problem w tym ze jak zaplacisz 4 zlote za sciaganie filmow (dobrowolnie) to beda wiedzieli ze sciagasz i zrobia ci nalot na komputer.. :] taka z tego korzysc plynie glownie
Problem w tym, że to będzie rekompensata dla twórców. Tylko dla nich. a najczę¶ciej włascicielami praw autorskich s± producenci. Więc wprowadz± podatek i dalej będ± ¶cigać za "nielegalne" kopiowanie.
w sumie to moglbym placic ryczaltem za sciagane filmy i muzyke dobrowolnie byle mialbym spokoj od pasozytniczych organizacji typu RIAA itp
Ciekawe ile osób to zapłaci ??
Moim zdaniem to ludzi z takimi pomysłami jak ten z opodatkowaniem P2P powino sie wywieść na pospiesznym na Syberie, niech miśkom foki opodatkuje. Imbecyl.
co do tych czystych nosnikow to nie kazdy sluz do kopiowania muzyki czy filmow, czasmi zapisuje sie na nich dokumenty, zdjecia czy wlasne programy. a pomysl w "dobrowolna" oplata uwazam za chory, niedlugo bedziemy musieli placic za samo posiadanie komputera! pozdrowiena 4all, a dla tych co mysla jak ja x2
Całkiem dobry pomysł. Mnie interesują głównie filmy dokumentalne nadawane na kanale Discovery, których albo nie ma na DVD, albo trzeba je kupowaćw Australii. Chętnie zapłaciłbym te 5 zł.
dla mnie sprawa prosta sciagaja podatek od piractwa to oznacza ze moge piracic ile wlezie bo i tak zaplacilem za produkt 3% wartosci czystego cd :) biorac pod uwage ze "piraci" musza kupic gdzies plytki i i najczesciej placa za nie i podatek od piractwa jest wliczony w plytke :) tzn nie ma w polsce piractwa bo i tak wszyscy placimy za orginal;y kupujac czyste cd :D
Przecież to jakiś horendalny absurd. To uciążliwe państwo nie wie już chyba skąd wydusić pieniądze. O ile mi wiadomo P2P zostało stworzone w celu wyniany dowolnych dokumentów a nie jedynie muzyki i filmów. Oburza mnie również to, że z każdego CD 3% jest zabierane na jakieś tam stowarzyszenie. Także płyty CD nie wykorzystuje się jedynie do przechowywania muzyki i filmów. Czasami absurdalność prawa stanowionego w polsce jest porażająca. Jeśli opodatkować wymianę informacji za pomocą P2P, CD, DVD, to dlaczego nie opodatkować w ten sposób papieru i nie wydawać licencji na porozumiewanie się. W końcu rozmawiając też wymieniamy się informacjami. Takie tam naturalne P2P.
piractwa nie zlikwidują , bo musieli by pozamykać szkoły , uczelnie gdzie uczniowie wymieniają ( tp jest każda szkoła ) ( przegrywają sobie ) się filmami , muzyką , grami itp. Sam widzę bo chdzę na studia , to studenci przynoszą na tony filmy , gry i się wymieniają tym . Niech lepiej zalegalizują, bo tego się nie pozbędą , a zawsze są lepsze jakieś pieniądze niż w cale ich nie dostawać .
Kiedy zamykają MUZEA i BIBLIOTEKI - przecież to też odmiana P2P. Zostaną jeszcze SZKOŁY, KONFERENCJE, i inne tego typu NIELEGALNE spotkania.
Bardzo dobry pomysł. Próbuje unormować w cywilizowany sposób to oczym i tak wszyscy wiedzą że jest nielegalne a mimo to robią to nadal. Jak by Polska wprowadziła to jako pierwsza to była by wzorem do naśladowania na całym świecie.
taki podatk juz placimy, od kazdej nagrywalnej plyty cd, dvd i od kazdej nagrywarki. czesto nie zdajemy sobie sprawy, ale to fakt.
A może od razu sprzedawać czyste nośniki w cenie tych legalnych kupowanych w sklepach? I tak przecież prawie wszytkie nośniki służą do piractwa....a może nie ZUS tylko ZAIKS. Poroniony pomysł.
Ciekaw jestem czy w takim razie bedzie legalne sciagniecie polskich filmów i muzyki czy takze zagranicznych. Po za tym mam poważne wątpliwosci ze cała ta kasa pójdzie bezposredni do artystów a nie do krewnych i znajomych królika. czy ktoś moze wie gdzie jest tekst tej proponowanej ustawy LEGALNIE do sciagniecia no chyba ze anjpierw musze zapłacic te 5 zeta a dopiero potem go moge sciagnać.
Po pierwsze pytanko: 4-5zł za miesiąc, rok, całe życie? Po drugie - czyli płacąc te 4-5zł mogę legalnie ściągnąć płytę, która w sklepie kosztuje ok. 40 zł? I w dodatku nie jedną płytę tylko całą masę? Dla mnie to nadal piractwo...
Na kompaktach nagrywam zdjecia zrobione swoim aparatem cyfrowym. Dlaczego mam 3% ceny płyty oddać ZAIKSowi?
Bardzo dobry pomysl, prawo musi sie zmieniac z rozwojem technologii i ze zmiana rzeczywistosci. I tak mnostwo przepisow nie przystaje do rzeczywistosci. Nie mam nic przeciwko jakiejs drobnej oplacie za uzytkowanie p2p zwlaszcza jesli ma to byc oplata dobrowolna. http://www.futrega.org/wk/index.html darmowa ksiazka traktujaca o zagadnieniu praw autorskich w dzisiejszym swiecie.
Wlasnie, nikt nie powiedzial w jakiej wysokosci ma byc ten podatek. Poza tym, ja nie sciagam, wiec dlaczego mam cokolwiek placic??? Czyzby znowu bylo jak to w Polsce - ktos cos robi wiec placa wszyscy? Ja juz place abonament RTV, w sumie nie ogladam TVP ani nie slucham panstwowego radia tylko rozglosnie komercyjne, ale placic trzeba. A tereaz znowu kilkaset zlotych rocznie przyjdzie mi placic za cos czego nie robie. Paranoja.
Swoją drogą często w najwyższym zachwycie jakiś utworem mam spontaniczną ochotę przelać na konto autora jakąś (choćby kilkuzłotową kwotę). Gdybym jeszcze miał możliwość to zrobić w czasie poniżej minuty i bez przekonania, że 95% mojej kasy pójdzie na dostawcę płatności, pośrednika, czarownika, krewnych i znajomych królika...
Ludzie - ktoś wychodzi wreszczie z jakąś rozsądną inicjatywą a wy wydziwiacie? Przecież podatek od czytych nośników też nie jest idealny, bo nie wiadomo za bardzo jak rozdzielać te kwoty. Ale dzięki temu możesz sobie LEGALNIE skopiować płytę od kolegi/krewnego i OTO CHODZI. Przestańcie cudoczyć, popierajcie człowieka :))
Mnie interesuje taka rzecz: ściągam sobie przez miesiąc na maxa powiedzmy 10GB mp3'jek i zapłaciłem ten podatek / darowiznę. Mam dowód wpłaty - jestem czysty. Tylko jak długo? Czy tylko w opłaconym okresie czy już "do końca"? A z drugiej strony co jeśli ściągam sobie muzyczkę małymi partiami, powiedzmy kilka utworków miesięcznie i zapłaciłem jedynie za jeden miesiąc (czy jakiś tam inny okres - zależnie jak tam będzie przelicznik). Jak długo teraz jestem "czysty"? Jak to wogóle będzie sprawdzane? Jak dla mnie to za dużo tu niejasności - teraz może i projekt wygląda (dla niektórych przynajmniej) ciekawie, ale jak przyjdzie co do czego to dop.. takie opłaty, że sie nie pozbieramy...
******** komentarz edytowany przez moderatora
A może stały abonament na twórców?. Wciskanie pop kulturowej szmiry poprzeć prawem. Tak jak na TVP.
Legalizacja warez'u?
ej wy, niewidomi, ten podatek ma byc DOBROWOLNY. a to znaczy, ze jezeli masz internet, ale wykorzystujesz go w sposob calkowicie niekontrowersyjny (sciagasz te slawne obrazy linuxa) to nikt Ci nie kaze placic. a z tym podatkiem od plyt to tez jestescie zabawni. 3% ceny nosnika. to znaczy, ze jezeli plyta kosztuje zlotowke, to podatek pobrany na rzecz wykonawcow jest rowny 2 grosze (bo chyba naliczaja go przed VATem). zbankrutowac idzie, nie ma co.
1. ***** wszędzie chcą zarobić 2. ******* wszędzie chcą zarobić Kochany panie moderatorze proszę zagwiazdkować "*******" skoro koszernych pan gwiazdkujesz. @tryt tylu Polaków w Polsce nie mieszka :) Proszę bardzo...komentarz edytowany przez moderatora
Brawo dla pana Skubikowskiego! Wrewszcie człowiek który rozumie, że Internet to jest przyszło?ć dla artystów a nie ich koniec. Jestem jak najbardziej za! 5zł to żaden wydatek a napewno lepiej aby artysta otrzymał choćby 1gr od ?cišgniętej swojej piosenki, niż nie otrzymał go wcale. Bo różnica jest taka, że ten 1gr w Internecie może przynie?ć fortunę, bo Internet to toeretycznie ponad 400mln użytkowników na całym ?wiecie i 8mln w samej Polsce, tego nie oferuje żadna sieć hipermarketów czy sklepów muzycznych. Mało tego, taka opłata trafi bezpo?rednio do artysty a nie do jego wytwórni! I na koniec trzeba dodać, że wymiany plików w Internecie i tak nie da się powstrymać, choćby za piractwo dostawało się dozywocie to ludzie i tak będš ?cišgać, z resztš nie jest to wogóle do udowodnienia na dzisiejszym poziomie technologicznym, a wprowadzenie nowych zabezpieczeń (np. bardzo silnego syfrowania) w sieciach p2p to kwestia kilku godzin pracy programisty, i już podglšdnięcie tego co ?cišga użytkonik jest niemożliwe, można będzie co najwyżej domniemywać.
Ludzie - stuknijcie się tak dość mocno w głowę !!!!! A może pan Cugowski zrobił by coś ważnego dla Polski ??? Bo o ile wiem, to artystom w Polsce , żyje się całkiem nieźle !!!
A dlaczego zdaniem Skubikowskiego mam płacić za p2p, skoro z tego nie korzystam. Komputer sluzy mi do pracy, a nie do sciągania kiepskiej jakosci muzyki i filmów. A Pan Cugowski i Budka niech sie sami w piersi biją i przyznają jak to się sprytnie kopiuje melodie takich tuzów jak Pink Floyd.
Zdaje mi się że, żeby ściągać pliki z netu legalnie to trzeba by zalegalizować P2P, to może wtedy na sklepowych półkach pojawią sie takie programy jak emule czy bit torrent, bo właściwie to dlaczego nie zacząć na nich zarabiać skoro są już legalne. Poza tym wyrażając zgodę na płacenie tych 5 zł przyznajesz się do tego że jednak coś ściągasz, a może ściągasz też coś za co nie płacisz? Przyjedziemy i sprawdzimy, przecież wiemy już że coś ściągasz. I jeszcze jedno. Taki koleś co ma łącze 128kb będzie płacil tyle samo co ten z 1Mb ?. Przecież ten z 1Mb w skali miesiąca ściągnie nieporównywalnie więcej.
A mnie się pomysł podoba. Powiedzmy, że opłata jest dobrowolna. Jeśli nie zapłacisz to OK, ale jeśli będziesz miał kontrolę to odpowiadasz jak złodziej, no chyba, że masz papier dokumentujący płatność. Ogólnie koncepcja jest OK, w jakiś sposób porządkuje ściąganie z netu. Nie podoba mi się tylko, że było by to w odniesieniu do polskich utworów... Beznadzieja... Wtedy to jednak bardziej by się opłacało uzbierać na legalną CD lub kino (chodzi o częstotliwość ukazaywania się interesujących pozycji made in Poland...)
widze, ze koledzy nie potrafia czytac - wyrazne jest napisane, ze ma byc to dobrowolna oplata. ale zamiat wprowadzania ustawy, organizacja ta moze uruchomic specjalne konto na wplaty.
Czemu X uzytkownik ktory nie uzywa p2p ma placic za cos czego nie uzywa :( nie dosc ze nosniki sa drozsze za prawdopodobienstwo ze akurat ten nosnik bedzie na muze a moze ten nosnik bedzie przeznaczony na moje prywatne dane ?? i to juz musze zaplacic za x nosnik ze prawdopodbnie uzyje go do mp3 :( a teraz za to ze uzyje p2p do wymiany inf. z moimi rowniesnikami zeby sciagneli np materialy z uczelni to tez mam za to $ w necie jak chca "zdzierania z obywateli $" to najpierw obywatele powinni zarabiac srednie pensje UE ktore sa grubo 1'000 Euro na reke .... to wtedy mozemy mowic ze jest zwiekszone prawdopodobienstwo zmniejszenia "piractwa" a 2-a rzecz niech sie pozbeda "darmozjadow typu zaiks'y riaa mpaa ktore pasozytuja a klient musi za to $
@tryt - strzelalem ;), a ile teraz korzysta? Moim zdaniem, jakby weszla taka ustawa to jeszcze by wiecej osob przyciagnelo ;). Tylko fakt jak to bedzie tylko na polskie produkcje to cienko to widze.
Cholera znowu jakiś wizjoner co chce uporządkować coś co nie należy do niego. Gdyby nasz parlamemt to zatwierdził to każdy Internauta miałby przesrane bo musiałby płacic dodatkowo za dostęp do Internetu. Czy o to chodzi? Poddajcie tylko ten pomysł naszej kochanej TPSA i będziemy mieli internet z głowy - tak go nam ograniczą. O to chodzi?
Nigdy nie miałem złudzeń co do intelektu przedstawicieli "tych organizacji", ale ta propozycja to czysty idiotyzm, koncesja na pirata za 4zł. Dlaczego prawie nikt nie pędzi bimbru, bo zredukowano ceny do normalnego poziomu. Cena 10-15 zł za płytę CD w sklepie i piractwo zniknie.
osobiście jeśli to przejdzie, będę płacił. następnym krokem powinno być rozprzestrzenianie internetu poprzez zmuszanie operatorów do podpinania się w większość miejsc. mieszkam w centrum, a jedynym providerem z jakiego mogę skorzystać jest droga i powolna Neostrada TP
Gdyby byłaby wprowadzona taka możliwość, to bardzo chętnie bym płacił tę opłatę. Trochę głupio się czuję, gdy pomyślę, że w świetle prawa jestem złodziejem ściągając muzyke z internetu.
@hoho, he he, chcialbym i to bardzo, zeby 50% Polakow korzystalo z Internetu...
taaa, wielki brat bedzie na nas patrzył z góry.
***** wszędzie chcą zarobić, nawet na tym co nie ich. Ja nie używam p2p do ściągania muzyki i nie nagrywam jej na CD, więć nie rozumiem dlaczego mam płacić za coś czego nie używam. A z tą "dobrowolnością" to będzie tak, nie płacisz znaczy, że używasz i nie chcesz zapłacić, ale nikt nie pomyślał że można być uczciwym i zamiast p2p można słuchać radio w internecie a na płyty nagrywać obrazy płyt dystrybucji linuksa i inny soft. Ten pomysł jest na intelektualnym poziomie miss kopalni węgla brunatnego konin w kleczewie. komentarz edytowany przez moderatora
Czy dotyczyłoby to także zagranicznych twórców czy tylko polskich - mam mało polskiej "twórczości", a poza tym jeśli kupiłem legalnie puste CD to czy musiałbym to płacić - podwójne opodatkowanie? A poza tym pewnie okaże się, że wszystkie organizacje zrzeszające "artystów" wymyślą podobny sposób i będziemy mogli "dobrowolnie" opłacać np 250 zł miesięcznie + abonament za internet bo iTV + opłatę za monitor bo TV + za kartę TV bo TV + podatek na media w PIT'ie ... itp.itd. A później wszystko wróci do normy tzn nikt nie bedzie płacił a RIAA lub inne Zaiksy dostana uprawnienia służb celnych i będą podsłuchiwać, śledzić, prowokować i strzelać do użytkowników P2P.
Ale beznadzieja. Oni chcą wszystko opodatkować nawet to co jest niedokońca legalne. Co za debile HAHAHA. OMG
re ls: zgadzam sie z Toba w wielu kwestiach. Ja tylko staram sie wskazac argumenty, ktorych uzyja RYJE i inne MORDY, zeby nie pozwolic na wejscie takiej ustawy w zycie.
To bardzo dobry pomysl... tylko "artysci" mogli na niego wpasc buhaha ;)
Mam wrażenie, że niektórzy tutaj nie czytają ze zrozumieniem. Mowa była o dobrowolnej opłacie (a nie podatku, bo podatek to % od kwoty). Czyli jak ktoś nie ściąga materiałów objętych prawem autorskim, to nie płaci. Więc gdzie tu niesprawiedliwość? A sam pomysł wygląda sensownie, tylko jak juz ktoś tu napisał nie wiadomo co z niego może sie wykluć...
oki - mozna zaplacic te 5-10 pln i taka organizacja jak np. RIAA moze mnie pocalowac w D**E :)
jednak sie pomylilem ;)) 190mln zl
@max: straty, o ktorych piszesz sa czysto hipotetyczne - wraca stary problem: "czy ktos, kto sciagnal plik kupilby go w sklepie, gdyby nie bylo innej mozliwosci?". Mysle, ze w takiej sytuacji kupowanych byloby znacznie mniej, niz 1 % obecnie sciaganych przez p2p materialow. Tak wiec przychod z "podatku za p2p" bylby porownywalny z przychodem z tej mizernej sprzedazy. Legalizacja tej formy "autodystrybucji" mialaby poza tym same zalety - oczywiscie malo obchodzace riaa i podobnie "myslace" organizacje - wymienie tylko zmniejszenie zjawiska "cyfrowej przepasci" ("digital divide") poteznie uzalezniajacej dostep do dobr kultury od stanu kieszeni. Sprawa oprogramowania - zwlaszcza sluzacego zarabianiu pieniedzy zarowno poprzez nauczanie jego obslugi, jak i jego pozniejsze uzywanie, to zupelnie inna bajka. Ale i na to przeciez jest sposob - licencje edukacyjne, triale itp.
Ale biorac pod uwage, ze ludnosc polski wynosci okolo 38mln. mieszkancow i dajmy teraz polowa znich korzysta z neta i dajmy na to ten podatek po 10zl to spora suma wychodzi (ok 160mln zl (chyba sie nie pomylilem;)). A jakie sa straty w polsce z powodu piractwa?
>ale jesli ktos nie uzywa pirackich kopii, pracuje tylko na oryginalach to dlaczego >on tez musi placic, to jest nie fair, to ze ktos inny jest "zlodziejem" to nie znaczy >ze druga osoba musi za niego placic I tak juz to robisz ;) Jezli kupujesz czysta plyte/kasete :P
To jest sprawa nie do rozwiązania, gdyż jakby na to nie popatrzeć jest jakiś problem. Zgadzam się z osobami, które twierdzą, że jest to nie fair. Ale tak jak jest powiedziane w artykule, trzeba podąrzać za rzeczywistością. Każdy wie, że większa połowa osóba korzysta z pirackich kopii oprogramowania i nie ma się co okłamywać. A w takim przypadku będzie to jakiś pomysł. Wiadomo, że twórcy będą na tym tracić, ale już nie na taką skalę. Uważam, że ten pomysł jest bardzo dobry. Więc wybierajcie, albo wy wychodzicie na "idiotów" kupując oryginalne oprogramowanie (w momencie gdy reszta i tak będzie ściągała z sieci piraty), albo wszyscy będą zadowoleni. Poza tym powoli wchodzą rzeczy, których nie da się już mieć w pełni pełnych. Chociażby Windows Vista, który po okresie około miesiąca, jeśli się nie zarejestrujemy sprawdza online poprawność wersji. Jeżeli się tego nie zrobi do systemu można wejść jedynie do panelu logowania.
ZAIKS to juz TRUP....i bardzo dobrze.
Uważam że to znakomity pomysł, pod warunkiem jednak, że wspomniany podatek będzie kształtował się w okolicy tych 5-10pln. Warunkiem jednak jest również to, by dowód wpłaty wspomnianego podatku (zaznaczam, że zgodnie z treścią artykułu miałby to być podatek dobrowolny) automatycznie uwalniał opodatkowanego od odpowiedzialności w przypadku udowodnienia mu przechowywania czy ściągania z sieci utworów objętych prawem autorskim dotąd piętnowanego jako nielegalne. To byłoby doskonałe rozwiązanie myślę korzystne dla obu stron (twórców i odbiorców). Za wspomniane 5pln możnaby mieć dostęp do takiej ilości utworów jakiej z pewnością nie kupi w tradycyjny sposób nikt. I myślę że przy takim układzie serwisy typu iTunes mogłyby się zwijać. A jak to zostałoby rozwiązane i czy dotyczyłoby tylko utworów polskich / wydawanych w polsce miałoby tu kluczowe znaczenie. Podobnie fakt, czy byłby to podatek "okresowy" czy też "dożywotni" po podjęciu decyzji. Co o tym sądzicie?
HMMM... nie ściągam muzyki z sieci.. Nie ściągam filmów.. Gry kupuję w Empiku... Za co mam płacić? Za innych?
No to może po prostu obowiązkowy abonament na twórczośc artystyczną polskich artystów - tak jak na polską telewizję i radio?
To chyba jakies zarty? martwy przepis
No tak, ale jak ma być to prawnie, to trzeba do tego zatrudnić administrację, a jak administracje to jakiegoś szefa, a jak szefo to i/moze ministra, a więc SAWP dostanie nic, a państwo do tego będzie musiało dokładać. Jeżeli Państwo będzie do tego dokładać, to zrobią ten podatek przymusowy, jak zrobią przymusowy to zaczną się strajki, jak zacznął się strajki to wszystko to zniknie (w nowym Rządzie). A więc 4 lata zamieszania i Państwo straci kasę. A na koniec wyjdzie jak po staremu.
ok na podatek w wys 4-5 zł mozna sie jeszcze zgodzic, ale dlaczego mniałbym placic za czyste płytki CD/DVD extra. Dlaczego pomysłodawca zakłada ze wiekszosc uzywa ich do kopiowania muzyki i filmow. Musi byc dosc ograniczony umysłowo.
re ls: jaka musialaby byc kwota tego "podatku", zeby zrownowazyc straty (ksiegowe) wlascicieli praw autorskich? Jesli ktos sciagnie sobie AutoCada to firma traci (teoretycznie) jakies 100.000zl. A podatek to 5zl miesiecznie. Oczywiscie caly pomysl moze nie dotyczyc oprogramowania... Sa tez tacy, ktorzy sciagaja po 50 filmow miesiecznie, czyli teoretycznie strata dystrybutora to ok. 50x80zl = 40.000. Wiec jaka stawka podatku zrownowazylaby straty? I pytanie: czy ten podatek obowiazywalby rowniez firmy?
@Max: to nie bylaby legalizacja piractwa, a legalizacja pewnego sposobu dystrybucji utworow chronionych prawami autorskimi. Dodac nalezy, ze niezwykle wygodnego dla wlascicieli tych praw. A rynek "legali" nie zniknie, dopoki beda chetni na posiadanie czegos wiecej, niz sam dzwiek czy obraz. Nie zniknie tez sprzedaz on-line, gdyz nie kazdy lubi i umie "polowac" na torrentach czy *mulach. Brawo, Panie Jacku. Obawiam sie jednak, ze Pana pomysl ugrzeznie w niezniszczalnym zaiksowym betonie.
RIAA i inne syfy na to nigdy nie pozwola. To bylaby legalizacja piractwa. Oznaczaloby to tyle, ze mozna ciagnac terabajty miesiecznie i nie placic za to grosza (poza "podatkiem"). Rynek legali moglby w tym momencie przestac istniec;)
masz racje narazie jest to interesujace ale znajac zycie to nasze urzedasy jak sie za cos wezma to wszystko s******* :) komentarz edytowany przez moderatora
Brawo!!! Doskonały pomysł.