Panel kontrolny wyświetla listę uruchomionych procesów oraz informacje o zabezpieczeniuPo zainfekowaniu przez wirusa, komputer nie jest już dobrym i użytecznym narzędziem wspomagającym człowieka, ale bardzo frustrującą maszyną, przy której nie tylko trzeba pracować, ale jeszcze ją naprawiać. W efekcie "dostrajanie" okienek zajmuje więcej czasu niż napisanie tekstu, czy edytowanie obrazka. Istnieje mnóstwo narzędzi, które są "złotym środkiem" na zaśmiecony dysk twardy (zobacz tekst Odkurzacz wymiata dysk), przeglądarkę internetową z 4 dodatkowymi paskami narzędziowymi z opcją "Buy now!", dialery, trojany, wolno uruchamiający się system, itd.
Uruchomiona przeglądarka w bezpiecznym trybieKiedy już dojdziesz do wniosku, że dalsze przechowywanie ustawień, ciastek, grafik i innych rzeczy jest zbędne, wybierz z głównego menu polecenie File, a następnie Delete Contents of Sandbox. Po potwierdzeniu procedury wszystkie dane zapisane w specjalnym katalogu zostaną usunięte. Co ciekawe, uruchomiony Internet Explorer w trybie "Sandbox" nie ma absolutnie żadnego przełożenia na uruchomioną normalnie przeglądarkę. Innymi słowy - wszystkie ciasteczka i pliki tymczasowe są traktowane jako dane zupełnie innej aplikacji.
a uzycie dodatkoweg softu od ms grozi spadkiem wydajnosci, bugami i łatkami ;]
mam internet ok 4 lata, od zawsze uzywam przegladarki opera, przez pierwsze 2 lata nie uzywalem antywirusa, zalapalem moze kilka wirusow, nic groznego. tak ze uzycie powyszego programu bylo by glupota jak dla mnie. tak jak maclaw13 pisal od zapsiania wirusa do uruchomienia dluga droga tym bardziej jesli ktos czysci tempy etc. do tego strzeze mnie Nod32 ktory jak dla mnie jest najlepszy. wiadomo kazdy antyvir ma swoje wady i zalety, ale ja cenie sobie szybkosci i minimalne obciazenie systemu. program mozna jedynie polecic uzytkownikom IE ale tych jest coraz mniej :D userzy FF moga tez i bez niego czuc bezpiecznie :)
być może producent się rozpisuje na ten temat, ale jak wygląda kwestia wyższości wywalania ściągniętej poczty nad jej zostawieniem? ;) wiem, wiem - najprawdopodniej można zapisać zawartość sandboxa - "scalić" pliki z ich oryginałami, ale jak to wpływa na fragmentację dysku?
Tak naprawdę gdyby IE nie uruchamiał wszystkiego jak leci, to takie sandbox'y nie były by potrzebne. Kilka razy zdarzyło mi się ściągnąć wirusy przez FF oraz przez Operę. Niestety, wirus nie miał szans się uruchomić, bo w tych programach musi być zapisany na dysk i uruchomiony ręcznie przez użytkownika (z dodatkowym pytaniem "czy aby napewno?"). Dzięki temu, między zapisaniem a uruchomieniem jest czas na przeskanowanie zapisanego wirusa programem antywirusowym, nawet jeżeli trzeba to zrobić ręcznie. Ale cóż. Bawmy się sandboxie'm.
Bardzo pomysłowy program!
Pewnie opera umie to robic bez pomocy programu dlatego jej tu nie ma :P
jest ikonka IE, jest FF a Opera?
Nowatorskie niczym chroot ;>
znalazłem mały błąd. jest: opróżnić wszystkie zapisane informacje i cieszyć się "czystym" systemem a powinno być: opróżnić zapisane informacje i cieszyć się pozornie "czystym" systemem btw: nie powinno to spowalniać aplikacji. sandboxie po prostu tworzy osobne pliki, a potem je usuwa. ale znając geniuszy z microsoft, pewnie dołączą jakąś super warstwę o bajecznej nazwie, pożerającej 80 gb ramu i spowalniającej programy 25 razy.
Bardzo fajny program. Jestem tylko ciekaw jak spowolni to daną aplikację, gdzyż jest to takie jakby buforowanie.

