Moim zdaniem rok 2010 bendzie rokiem przełomowym gdyż po każdym kryzysie nastempuje rozwój napływ nowych myśli wynalazków, do niedawna nie mielsiśmy narzedzi do skanowania muzgu a teraz są maszyny implanty np. reki odczytujące co chcemy zrobić , komputery dążą do ciągłej miniaturyzacji a niebawem bendą po prostu albo niewidzialne albo bendą nano układami w naszym organiżmie taka jest prawda każdy z nas stanie się w pewnym sensie maszyną gożej gdy tą maszyne zarazi wirus… nikt o tym teraz nie myśli ale pamientajmy że już teraz znamy twożywo kture zastepując w komputerach może przyspieszyć je o tysiące razy, ale na razie jest to bardzo kosztowny proces i pewnie panowie z doliny krzemowej nie zeczcą go wdrąrzyć do produkcji masowej. W nieco dalszej przyszłosci komputery bendą nie tylko robić za nas 90procent naszych prac. Ale nastąpi jeszcze jedna ewolucja gdy komputery bendą nieprawdopodobnie bardziej inteligentne od nas gdyż choroby odnawianie kończyn bendzie sterowane przez nano układ, bendziemy dzienki temu dłurzej żyli bendziemi pienkni sami bendziemy wybieral swój wyglad inteligencja na poziomie 150 punktow IQ to bendzie jak teraz porownanie nas z inteligencją rosliny , komputery bendą wszendzie i we wszystkim…
troche jestem chyba nie w temacie, ale kiedy zrobia grafike taką ze miasto w grze bedzie wygladac jak prawdziwe oraz ludzie i samochody, ze np jak sie wsiadzie do samochodu to bedzie tak jak w prawdziwym (no i sterowanie bedzie myslami)
Kurzweil albo czegos nie wie albo wie ze my nie wiemy zbyt wiele. wystarczy zaglebic sie dokladniej w dowony wymieniony temat aby odkryc naiwnosc jego przepowiedni.
Ta wizja nie jest pozbawiona podstaw ale to wsystko o czym pisze prowadzi do wizji jaka przedstawil S.Lem w Solaris. Ocean wspolnych mózgów stanie sie zabójcą indywidualnosci.
... i znając życie od niedawna, mogę ci powiedzieć mój tosterze... nadążasz za mną? ahh znowu kończysz obliczanie stałej papa w rzecziwistości kromki... ekh tak jak mówiłem napewno znajdzie sie ktoś kto postanowi to wykorzystać dla swoich niskich instynktów <błogi łyk piwa> ping OO! dzięki za tosta, wyszedł bym za drzwi ale znowu gdzieś podziałem talony a te drzwi, wyobrażasz sobie!, mają 3x więcej flopów od Ciebie! nie da się ich przegadać i palne też nie są ...
ja się tam nie boje tych "niewidzialnych komputerów", boje się co zrobią z prawem autorskim, czy cie będzie tak że jak pomyślimy o jakiejś piosence to nasza k. kredytowa zostanie od razu obciążona, a jak pomyślimy o czymś nielegalnym (np. o skopiowaniu tek piosenki) to od razu zostaniemy obciążeni jakąś karą no i zapominamy o tym że przecież żyjemy w jakiejś rzeczywistości ekonomicznej, więc cy nie będzie tak że tylko wąska grupa bogaczy będzie mogła z tego korzystać, a reszta będzie żyła praktycznie jak dotychczas moim zdaniem jedyne uczciwe przepowiadanie przyszłości to jest takie, że pójdzie ona w swoją stronę, jakiej nikt nie przewidział, przecież my mamy kłopoty z przewidzeniem co będzie za rok, i sporo takich analiz się myli, technologie które mają zrewolucjinizować internet okazują się niewypałem, a tym czasem pojawia się coś zupełnie innego co staje się hitem, pomnóżcie sobie teraz tą niepewność przez 100... pan K. poprostu chce sprzedać swoje wypociny i tyle
@tosyu :) jestes pewien ze ludzie popelniaja bledy? :) Dziennie tysiace twoich komorek umiera i rodza sie nowe. W 100% takie same. Jezeli w komorkach tych pojawia sie bledy to kiepsko z toba - Rak itp... A jednak "mylimy sie" dlaczego? A moze pomylki i "wedrowki umyslu" sluza naszem rozwojowi. Ile odkryc naukowych powstalo dzieki "pomylkom" czy "bledom". Warto sie zastaowic i poczytac na ten temat. Miedzy innymi "teroria pomylek" Freud'a powinna Cie zainteresowac :)
w naturze czlowieka jest popelniac bledy, komputer zostal stworzony przez czlowieka i przez niego jest rozwijany, przez co juz od poczatku ma w sobie pewien rodzaj "bledu". nigdy na zaufalbym nano maszynom siedzacym w moim mozgu. dorzucmy jeszcze wirusy, przeciez to bylaby masakra. stanowcze nie z mojej strony. ludzie istnieli bez komputerow i taki pospiech by usprawniac wszystko za pomoca komputerow jest zly, popelniamy technologiczne samobojstwo.
A ja widze calkiem inne zagrozenie. Jezeli rzeczywiscie komputery rozwina sie w tym stopniu co tutaj przedstawiaja (chodzi mi o moc obliczeniowa) to moze sie okazac ze zabraknie nam umiejetnosci aby ta moc spozytkowac - w tak krotkim przedziale czasu .... I moze, zaznaczam MOZE sie okazac ze komputer bedzie mial moc obliczeniowa duzego klastra a bedzie sluzyl do odtwarzania mp3. Z drugiej strony udogodnienia jakie by takie moce obliczeniowe nam przyniosly byly by naprawde ogromne. Wyeliminowanie klawiatury, czy zastapienie monitora okularami to juz na dzien dzisiejszy realia. Doszlo by do wyeliminowania "niekreatywnych" prac z zycia czlowieka. Mogli bysmy sie (jako spoleczenstwo) skoncntrowac na kreowaniu nowch wynalazkow. NAturalnie rewolucja o jakiej tutaj mowimy jest porownywalna do rewolucji przemyslowej. I o dziwo nastapila by w przeciagu kilku lat. Ale nie obawialbym sie robotow we krwi czlowieka czy walman do mozgu. Niestety, albo stety, nasz organizm wzbrania sie wszelkimi mozliwymi sposobami przed jaka kolwiek ingerencja z zewnatrz. A nie istnieja dla niego materialy neutralne.... Biotechnoloia dopiero raczkuje i mozliwoscia rozwoju dla niej beda dopiero te supret komputery. Gdyz dopiero wtedy bedziemy mogli zrozumiec do czego sluza i jak sie zachowuja poszczegolne czesc kodu DNA. I w jaki sposob jest tam zapisany program "ZYCIE". A bedzie w tym bardzo pomocna symulacja komputerowa. Pozdrawiam
Roboty we krwi, integracja wetware z hardware - ok. Ale inteligencja maszyn na poziomie ludzkim lub wyższym tj komputery zdolne np. programować to imho jednak zbyt śmiała wizja. Co z tego że skanujemy coraz lepiej własny mózg. Z tego co słyszałem (nie jestem fizykiem ani naukowcem, więc jeśli ktoś jest to niech mnie poprawi) to wyniki tych eksperymetów świądczą o tym, że nasze myśli powstają w skutek teleportacji kwantowej. Tzn że z punktu widzenia konstrukcji maszyny biorą się "z nikąd" - na zasadzie załamania e=mc2 (cząstka taka si ę pojawia z próżni). A ponieważ wszechświat w którym my ludzie tworzymy maszyny jest jednorodny i liniowy nie możemy w nim wytworzyć w ten sposób inteligentnych istot (tzn nie chodzi o coś w stylu "inteligentne budynki, roboty" ale o inteligencje którą uznamy za równą ludzkiej, wraz ze świadomością itp.). Wg mnie za mało wiemy o tym czym jest wszechświat i inteligencja żeby snuć takie wizje, a ponadto nie można zakładać oddzielenia tych dwóch rzeczy tak jak ten pan (bo to może być błąd). Przypomnę że już pierwsi twórcy komputerów rozważali możliwość, że stan automatu którym jest wszechświat jest zależny od świadomości ludzkiej. Przyszłość pokaże czy jest to próba poprawienia samopoczucia poprzez stwierdzenie, że ludzie jednak coś znaczą, czy znowu błąd typu ziemia jest centrum wszechświata.
Po części zgadzam się z tym gościem, jednak z tą inteligencją to przesadził. Nie znamy jeszcze dokładnie złożoności ludzkiego mózgu, więc stworzenie sztucznej inteligencji może nam zająć zarówno 20 jak i jeszcze 100 lat. Szkoda że nie wspomnieł nic o robotach, które prawdopodobnie już na 20 lat będą dosyć częstym widokiem w bogatszych domach. Początkowo cała masa wyspecjalizowanych robocików w stulu - odkurzacz zupełne bezobsługowy, robot przynoszący odpowiednie przedmioty itp. Z czasem roboty te będą coraz bardziej uniwersalne no i coraz tańsze i staną się powszechne. Pozornie w IT niewiele się zmieniło, ale od strony technicznej. Natomiast od strony praktycznej zmiana jest ogromna. W zasadzie 2 dowolne osoby mogą ze sobą rozmawiać będąć w 2 dowolnych (ucywilizowanych) miejscach na Ziemi. Zmienia się nasze życie i to bardzo! Już nie musze biegać po sklepach żeby coś kupić, tylko znajduję np. na Allegro, płacę przelewem, dosteję paczkę - wszystko w domu. Jak to ułatwia życie! A jedną z istotnych zmian, której pewnie prawie nikt nie zauważa to taka, że ludzie tak przyzwyczajają się do technologii, że coraz mniej ich już fascynuje. Nowinki techniczne już w zasadzie nikogo nie ruszają, ludzie powoli przestają się tym interesować. Tzn. ci którzy tu są oczywiście się interesują, ale spójrzecie na znajomych. Fascynacja nową technologią przemija. Mało kto interesuje się już np. filmowymi efektami specjalnymi, bo praktycznie można już przedstawić wszystko. Niedługo podobnie będzie np. z grami komputerowymi - grafika będzie praktycznie jak w TV i juz nikt się tym nie będzie zachwycał, to się stanie normalne.
Rzeczywiście w ciągu następnych dekad może nastąpić duży postęp w IT, ale nie zapominajmy że w ciągu 30 lat które minęły od pojawienia się Apple'a II nie zmieniło się zbyt wiele. Komputery składają się z monitora, klawiatury, dysku twardego, RAM'u itd. Jedyne co się praktycznie poprawiło (i to znacznie) to parametry techniczne. Pojawiły się laptopy, komputery kieszonkowe, walkmany, mp3'ki, iPod'y, kamerki internetowe, komórki 2G, 3G, ale wciąż nie mamy HDTV jako standartu, trójwymiarowych projektorów, strumieniowej TV przez internet (może jest, ale jakość jest bardzo zła). Mam nadzieję że do 2016 będziemy mieć te wszystkie rzeczy + coś więcej...oprócz tego daję 5 temu panu...
gdzies na dole było o :P Hawkingu a po co osiagac szybkość światła :) skoro i prędkosć światła jest prędkością relatywnie POWOLNĄ do długich kosmicznych podróży i w miarę niebezpieczną (studnie grawitacyjne (planety asteroidy, wszystko co ma grawitację i moze odchylić tor statku o wiele milionów kilometrów - zatem kosmonauci zamiast obudzić sie w systemie np alpha centauri mogą doznać szoku budzać sie np w polu asteroidów albo w czystej przestrzeni - a pozatym jest jeszcze przyśpieszenie i hamowanie) (przypominam o powolnym przyspieszeniu i zgodności z 2 zasadą dynamiki newtona hehe :P o ile ktoś nie opracuje pola grawitacyjnego które by przeciwdziałało sile przeciążenia) zawsze mozna podrózować bez potrzeby przemieszczania się - czyli zagięcie czasoprzestrzeni ale na obece wieki pozostaje nam hehe naped chemiczny względnie atomowy - z baaaaaaaardzo powolnym przyśpieszeniem - hehe no chyba że chcemy mieć sok pomidorowy w kabnach z istotami żywymi
Może te technologie znajdą się w zasięgu ludzkości za 20 lat ale kiedy wejdą do powszechnego użycia na rynku cywilnym? Moim zdaniem dopiero za jakieś 70 - 90 lat... :-))
"Dążąc do stworzenia myślących maszyn musimy uważać by nie wyhodować nowej rasy, która zajmie nasze miejsce na Ziemi." - motto z filmu gdzie ludzkość została pokonana przez sztuczną inteligencję.
Ciekaw jestem ile bedzie wtedy wynosił deficyt budżetowy Polski - ile kwadrylionów. Myslę, że cały ten hipotetyczny postęp nauki nie sprosta destrukcji spowodowanej przez egalitarną demokrację i socjalizm.
Moim zdaniem wizja Ray'a Kurzweila jest calkiem realna przeciez nie dawno ludzie nie wyobrazali sobie zwyklego PC'eta a teraz komp to nasz najlepszy przyjaciel nie wspominajac telefonow komórkowych moze i faktycznie komputery stana sie niewidzialne ktore beda symulowaly prace naszego mozgu albo te nano - roboty w kazdym badz razie jestem tego ciekaw !
p*** was, czlowiek pozostanie czlowiekiem i nie zmieni sie wcale! wszystkie te bzdetne wynalazki tylko pogorsza nasze zycie, tak jak teraz...czlowiek stanie sie coraz slabszy, bardziej uzalezniony od tych dupereli. NALEZY ZYC W ZGODZIE Z NATURA bo nie ma nic lepszego dla nas komentarz edytowany przez moderatora
troche to wszystko podniecajace i przerażające zarazem :/
ciekawie bedzie jak ów nowy wspanialy "komputer" "wymysli " sobie ze my wersja 1.0 jestesmy wirusem i zacznie leczyc planete :)
Jesli nie uda sie przekroczyc predkosci swiatla (a obecna nauka to wyklucza, np Stephen Hawking uwaza, ze niedlugo mozemy zrozumiec juz calą fizyke teoretyczną) to nie dolecimy NIGDZIE.
wspaniała technika ;) ale zapominamy o jednym - że jesteśmy tylko ludźmi - i o kolejnym że nasz gatunek też podlega prawu ewolucji (im wiecej technologii w nas tym jesteśmy od niej bardziej zależni i tym bardziej organizm staje sie obcy środowisku naturalnemu)
Zapomniałem o ocenie: 3 x 5
Dawno, dawno temu wychowywałem się na Lemie , "Krokach w nieznane" itp. itd. Dzisiaj takie rzeczy brzmią równie bajecznie, choc nieporównanie realniej
dla niedowiarka Julo133:)) http://komputery.idg.pl/news/84996.html
Koleś ma niezłą jazdę. Chociaż by napisał na jakim siuwaxie jeździ ;]Ocena pięć dla tego pana
Julo133: chyba nie zrozumiałeś. Powiem inaczej: widziałeś kiedyś bakterię bez użycia mikroskopu ?
Nie wydaje mi się żeby za 4 lata komputery były wyposażone w technologie stealth rodem ze star treka i fizycznie staną się "niewidzialne" ;P A za 14 lat komputer domowy będzie miał więcej Teraflopów niż obecnie całe klastry sprzętu? W to też nie wierze...Nie twierdze że tak się nie stanie...ale wątpie żeby to było w takich ramach czasowych...Pozatym niedługo czeka nas gospodarcza katastrofa spowodowana brakiem paliw kopalnych...Wątpie czy technologia komputerowa nadal będzie się ftedy rozwijać w takim tempie jak teraz ;P
Komentarz podemną mi się bardzo podoba ;) Oby technologia się rozwijała ale od seksu trzymać się z daleka;) no może zróbcie coś bym był bezpłodny do 25 roku życia;)
i na końcu niewidzialni "ludzie" zwani jednostkami intelektu ogłoszą pantofekowi że żyje w raju po uprzednim wszcepieniu mu między czułka drobiny intelektualnej z blokadą ,aby się mu raj nie nudził sklonują i wymyślą seks .....z wykopalisk