.9
  • 30-06-2005, 01:36

Ja to troszke inaczej widze sobie.

anteny.net

  • ocena: 5
  • IP: 80.53.143.6
  • 30-06-2005, 12:45

ROBIEŁEM TESTY u siebie i jest wszedzie wszyskigo pełno. a tak woogole to fajna sprawa

koRnac

  • ocena: 4
  • IP: 67.84.52.29
  • 30-06-2005, 16:50

panowie a co sie dzieje w NY, tu tych sieci to jest cala masa, w samym centrum Manhatanu jest tego duzo, zabezpieczone i nie, jakie kto chce a,b,g i mozna szalec do woli. Po drodze do domu, a mam godzine jazdy tez jest tego tez duzo. Poprostu miod. Ale co sie dziwic tu net jest tani, bo skoro za 2-3 godziny pracy mozna miec 1 megowe lacze do domu.

Artykul fajny, ale tez nie wiem po jakie licho ta kamera autorowi.

PROGRAMY DLA FIRM

AUKCJE

BMW E38 E39 E46 X3 X5 Z4 CZYTNIK GPS MK3 PL MENU

Kup Teraz: 1080 zł
Ilość przedmiotów: 1
Liczba ofert: 0
Data zakończenia: 2010-03-24 21:28:58
Lokalizacja: bydgoszcz