Aurox za 700 zł i SuSE za darmo

Po zerknięciu na Zibika Blog Marudny zauważyłem taką oto informację:

Chyba tych od Auroksa powaliło. Mówię o nowej wersji "polskiej" dystrybucji Aurox 11. Cena 700 zł jest właściwa, ale dla dystrybucji klasy Enterpise Server. A Aurox? To trochę bardziej spolszczona wersja Fedory z kilkoma dodatkowymi aplikacjami. Plotka pójdzie w świat i potem laicy będą twierdzić, że "Linux droższy od Windows" :|
Jeśli Aurox Sp. z o.o. chce w taki sposób zamanifestować jakość nowego produktu, to samo podbicie ceny na pewno nie przełoży się na ilość sprzedanych krążków.


Zajrzałem na stronę. Przez chwilę stało tam czerwone "600", po piętnastu minutach zmieniło się na "50". Zdaje mi się, że powodów do ekscytacji zbyt wielu nie ma, musimy po prostu poczekać na testy i porównanie do innych OS-ów z podobnego przedziału cenowego...

Dużo bardziej zaskoczył mnie ostatnio Novell, który postanowił zupełnie otworzyć SuSE. Jak dość powszechnie się uznaje, SuSE jest jedną z najnowocześniejszych, najlepiej przygotowanych dystrybucji na rynku. Mimo to co bardziej zatwardziali (?) linuksiarze na widok SuSE kręcą nosem. Dlaczego tak się dzieje? Nie mam pojęcia. Powiem więcej: nie mam pojęcia, dlaczego i mnie SuSE nie przypadło do gustu. Irracjonalne podejście, nieprawdaż?

Prawdaż.
Tagi: aurox, 700 zł, suse, opensuse
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (7)

ŁB

22-08-2005 19:11

@komisarz: "Piszesz/pisze pan*, że niechęć do SuSE była irrcjonalna. (*Wybrać zależnie od stopnia drażliwości). Mimo, że irracjonalna, to można ją wytłumaczyć. (W każdym bądź razie to taka moja mała teoria)." Otóż myślę, że powodem takiej postawy zatwardziałych linuksowców jest czysty snobizm." Nie wiem, jak inni linuksowcy (lub ich gorsza odmiana, czyli linuksiarze). Ja jednak lubię, kiedy interfejs jest logicznie rozwiązany i ustawienia da się wyklikać. Jeśli tylko nie wymaga to chorych zabiegów w rodzaju równoczesnego klikania w pięć różnych okien i wybierania między setką "doskonałych możliwości", to gotów jestem w tej chwili oddać Debiana za dystrybucję, w której wszystko da się załatwić myszą. Naprawdę. A inni? To naprawdę tak jest, że nie chcą zaakceptować postępu? Hmmm, to brzmiałoby rozsądnie: na przykładzie linuksowych gazet łatwo dostrzec, że najfajniejsze artykuły pisane są przez początkujących, którzy robią coś z ciekawości i którym się chce podłubać. Tacy twardziele, którzy n lat wcześniej konfigurowali iksy z palca (wpisując kolejne linijki) teraz są już zaślepieni i zwykle piszą niepotrzebne, przestarzałe teksty. Wiecie, mówię o tych, którzy instalację karty dźwiękowej zaczynają od kompilacji jądra...

popdruid

22-08-2005 17:41

Instalacja Fedory to wyzwanie, bo jej graficzny instalator ciągle się wiesza... A mimo to nie lubię Fedory... Może nie jestem tak inteligentny jak myślałem? :-)) Instalacja Slackware to banał, bo na każdej stronie interfejsu tekstowego są gotowe do wykorzystania przykłady z helpa: tylko wpisać do okienka... Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby interfejs tekstowego instalatora Slackware się zwiesił... A zaraz po instalacji którą można opisac słowami: partycje, wybóe pakietów, kopiowanie, MBR, restart, trzeba zrobić dwa lub trzy małe wpisy w konfiguracji X-ów, żeby mieć grafikę 1024x768, 24 bit kolorów... Dźwiek też jest praktycznie od razu, dzięki hotplug'owi... Trzeba tylko zwiększyć głośność bo domyślnie jest ściszona do zera... :-)) Potem mozna trochę podłubać w konfiguracji ALSY, żeby miec kinową jakość dźwieku... Potem tzreba ustawić pliki firewalla i zainstalować sterownik do modemu od neostrady - i mamy internet... I to wszystko dzieki 3 - góra 4 wpisom... Czsem wystarczy też tylko usunąć komentarz... :-)) Potem mozna sobie zaintalować polskie slowniki, ustawić lokale w porogramach na polskie i już mozna pisać i czytać po polsku (chociaż Slackware nie jest przetłumaczony na polski :-)) )... No a potem to już co kto chce, w wolnym czasie... Wciągu dwóch godzin masz kompletny i działający system... Czujesz się jak fachura ktory ma świat u swoich stóp... Oferujesz swoje usługi bankom, Panu Bogu i komu tam jeszcze... Potem przychodzi pierwsze rozczarowanie... Szef ochrony z banku zapamiętał twoją ofertę... I chociaż cię nie zatrudnił, to jednak zawsze można spróbowac szczęścia i sie czegoś nauczyć, jak facio zostawi komentarz ze swoim adresem IP... No a ty przecież wysłałeś e-mali do 20 banków... :-)) Oczywiście nikt cię nie zatrudnił, ale jak zostawisz gdzieś swój adres IP z komentarzem i podpisem to jest to dobra okazja żeby... No i w końcu po miesiącu musisz szybko iść się wysikać, bo cię przypiliło... Komentowałeś przed chwilą, ale ostatnią ofertę do tych idiotów z banku wysłałeś miesiąc temu więc chyba już zapomnieli, no to po co wyłączać internet? Wracasz po 10 minutach... Masz wykasowane pół dysku, logi systemowe wskazują 245 nieudanych prób zalogwania a wykasowanym katalogu domowym jest tylko jeden plik z treścią: I co cieniasie chciales pracowac z najlepiej wyszkolonymi specjalistami na runku? Ty smieszny, smierdzacy amatorka z odleglosci kilometra, poczatkujacy script-baby! Wiecej pokory czlowieku!

lukk

22-08-2005 13:49

@popdruid: Nie mylisz czasem w swoim tekscie dwukrotnie Debiana z jakąś inną dystrybucją?

log...

21-08-2005 22:38

I właśnie o to chodzi darmowa reklama :-))))))

popdruid

20-08-2005 15:06

SuSe to dystrybucja tak zaawansowana jak Debian, a nawet bardziej... To coś pośredniego między Mandrake a Fedorą... A niektórzy Linuxowcy mają we krwi nawyki z LFS, czyli lubią coś zrobic samemu, od podstaw i żeby było jasne, czytelne i przejżyste... Czyli albo zrobią swoją dystrybucję albo użyją Slackware... Dlatego SuSe, chociaż jest przyjaźniejszy niż Fedora i nie tak przepakowany automatyką jak Mandrake, nie bedzie w niektorych środowiskach tak popularny jak Slackware... System pakietów, automatyzacja, grafika gdzie się da: czyli jak Mandrake, Debian... Kolejna dystrybucja...

lukk

20-08-2005 13:36

Podoba mi się poczucie humoru ludzi z Aurox'a, szkoda że tak wiele osób go nie rozumie. A najlepsi są klienci, którzy 'coś' podsłyszą, ale nie wiedzą gdzie wylądowało. O wejściu na oficjalną stronę już nawet nie ma mowy. Ale jak już wejdą nawet to widzą "700", ale tekstu poniżej już nie... "Kto pierwszy ten lepszy! Kup Auroksa 11.0 już teraz! Weź udział w szalonym spadku cen! Codziennie niższa cena. Dziś najnowsza wersja systemu za X zł! Jeśli chcesz otrzymać najnowszą wersję systemu Aurox 11.0 przed oficjalną premierą, zapoznaj się z tabelą spadku cen. Wybierz odpowiedni dla siebie moment." Odnośnik też dla nich nie istnieje, np http://www.aurox.org/pl/modules/sections/index.php?op=viewarticle&artid=45 Za to słów potocznie uznanych za wulgarne, skierowanych pod adresem Aurox'a nie żałują. A 700 to dosyc znacząca kwota, z pięknym podtekstem. OT: Nasze społeczeństwo chyba powoli kretynieje, nie potrafi odczytywać sensu słowa pisanego, a żeby wiedzieć jakich emocje tekst porusza wspomagają się emotikonkami, i to takimi ładnymi, plastykowymi, kolorowymi (dwukropek i nawias już też nie wystarcza), żeby było wiadomo o co chodzi...

komisarz

20-08-2005 00:33

Że tak powiem ustosunkuję się do ostatnich Twoich/pana* słów. (*wybrać zależnie od humoru). Tak sobie kiedyś myślałem, że w świecie bez Windowsa w komenterzach na stronie pcwk toczyłaby się potężna wojna. Z jednej strony barykady byliby użytkownicy dystrybucji "pakietowych" - nie wiem czy dobrze się wyrażam, linuksem na poważnie zajmuję się dopiero od miesiąca, w każdym bądź razie chodzi o SuSE i Mandrake'a (Mandrivę) - a z drugiej, jedynie słusznych dystrybucji dla "czystych" linuksowców, czyli np. Slackware'a lub Debiana. Ci drudzy gardziliby yastami, drake'ami, przedkładając nad nie tryb tekstowy, czy nawet w ogóle kwestionowali by użyteczność trybu graficznego. Wg nich, cieniasy używający np.Man$hita (już widziałem taką wersję tej nazwy) nie mieli by prawa do zaszczytnego miana linuksowców. Co mówiliby ci pierwsi już nie będę pisać, bo można to sobie dośpiewać. Piszesz/pisze pan*, że niechęć do SuSE była irrcjonalna. (*Wybrać zależnie od stopnia drażliwości). Mimo, że irracjonalna, to można ją wytłumaczyć. (W każdym bądź razie to taka moja mała teoria). Otóż myślę, że powodem takiej postawy zatwardziałych linuksowców jest czysty snobizm. Taki jak ten który odczuwali fotografowie na widok idioten-camera(s). I taki jaki ja odczuwałem gdy po pewnym czasie używania DOSa pojawił się Windows. Nagle okazuje się, że aby robić pewne rzeczy, do których do tej pory potrzebna były mniej lub bardziej wysokie kwalifikacje, teraz wystarczy tylko kilka razy kliknąć w jakieś ikonki. Nagle "profesjonaliści" spadają z piedestałów. Wujek Józek może za pomocą przysłowiowego yasta skonfigurować w godzinę to co kiedyś fachowcy przy użyciu trybu tekstowego robili cały dzień. (Co do tego dnia to fantazjuję, bo nie jestem fachowcem). Poza tym taki Slackware to wyzwanie. Stasiek Lem kiedyś napisał, że inteligentny umyśł osiąga szczęście właśnie pokonując wyzwania, czym większe tym lepiej. A co to za wyzwanie zainstalować linuksa w trybie graficznym (ja, żeby daleko nie szukać robię to już lepiej niż w Windowsie). No, może nie będę przedłużał, myślę, że jako tako przedstawiłem o co mi chodzi. Tylko, żeby było jasne - je nie potępiam fachowców, wręcz przeciwnie, mimo że jestem niegodnym susłem, to doskonale ich rozumię. Hough.

Polecane

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »