Nie będzie chyba przesadne stwierdzenie, że ALAN może być porównany z prowadzonymi w Polsce w latach dziewięćdziesiątych badaniami dotyczącymi diod emitujących niebieskie światło. Jeśli szansa nie zostanie zmarnowana, Polacy mają szansę na zaistnienie na platformie międzynarodowej. Słowem: zbliża się rewolucja.
Za mało konkretów, ale ogólnie ok.
Ci nieletni od ALAN-a źle podchodzą do sprawy. Moja firma chętnie zajęłaby się tą technologią, ale... Jeśli oni chcą podawać tyle informacji co Microsoftowi to trudno inwestować w kota w worku. Ja zawsze w takich sytuacjach podpisuje umowe tajności i jej przestrzegam. Niestety, z tego opisu wynika, że jest to jakaś programistyczna metoda, a te nigdy nie będą skuteczne, ponieważ zawsze istnieje możliwość ich ominięcia. W przypadku programistycznej metody - patent w Europie nie przejdzie. W USA przejdzie, ale zapłacą dużo, a czy warto? Firmy są w stanie zainwestować tylko w rzeczywiscie dobrze rokujące technologie. A Ci Panowie od ALANa czuje, że się przeliczą - 0 zmysłu biznesowego. Artykuł - ciekawy, gratulacje.
Smolki - jest wiele firm, w ktorych takie sooby bez problemu znajda prace. Czy to lokalnie czy zdalna. Dostaja zdanie, szacuja czas, negocjuja oszacowany czas z pracodawca oraz wynagrodzenie, tworza projekt / czesc projektu, oddaja efekty pracy. U nas pracuja dwie "zdalne" osoby, w przypadku jednej nie bylo jeszcze ani razu kontaktu fizycznego. Wszystko zalezy od profilu firy, danego oddzialu lub danych projektow. W przypadku mniejszych projektow / zadan praca zdalna jest dobra dla obu stron, w przypadku wiekszych - kontakt fizyczny grupy mile widziany, jednakze nie ma tutaj zadnych zachamowan dot. osob niepelnosprawnych - grunt aby nalezycie wykonywali swoja prace i potafrili utrzymywac dobra komunikacje w zespole co wbrew pozorom rowniez jest wazne. Nie raz niesamowity programista jest zwalniany z "druzyny", gdyz kompletnie nie jest przystosowany do zycia i pracy w grupie.
Artykuł bardzo interesujący, warto przeczytąc ;) Pozdrawiam Mateusz.
jak sie umie robic cos dobrze, np. zna bardzo dobrze jezyk obcy i jezyk programowania, np. jakis troche bardziej nietypowy, np. smalltalk, plus znajomosc najczestszych problemow programistycznych, lektura najpopularniejszych tytulow z branzy, dobra prezentacja wlasnej osoby, praca gwarantowana, przecietnych osob jest tyle ile jest studentow minus ci, ktorzy sa pasjonatami
Z tym mają problemy nie tylko nieletni i nie tylko za granicą... Inaczej - w kraju nie ma wogóle szans na to, żeby się wybić gdziekolwiek... A napewno nie ma na to szans, z tymi umiejętnościami, co opisane w tytule... To już potrafią zdolne dzieci w gimnazjum... :-)) Żeby nie wróżby to naprawdę kiepsko by było... Szukaj mojej strony...
Faktycznie, ciekawy tekst. Tylko z tymi niebieskimi diodami trochę poprzekręcanych informacji. Bo w praktyce nie jesteśmy w tym absolutnie żadną potęgą. Opracowana technologia jest bardzo niszowa -- tylko do bardzo specyficznych zastosowań -- i wielkiej produkcji z założenia nigdy z tego nie bedzie. Co w sumie (niestety) jest chyba dobrym porównaniem z opisaną grupą, tyle, że raczej nie o takie porównanie autorowi chodziło ;-).
Dobry tekst. Chciałbym przeczytać podobny na temat zatrudniania osób niepełnosprawnych w branży IT. W końcu programista może być głuchy lub jeździć na wózku i nie będzie mu to w pracy przeszkadzać. Ciekaw jestem jak pracodawcy z tej branży traktują takich ludzi.

