Polscy laureaci konkursu Imagine Cup w kategorii Visual GamingPamiętajmy także o jeszcze jednej rzeczy - nazwa tej kategorii, Visual Gaming, jest myląca. Uczestnicy zawodów nie tworzyli gier od podstaw, lecz zajmowali się projektowaniem i implementacją modułu AI (problemy sztucznej inteligencji, strategie wyszukiwania, algorytmy nawigacji i predykcji położenia obiektów ruchomych). Stworzone moduły sztucznej inteligencji, w postaci bibliotek dll, stawały następnie do walki, co było obserwowane przez ich twórców. Jako ciekawostkę należy dodać, że Wojtek z Kubą po raz pierwszy programowali razem w jednym pomieszczeniu dopiero w czasie 24-godzinnej tury finałowej. Przez cały kilkumiesięczny okres przygotowań pracowali zdalnie.
do toter: Naturalnie od ludzi zalezy duzo, ale to tylko uczelnia moze stwarzac mozliwosci naszego rozwoju. Gdyby nam Politechnika Poznanska nie stworzyla mozliwosci, guzik bysmy zrobili, dlatego ciesze sie, ze studiuje na PP :-)
Nie było moim zamierzeniem nikogo urazić, ale chęć zwrócenia uwagi na grupę, która wyjechała do Jokohamy na finały, więc jeżeli autor poczuł się urażony to przepraszam. Pozdrawiam.
@smutny: Z Pana wypowiedzi wynika, iż celowo pominąłem wymienione przez Pana osoby, gdyż nie zajęły one "medalowych" pozycji. Muszę zatem stanowczo zaprotestować. Gratuluję wysokiej pozycji p.Górniewicz i p.Barcikowskiemu, ale proszę pamiętać, że w konkursie brało udział kilkuset studentów z Polski i trudno oczekiwać, by wszyscy oni zostali wymienieni w artykule. Ja również cieszę się ze świetnych osiągnięć wszystkich naszych informatyków, ale sugerowanie mi, że jestem nieobiektywny jest dla mnie nieco krzywdzące. Pozdrawiam.
Pan Ludwik wymienia dwa polskie zespoły które uczestniczyły w tegorocznej edycji Image Cup 2005 w Yokohamie, uczestniczył jeszcze jeden zespół bardzo młodych ludzi z Olsztyna, Julia Górniewicz oraz Jacek Barcikowski z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, startowali oni w kategorii "krótki film animowany", zakwalifikowali się do szóstki finałowej w Yokohamie, lecz niestety nie zdobyli oni miejsca w pierwszej trójce i chyba dlatego zostali pominięci w informacji o Image Cup 2005 napisanej przez Pana Ludwika. Osobiście jestem bardzo dumny że mamy tak wspaniałych młodych i wykształconych informatyków.
A ja tam napisze jedno. O wiele więcej zależy od ludzi niż od uczelni. Ci programiści napewno o wiele więcej nauczyli sie we własnym zakrecie, bo przecież są już o wiele lepszymi programistami niż wykładowcy czy ćwiczeniowcy. I na pewno nie skończą wykładając na jakiejs uczelni, ale zawodowo zajmą sie programowaniem.
Ktos tam pytal o konkursy w jakich oprocz Top Codera i Imagine Cup biora udzial studenci infy. No to najlepszym przykladem jest ACM (edycja ogolnoswiatowa -http://icpc.baylor.edu/icpc/, w ktorej bardzo dobrze wypadl zespol z Wroclawia a UW np w roku 2003, albo europejska - http://icpc.baylor.edu/past/icpc2005/Regionals/RegionalStats.html, ktora w tym roku wygrali studenci z MIMu). UW jest jedna z niewielu uczelni, ktora kilka lat z rzedu dostala sie do scislego finalu. O konkursach krajowych nie ma co pisac bo wielu z was na mysl od razu przyjda Potyczki Algorytmiczne i to ze MIM jednak go nie opanowal - przyczyna prosta, co lepsi byli tworcami zadan i nie mogli brac udzialu :>. Pytanie, ktora uczelnia ksztalci najlepiej. Tego sie nie da wykazac. Najwiekszy potencjal i tak idzie na MIM [na JSIM idzie kilkudziesieciu olimpijczykow ktorzy studiuja matme i infe, i to oni stanowia czolowke tych o ktorych sie pozniej pisze]. Z gory przepraszam, ze o innych uczelniach nic nie pisalem, ale po prostu z ludzmi tam studiujacymi nie mam kontaktu to tez jakos do mnie takie informacje nie docieraja, ale moze z czasem to sie zmieni. Pozdrawiam i zycze wszystkim informatykom na wszyskich uczelniach sukcesow :)
No i po co bijecie pianę ?? Goście wygrali konkurs , to miło. A to ,że facet chciał trochę się władzom uczelni przypodobać (doktorat i te sprawy) to inna sprawa. Jedna nie przemyślana wypowiedź i od razu wielkie halo. Poznań ma niezły sprzęt ale przecież np. AGH ma nie gorszy. Swoją drogą w krakowskiej Motoroli gdzie pracuje pan z "najlepszej uczelni" roi się od ludzi z AGH i kolegów z Poznania to on tam za dużo nie ma. UW też jest dobry , tak samo jak parę innych uczelni ale wy zamiast się cieszyć ,że mamy sporo naprawdę dobrych uczelni techniczych to musicie się licytować.
Życzliwy. Gdzie można znaleźć niepolski ranking uczelni informatycznych? A wogóle to sorki ale zbiera mi się na wymioty jak czytam coś takiego co napisałeś. Poziom to my mamy ale niebotycznej pewności siebie. Przez długie lata długo długo nic a potem nagle jakiś mały sukces, który jest ziarnkiem na plaży i bicie piany przez 30 lat tak jak z polską piłką nożną. O jakości i długoletnich sukcesach decydują pokolenia, normalny system. U nas, mam wrażenie, że jak już coś to zawsze jest to uzależnione od kilku wybitnych jednostek, które znikają i koniec sukcesów. UW jest w Polsce być może najlepszy ale do MIT mu daleko. Wogóle mamy sukcesy tam gdzie inni nie chcą ich mieć bo nie zajmują się pierdołami. Ale co tam, zawsze to fajnie przeczytać ;)
Do życzliwego. Słyszałem tylko o rozdmuchanym konkursie, top coder. Gdzieś jeszcze się UW udzielał? Może wymień te puchary i konkursy albo podaj stronę WWW gdzie można o tym przeczytać.
autor chyba dawno nie czytał informacji o rankingach szkół informatycznych szkołą informatyczną, która odnosi sukcesy od niepamiętnych czasów to Uniwersytet Warszawski, przez ostatnie lata jej uczniowie wygrywali większość znaczących turniejów, a w niektórych rankingach Uniwersytet Warszawski jest wymieniany jako najlepsza informatyczna uczelnia NA ŚWIECIE !!! (pod względem zdobytych pucharów i wygranych konkursów) Poznaniowi jeszcze troche daleko
A propos Wrocławia Siemens czy HP mają także siedziby nie tylko i nie przede wszystkim we Wrocławiu, a to że Wrocław okazał się tańszy czy oferował lepsze warunki lokalizacyjne, nie oznacza że informatyką stoi. To trochę jakby stwierdzić, że Warszawa ma najlepszych budowlańców, bo stają tam najwyższe budynki w kraju.
Pozdrowienia dla p. Mikolaja Sobczaka od studentow PIESI:)
E tam poznań ;P Każdy wie, że co szósty polski informatyk zatrudniony jest we Wrocławiu. Również tam mają siedzibę takie koncerny jak Siemens.

