Nasza maszyna testowa - taki oto spis pojawia się po kliknięciu w ikonkę Mój komputer
Jak mam 3 lata internet tak stronniczego artykułu jeszcze nie widziałem. Szanowny autor artykułu powie mi co mi po instalacji daje Windows XP? Nic! A Linux? Sam mam wersję 10.0 i jestem z niej bardzo zadowolony. Jedyne co musiałem instalować to były strowniki do karty radiowej, bo mam RaLinka 2400. Czyste chamstwo!!!!!
jak kupiełem sobie gazetke z suse 10.1 jest to mój pierwszy linux mam kompa 2.5 procka 512 ram grafika nvidia 128 instalował sie około 20 min fajnie z jest wszystko w nim przegladarka office i duzo bajerów mysle ze tutaj z ta ocena idg to przesada to moze niech oni sobie spróbuja zainstalować viste na 128 ramu i 600 procku , sa z windows od pirwszego zdania to widac mi sie tam podoba chociasz dopiero go poznaje !!!!!!!!!
Bardziej stronniczego artykułu dawno nie czytałem. Poza tym czy autor zwrócił uwagę że po zainstalowaniu użytkownik otrzymuje i cały pakiet biurowy, przeglądarki, programy do odtwarzania wideo i dżwięku i wiele wiele innego softwaru? Co otrzymuje po zainstalowaniu windy (która istaluje się tyle samo czasu) NIC! Kompletnie nic. Niezdatny do użytku IE, jakiś badziewny Outlook Ekspress i WMP który odtawrza tylko wmv. Żadnych sterowników, programów narzędziowych i multimedialnych. Wszystko trzeba ręcznie znaleść w necie, ściągnąć, zainstalować i o ile nie złapiemy jakiegoś wirusa to w koncu po 6 godzinach siedzenia na d... przed kompem doprawadzimy winde do jako takiego użytku. W suse wpisuje co chce doinstalować i ide na kawe. Samo sie ściągnie, zainstaluje i będzie działało. Nie tracę 6 godzin na bezsensowne siedzenie na d...i szukanie jakichś programów po całej sieci. Zyczyłbym seriwisowi idg.pl mniej takich stronniczych artykułów. A jeśli już sie biorą za opisywanie linuxa to niech przynajmniej spojrzą nań obiektywnie a nie z perspektywy skrzywionego dwuklikiem windzianego ludka..... Pzdr.
z czasem instalacji, to lekka przesada. u mnie na 2,8GHz/512ddr/ati-9250-12mb 10.1 z pelnym kde instalowal sie ok15 min. co do bledow, to fakt - ma ich sporo. jednak po zainstalowaniu smarta, dodaniu zrodel z poprawkami i zaktualizowaniu, mucha nie siada. niestety jednak to dyskwalifikuje juz suse z grona dystrybucji "do zainstalowania i uzywania", bo trza najpierw pokombinowac i tu faktycznie 10.0 wypada lepiej. wogole to moim zdaniem najlepsza byla 9.2 . nie mniej jednak 10.1 jak ktos ma podejscie do internetu, jest wart zainteresowania (po sciagnieciu aktualizacji).
Autor tekstu czepia sie tego ze Suse na poczatku po instalacji nie odtwarza ogg,mp3 i innych kodekow. A czy wspomniany autor zauwarza ze windows poza wma takze nie czyta wyzej wspomnianych ustrojstw?? Czy Autor zwraca uwage na to ze Windos w wersji oem czy innej na terenie UE nie ma prawa miec Media playera?? A ma w czym system z pod znaku kratki łamie prawo i powinien trafić za kratki:P pozdro. Zycze wiecej rownie stronniczych artykułow. Pozdro
O czym on pisze? przejscie windowsowca na pingwina ZAWSZE ! było, jest i będzie bolesne! Windows generuje wkspertów od klikania myszka i to zawsze będzie pokutowac. Poza tym, czepianie się że instalacja i obsługa systemu (pingwina) nie wyglada tak jak w windows jest po prostu dowodem braku zrozuymienia tego systemu !!!! Autor dostajhe ode mnie dwóję z wykrzyknikiem !
Madnriva 2006 jest lepsza od SUSE 10.1 Już przy instalacji zostałem rozczarowany odświeżaniem 60Hz ( Mandriva miała 85Hz). Potem były problemy z odświeżaniem monitora. Instalator rozpoznał monitor, ale zaproponował mi odświeżanie 89Hz i 98Hz, musiałem bawić się w zmianę ręczną. Kolejne problemy pojawiły się przy instalacji karty wi-fi. Okazało się NetworkManager (now narzędzie do zarządzania siecią Novella) jest badziewne i niedoracowane. Na szczęscię sieć działa po ifup. Kompromitującej est wydanei systemu z błedami w głównym narzędziu do zarządzia sytemem YAST2. Musiałem zainstalować Sarta i sciągnąc poprawki do systemu, aby YAST2 zaczął działać poprawnie. Instalacja oprogramowania w porównaniu do Mandrivia trwa straszmnie długo. System jest wolny. Uruchamianie trwa o wiele dłużej. Problemy z Firefoxem i pluginami. Problemy Xmms. Istna kompromitacja. Takich problemów to ja nie miałem z Mandrivią. Zainstalowałem ją i wszystko smigało, a w SUSE 10.1 same problemy. Sad
Miame ten system 3 dni,udalo mi sie jakims cudem sciagnac kodek lame dzieki czemu mialem mozliwosc odbiernaia mp3,video nie odbieralo calkiem,problmey z ustawieniem zrodel rpm,packmana nei mogloem dodac wywalalo bledy,w dodatku malo oprogramowania wyszlo na 64 bitowe wczesniej,problem z kodekami.
.....zrestartować komputer do Windows (czego lepiej nie robić - dual boot niszczy kreatywność i chęć nauki :), albo... pobawić się Ubuntu. Tak konczy swa "wypowiedz" autor...hmmm Nie wiem, co mial na celu autor, piszac to, czyzby suse bylo gorsze od windowsa? do Ubuntu? Tak sie sklada, ze w roznym stopniu, ale znam te 3 systemy /suse 10.0 OSS/ /ubuntu Dapper Darke/ i nie uwazam, zeby suse byl kiepski, fakt jest on kombajnem, laduje man sporo rzeczy na dysk, ma pare wad, ale ma 1 zalete. Jest PROSTY W OBSLUDZE na pozor windowsopodobny - kazdy da sobie z nim rade /apropo ile czsu zajmuje przyswojenie wiedzy z win a ile z linuksa - linuksa uczysz sie szybciej!!/ Co do pomocy technicznej dla ludzi, ktorzy "no speaking inglese" - windosw: Tylko fora dyskusyjne - nie ma wsparcia dla oemow - ubuntu - forum.ubuntu.pl - srednio mile towarzystwo - suse - forum.suse.pl - NAJLEPSZE FORUM, JAKIE WIDZIALEM. Ludzie kumaci i przede wszystkim cierpliwi PiotreK: Dapper, jest juz od kilku ladnych dni stanilny /sa problemy z neo, z repo ponoc troszke, pare rzeczy "jakos dziwnie idzie", ale jest stabilny/
Będzie trochę nie po kolei, ale co tam, zaczynamy : "Za nowinkę na pewno należy uznać możliwość łatwego wyboru GNOME zamiast KDE" To nie jest nowinka, ta opcja istnieje od lat. "szkoda tylko, że równie łatwo nie da się zaznaczyć opcji "Zainstaluj oba środowiska"." A może jeszcze opcja "zainstaluj 75% KDE i 25% Gnome"? "Typowe, bardzo charakterystyczne dla SuSE błędy wiążą się z wyborem właściwej rozdzielczości i częstotliwości odświeżania monitora. Instalator nijak nie może utrafić w parametry odpowiednie dla naszego sprzętu" Prawda, niestety występuje od dawna i często bez edycji xorg.conf się nie obejdzie. "Ale jak zwykle pojawią się problemy z (win)modemami w notebookach i wieloma kartami Wi-Fi(...)wygląda na to, że nie wszystkie pakiety zostały zgrane z najnowszym kernelem 2.6.16.13." Restrykcyjna polityka niezamieszczania pewnych sterowników w kernelu. "Użytkownik musi zatem wejść do Yasta, kliknąć Źródło instalacji i podać odpowiednie źródło. Jednak nawet po tej operacji nie oczekujmy, że uda nam się zainstalować PSI, Kadu czy inny, "niezbyt popularny" program - lepiej poszukać odpowiednich paczek na stronach twórców projektu." To jest nieprawda, PSI i Kadu mają swoje repozytoria dobrze znane użytkownikom SUSE, najpopularniejsi paczkujący to tzw. Guru i Packman, natomiast serwis suse.ehelp.pl dostarcza repozytorium z paczkami Kadu. "Po uruchomieniu system ma pewne braki: zgodnie z założeniami projektu zrezygnowano z elementów wątpliwych, w tym również z czcionek." Proszę zwrócić uwagę, że wersja do darmowego pobrania nosi oznaczenie OSS (Open Source Software), czyli jak widać SUSE 10.1 zawiera tylko i wyłącznie oprogramowanie Open Source. Dlatego ani czcionki ani kodeki _nie są i nie mogą_ być zawarte w tej dystrubucji stąd nazywanie tego "brakami" jest nietrafne. Brakiem byłoby nieumieszczenie kodeków w wersji pozbawionej restrykcji. "Również zainstalowanie kodeków może przerażać co mniej zaawansowanych użytkowników - nie jest to operacja typu "Pobierz i dwukliknij"" Nieprawda, to _jest_ operacja "wpisz źródło instalacji i kliknij". Polega ona na dodaniu odpowiedniego repozytorium (Packmana) i zaznaczeniu "ptaszkiem" kodeków do instalacji, YaST rozwiąże zależności i pobierze resztę paczek. "Z godnych uwagi zmian należy wymienić aplikację Software Updater (nie udało nam się przełączyć ją w tryb pracy w języku polskim) wyświetlającą ikonkę obok zegarka i sprawdzającą, czy dla systemu zostały opublikowane aktualizacje. Choć trudno uznać ją za nowość - Red Hat Linux miał bardzo podobne narzędzie przynajmniej od wersji 8.x, czyli od ok. 2002 roku - na pewno przyda się ona użytkownikom, którzy zapominają o pobieraniu i instalowaniu łat dla dystrybucji." Sam pomysł aplikacji informującej o aktualizacjach nie jest nowy i istnieje w SUSE od lat, nowością jest zastąpienie aplikacji SUSE Watcher aplikacją ZenUpdater. "Niestety, z nieznanych przyczyn na wszystkich maszynach testowych działała ona przeraźliwie wolno." Niestety ta zmiana była na tyle poważna, że kilka błędów wykryto dopiero po wydaniu dystrybucji, poprawki powinny ukazać się w tym tygodniu. "Trudno też powiedzieć, czy należy się cieszyć z faktu, że zaledwie kilka dni po premierze konieczne było pobranie i zainstalowanie czterech aktualizacji..." To zupełnie inna bajka i wynika z innej polityki aktualizacji systemu w dystrubucjach Linuksa niż w systemie Windows. Najprościej rzecz ujmując twoórcy dystrybucji zobowiązują się do bieżącego naprawiania błędów w bibliotekach i programach a skoro bibliotek i programów dostarczanych z systemem są całe gigabajty, stąd jasne jest, że i aktualizacji musi być trochę więcej.
Szybko wróciłem do 10.0_64
"Jeżeli jednak jesteśmy początkującymi użytkownikami i korzystamy głównie z Windows XP, przejście nań będzie dość bolesne." No cóż. Jestem uzytkownikiem Windowsów i Suse zainstalowałem sobie jako jeden z pierwszych Linuxów "nowej generacji". Nie miałem żadnych problemów! A z pomocy poradników z sieci musiałem korzystać nie częściej niż przy Windowsach...
Błędy... Błędy... Błędy... Tylko dlaczego autor artykułu nie weźmie pod uwage to iż SUSE jest darmowe i tworzone przez ludzi... ? Jak i to ze jest bezpieczniejsze mniej narazone na wirusy niż Windows XP... ? A co do instalacji to ma racje że instalujemy tylko raz... W przciwieństwie do Windows XP który notorycznie się infekuje i niestety w końcu wymagana jest reinstalacja systemu... No i jeśli chodzi o wybór trybu graficznego KDE lub GNOME... Czy Windows posiada jakiś inny interfejs niz ten z którym jest zintegrowany... ?
Autor nie przyłożył się do tego artykułu gdyż Suse instaluje 7G win XP 1.5G co niestety daje rużny czas instalacji na dysku, wybór podczas instalacji KDE czy Gnome to tylko wybór domyślnego środowiska bo i tak instalują się wszystkie a przy wyborze rozdzielczości to jest tam wybór ilu calowego monitora używamy. Instalując Windows XP z takim pakietem oprogramowania jakie instaluje SUSE czy inna dystrybucja linuxa to pewnie insalowanie może zająć pół dnia.
No coz, pozostaje sie zgodzic z Autorem. Troche mnie ubawilo ustawienie przez instalator rozdzielczosci ekranu 1024x768 - czyli 25% uzywanego przeze mnie pulpitu... Poczatkowo nie przejalem sie tym myslac, ze ustawie sobie recznie. Niestety nawet po modyfikacjach pliku konfiguracyjnego nie udalo sie uzyskac wiekszej niz 75Hz czestotliwosci odswiezania dla uzywanej rozdzielczosci 2048x1536 :( Zaskoczyl mnie nieprzyjemnie rowniez yast, w ktorym nie dalo sie dodac co trzeciego repozytorium ze strony suse.ehelp.pl i niestety nawet z dodanych nie dawalo sie zainstalowac pakietow... Wydaje mi sie poza tym, ze zrobil sie jakis ociezaly, trzeba nawet kilka minut oczekiwac na reakcje i potrafi sie wylozyc bez powodu :(
Panowie co opowiadacie? ..."zainstalowanie kodeków może przerażać co mniej zaawansowanych użytkowników - nie jest to operacja typu "Pobierz i dwukliknij"... To przeciez w suse latwizna, tylko ze wzyscy chca mplayera nie wiedziec czemu. tez sie kiedys tak meczylem ale niestety jestem leniem smierdzacym wiec znalazlem latwiejszy sposob. kaffeine jest wrecz stworzony do divxa. wystarczy standardowa instalacja kaffeine+xine oraz zainstalowanie pelnego libxine1-1.1.0cvs-050920.i686.rpm, bo ten w suse jest okrojony i po krzyku, divx jak malowany.
Autor w dosyć dyletancki sposób potraktował artykuł. Popełnił wiele merytorycznych błędów po których widać, że do tematu rzetelnie nie podszedł. Trudno polemizować z czasem instalacji CAŁEGO zestawu pakietów czyli mnóstwa aplikacji vs. GOŁEGO winxp. Trudno polemizować z brakiem możliwośći jednoczesnego zainstalowania gnomoe i kde (śmiech po prostu). I wiele innych kwiatków (psi i kadu SĄ w repozytoriach yasta). Aby się przekonać jak jest naprawdę proponuję samemu spróbować SuSE10.1.
Wolne działanie i instalacja jest kwestią na tyle subiektywną że moim zdaniem nie ma co o nią kopii kruszyć. Znam ludzi którym Win XP 5 minutek wchodzi do pulpitu + 2 na uspokojenie dysku (programista). A linux a zwłaszcza SuSE daje szybką i wygodną możliwość dostrojenia do własnych potrzeb instalacji jak i OSu po zainstalowaniu co może skutkować skróceniem procedur uruchamiania i instalacji nawet początkującym (z pomocą rozbudowanych forów internetowych i helpa).
Po komentarzach widać, że świat windziarzy i linuksowców zaczął pączkować na windziarzy, suserów, ubuntuuserów, bsduserów itp czy też zwolenników Gnome lub KDE. To chyba nasza cecha narodowa. Może byśmy przestali mylić g*wno z miodem i systemy komercyjne porównywać z opensource'owymi, darmowe z płatnymi. Każdy z tych systemów ma swoje wady i zalety, jednemu pasują innemu nie. Przekonywanie kogoś, że któryś system jest lepszy bo .... jest bez bez sensu. Liczą się potrzeby użytkownika a nie wodotryski czy ilość softu lub czas instalacji. Większość z moich przedmówców pewnie korzysta tylko z przeglądarki internetowej, edytora tekstu (tylko czemu piracki MS Word do napisania jednej strony CV lub Excel w roli kalkulatora - bo tylko funkcję SUM() poznali), komunikatora i odtwarzacza dla pirackich MP3 i avików. Tak więc wypowiadanie się w takich kwestiach jak wydajność systemu czy ilość aplikacji instalowanych z systemem jest "lekko bzdurne". A susła można zainstalować w tylu rożnych konfiguracjach, że czas instalacji może sie skrócić lub też znacznie, powtarzam znacznie wydłużyć (1500 pakietów + dodatki z softem komercyjnym + uaktualnienia + wodotryski + aplety do gnoma lub bajery do superkaramby + skiny i widgety do opery 9 + .... i tak dalej). Wniosek jest taki, ze część pisze o czymś o czym nie ma pojęcia a część używa kompa na codzień do pracy i rozrywki. Pozdrawiam, szczególnie użytkowników "legalnych" licencji na win i fotoszopa oraz posiadaczy muzy i filmów z netu za które zapłacili.
uzywam roznych distro lina nie dla wygody pracy (bo takiej jeszcze pingwin nie gwarnatuje we wszystkich dziedzianch szeroko pojetej i opisywanej infromatyki) ale dal poszerzania horyzontow i bycia up-to-date! co do arta to zgodze sei z Autorem ze parametry ustawien monitora to odkad pamietam pieta achillesa kameleona! mam sprzet moze nie najnowszy ale glupi knoppix czy stara mandarynka 8,2 poprawnie rozpoznaje ustawienia mojego philipsa nie msuze recznie edytowac xorg.conf czy "haszowac" modes [0] aby miec 85Mhz przy 1024x768! co do latwosci obslugi to jednak prowadzilbym dyspute z Autorem. jest OSem bardziej user friendly anizeli debilian czy slack! nie zawiera jak knoppix mnostwa niepotrzebnych aplikacji jak chociaz parzenie herbaty! tylko to co potrzebne.centrum sterowania przejrzyste troche jednat sie tnie. ogolnie mowiac polcema tym wszystkim ktorzy chca zopabczyc jaki lin potrafi byc przyjemny a zaczynanie przygody od debiano podobych ubuntu (chociaz fajny) pozostawiam milosnikom "ciemnego' gnoma.
"nie oczekujmy, że uda nam się zainstalować PSI, Kadu czy inny, "niezbyt popularny" program - lepiej poszukać odpowiednich paczek na stronach twórców projektu" - czy np. Kadu nie jest przypadkiem dołączone standardowo do systemu ?? Więc po co je instalować z paczek ?? "dwie nowinki""Jedną z nich jest Novell AppArmor" - mam Suse 10 i AppArmor też tam jest - więc coś niebardzo z tą "nowinką" "zainstalowanie kodeków może przerażać co mniej zaawansowanych użytkowników - nie jest to operacja typu "Pobierz i dwukliknij", lecz zbiór połączonych zadań wymagających pewnego przygotowania" - pewnie wystarczy włączyć "YAST->zarządzanie oprogramowaniem", w wyszukiwarce wpisać codecs lub mp3, avi itp. wybrać pakiety które się pojawią i poczekać aż się ściągną i zainstalują - naprawdę bardzo złożona operacja...
Początek artukułu i narzekanie na wolną instalację w porównaniu do Windowsa. Szkoda że nie napisaliście o prędkości instalacji samych podstawowych pakietów, bez żadnych aplikacji, lub o tym że Windows jest sam goły, a w Susełku mamy wbudowane prawie wszystkie potrzebne programy. Następnie prędkość uruchamiania - nie jest napisane jakie rzeczy do uruchamiania wybraliście przy starcie systemu...
Zbyt krytycznie moim zdaniem. Używałem już kilku linuksów i windowsów iprzesiadka z Windows na SuSE jest zdecydowanie mniej bolesna niż na inne systemy. Czas instalacji też zdaje się być przesadzony, przynajmniej w odniesieniu do mojego sprzętu, który najnowszy nie jest. Urządzenia zostały wykryte poprawnie tak, że SuSE jest pierwszym Linuksem, w którym mógłbym spokojnie używać systemu nie tykając konfiguracji urządzeń. Dalej, instalacja Kadu YaSTem po dodaniu źródła też nie przysporzyła mi problemów, wystarczyło dodać źródło. Z resztą, musze przyznać, że bardzo mi się YaST podoba i absolutnie nie widzę powodów żeby na niego narzekać. Zgodzić się jednak musze z powolnym, w porównaniu do innych dystrybucji, uruchamianiem ale to jest jak narazie jedyny minus, jaki mi dokucza w całym SuSE 10.1 Mimo wszystko rozumiem, że przy innych konfiguracjach mogło być inaczej, widocznie mialem fart :]
SuSE 10.1 nie instaluje sie wcale długo u mnie ta instalacje trwa krócej niż instalka Win XP+SP2 Działajacy sysetm+ dl poprawek z netu malem w 1,5h. Nie piszcie farmazonów!!!!
Czy, oraz kiedy, w zasobach IDG będzie obraz płyty DVD?? Oraz edycji LIVE?
Qba: najłatwiej przekonać się samemu. W tekście jest podlinkowane ISO z Kororaa 0.2. Pobierz, wypal, sprawdź. Ps. U mnie XGL pracował na i855, też zintegrowanym. /Ł
@El Torrito: uderzam się w klatę i mówię "Ma Pan rację!". (Choć wydaje mi się, że zabrakło porozumienia z obu stron i niepotrzebnie uciekliśmy - a na pewno ja - w argumenty nierzeczowe, ad personam) Wyraziłem się na tyle nieściśle, że należy mi się reprymenda. Piszac "Sans Serif" miałem na myśli Helveticę lub Bitstream Verę, które to fonty królują od niepamiętnych czasów w iksach. Tyle że z dwóch zdań zrobiłem jedno, a później szedłem w zaparte. Jak tylko usuniemy problemy techniczne, poprawię tekst, by oddawał myśl pierwotną. Dziękuję za uwagę, pozdrawiam, Ł
LOL cóż za styl! Pan Bigo kontratakuje ;-) "Proszę mi wierzyć - różnica w wielkości liter ma znaczenie. Czasem kolosalne. Naprawdę. Ot, pierwszy z brzegu przykład: Hook i hook. Albo, jak kto woli, Bigos i bigos" Panie Bigo! Pan jest w błędzie i się kompromituje. To, że sobie Pan napisze Sans Serif z wielkiej litery, to tylko potwierdza, że nadal Pan nie rozumie. Pisanie sans serif jako nazwy własnej jeszcze nie robi z tego czcionki systemowej. Myli Pan dwa typowe aliasy na czcionkę szeryfową i bezszeryfową z realnymi czcionkami zinstalowanymi w systemie. To jest ten sam mechanizm jak przy definiowaniu czcionek w dokumentach HTML - Arial, Verdana, Sans-Serif znaczy, że preferowane są w kolejności wpisania Arial i Verdana, a jak ich nie ma, to domyślna czcionka bezszeryfowa. Zatem pisanie, że czcionka Sans Serif wyszła z mody jest, Pan wybaczy, głupie. Mam nadzieję, że jest Pan teraz mniej zażenowany a bardziej douczony :>
Jakie są wymagania Xgl? Czy pójdzie na zintegrowanym Intelu GMA 950?
@mae: A to dlaczego?!? Dlaczego ta czy inna dystrybucja mialaby byc oceniana tylko w odniesieniu do linuksa? Przeciez do absurd! SuSe jest wydaniem systemu operacyjnego i jako takie zasluguje na porownanie z roznymi systemami na rynku. A ze Windows jest najpopularniejszy to trudno. W innych realiach byc moze porownywalibysmy do Solarisa czy FreeBSD. Jest jak jest. A ze "wiele wad, które tutaj zostały opisane dotyczą całej platformy, nie jedynie tej jednej dystrybucji" to juz jest problem Novella, a nie uzytkownika, ktory ma wlasnie podjac decyzje z jakiego systemu (niekoniecznie Linuksa!) bedzie korzystac. Tylko dlatego, ze cos jest wada linuksa to nalezy to pominac? Patrzac w ten sposob to mozna kazdy system ocenic jak sie chce, bo wszystko jest kwestia odniesienia, np. "Windows XP jest najbezpieczniejszy na swiecie" (bo jako ze WinXP to Windows to nie porownujemy go z niczym innym, w szczegolnosci z linuksem). Bez sensu.
Uważam że chociaż byłaby to niewiadomo jaka wersja linuxa i tak by ja zjechali BO TO LINUX.
Ł.B: Też masz rację :) Powinniśmy jednak zakładać to, że Linuks jest systemem operacyjnym zaprojektowanym tak, a nie inaczej, którego kariera dopiero się zaczyna i pewnie nie będzie wyglądała tak jak droga systemu Windows. SuSE powinien być oceniany raczej przez pryzmat całego rynku Linuksa (jako bardzo dobra dystrybucja, która jednak nie osiąga poziomu wymaganego przez użytkowników Windowsa na wielu płaszczyznach). Wiele wad, które tutaj zostały opisane dotyczą całej platformy, nie jedynie tej jednej dystrybucji. Z drugiej jednak strony rozumiem autora, ponieważ to Novell ogłasza, że rok 2007 będzie rokiem Linuksa biurkowego (czyli bezpośrednim konkurentem Windowsa). Pozdrawiam.
mae: "Krytykować SuSE za to, że jest Linuksem ;] To marketingowcy, pisma komputerowe wymyśliły sobie, że punktem odniesienia dla dystrybucji biurkowych jest MS Windows." Wydaje mi się, że jesteś odrobinę niesprawiedliwy. Porównanie do Windows ma jeden cel: przybliżyć niezaznajomionemu użytkownikowi środowisko. Moje - i nie tylko moje zresztą - założenie jest takie, że jeśli nie masz z kimś wspólnej bazy pojęciowej, to się z nim nie dogadasz (człowiek nie może zostać nietoperzem). Z drugiej strony należy przyznać, że Novell swego czasu otwarcie mówił, że SuSE nie ma być konkurencją dla XP. Nie wiem tylko, czy ta polityka jest podtrzymywana... Pozdrawiam, Ł Ps. Jeśli coś do mnie piszesz, to na adres @IDG. Ze starym kiepsko jest. Dzięki.
Z godnych uwagi zmian należy wymienić aplikację ŁB: Software Updater (nie udało nam się przełączyć ją w tryb pracy w języku polskim) wyświetlającą ikonkę obok zegarka i sprawdzającą, czy dla systemu zostały opublikowane aktualizacje. Choć trudno uznać ją za nowość - Red Hat Linux miał bardzo podobne narzędzie przynajmniej od wersji 8.x, czyli od ok. 2002 roku - na pewno przyda się ona użytkownikom, którzy zapominają o pobieraniu i instalowaniu łat dla dystrybucji. Panie Łukaszu, albo ja mam wymiecione SUSE 10.0 albo już nie wiem, bo Updater jest u mnie od jego instalacji, taka zielona główka która zamienia się na pomarańczową gdy są aktualizacje i czerwoną gdy są aktualizacje szczególnie ważne dla bezpieczeństwa... Mało tego, regularnie sprawdza czy nie ma patchy i dzięki temu moje SUSE jest połatane bardzo szybko. Kilka razy było szybciej niż info o dziurach w IDG, dzięki czemu miałem czytając artykuły o tychże dziurach swoiste Deja-Vu, a potem olśnienie: no tak, Updater... SKĄD zatem ta "godność uwagi" z pretensjonalnym odniesieniem do RH?
Krytykować SuSE za to, że jest Linuksem ;] To marketingowcy, pisma komputerowe wymyśliły sobie, że punktem odniesienia dla dystrybucji biurkowych jest MS Windows. Każdy racjonalnie myślący człowiek wie, że z Linuksa Windowsa się nie zrobi, więc nie ma co oceniać systemu przez pryzmat MS. W SuSE użytkownik musi więcej myśleć i tyle, jak w każdej dystrybucji Linuksa.
Czyli co?Jakże mogłoby być inaczej-Windows jest najlepszy...Może w takim razie równie (nie)rzetelna opinia o Viście, Droga Redakcjo?
Do wersji 10.0 Suse`lek mnie cieszyl jednak od miesiaca uzywam ubuntu dapper w wersji betai smiga lepiej niz susek a po tym artykule jeszcze bardziej sie przekonuje do ubuntu
Adrianer: patrzyłem na download suse i tam była dodatkowa (6) płytka z kodekami, sterownikami, etc
qmega: Oj i tu się mylisz troszkę. Lepiej zmień na 10.1 Tam jest GNOME 2.14, a GNOME 2.14 jest w niektórych miejsach kilka razy szybsze od poprzednich wersji ! Celem tej wersji było maksymalne zwiększenie wydajności. KDE nie przyspieszyło zapewne... (ale tym się nie martwię ;-) )
czyli co? tragedia? :/ Szkoda, naprawdę szkoda, w SuSE10 zarejestrowałem naprawdę dużo błędów ale z tego art`a wynika że SuSE10.1 pod względem błędów może konkurować z Windows95 :| Co do szybkości, to wg. mnie i na starszej maszynie da się uruchomić. SuSE10 pracuje u mnie na p3-450 i 224ram, co prawda na KDE jest tragiczne, (swoją drogą testowałem SUSE10 i KDE na 1.8Ghz i 256ram i było prawie że identyczne) ale ja korzystając z Wmaker nie mam powodów do narzekań. Od zawsze KDE (jak i również GNOME) słynęło z pożerania zasobów i to nie miało wpływu na jakim Distro się pracowało. Kończąc wersja 10.1 dla mnie nie wyszła... zostaje przy 10 :)
to, że (OpenSuse-)Linux ma problemy z DVD czy czcionkami to nie wina Linuxa, ale patentów softwarowych i prawa autorskiego, o czym autor tekstu nie raczył ani słowem wspomnieć. Gdyby to wsadzili do OpenSuse to by odrazu mieli prawników od M$ i spółki na karku. W "Novell Suse" mogą sobie na to pozwolić, bo Novell kupuje do tego licencje. Tak zastanawiam się przez to czy autor opisał tutaj OpenSuse czy NovellSuse...
Zamowilem plytki na allegro i prawdopodobne dzisiaj juz beda ale jak czytam info z oficjalneo forum SUSE pl to troche sie mozna zniechecic.Polecam ta lekture : Pierwsze wrazenia z SUSE 10.1 : http://forum.suse.pl/viewtopic.php?t=7841 I jeszcze cos takiego -ciag dalszy http://forum.suse.pl/viewtopic.php?t=7927 Ogolnie duzo osob jest tam zawidzionych i pierwsze wrazenia sa takie sobie.
Suse to wielki lol, kobyla dla ludzi, ktorym sie wydaje ze mozna tym zastapic badz co badz swietny desktop jakim jest XP. Ja zrobilem desktop ze swojego FreeBSD 6.0. Wszystko to co potrzebuje do nauki i pracy mam na 700 MB, na p233 mobile i 96MB RAMu. Smiga jak szalony i daje do zrozumienia gdzie co jest ulokowanego w systemie. Bede bardzo niezadowolony jak uzytkownicy Linuksa czy nawet PCBSD, dostana do reki narzedzia, ktore skonfiguruja i wzglednie utrzymaja przy zyciu, wszystkie elementy systemu. Przy najmniejszym problemie bedzie narzekanie, a w najgorszym przypadku powrot do systemu z Redmond. Wniosek jest taki, ze pewne rzeczy nie powinny wychodzic poza pewne grono osob.
od SUSE 9x.x - mozna bylo zauwazyc spowolnienie. inne dystrybucje byly szybsze, chociazby Fedorka... przykladowo - na kompie z proc. Celeron 566 & 256 RAM - lepiej "chodzil" Win XP niz SUSE 9 - zainstalowany jako DESKTOP (nie server). Tak samo bylo na notebooku HP NX9010 (P4 2GHz & 512 RAM) - tzn - szybciej, ale XP - byly wyraznie szybsze od SUSE 9X.XSzkoda, bo chyba w zamysli Linux mial zastosowanie jako system "pod strzechy" majacy byc konkurencja dla "desktopowego" Windows XP. A tu sie nagle okazuje ze najnowsze dystrybucje w tym SUSE sa wolniejsze w dzialaniu. JA jak na razie testuje rozne inne dystrybucje, w nadziei ze znajde cos szybkiego, szybszego niz SUSE 10.
Panie El Torrito, jestem odrobinę zażenowany Pańską uwagą. Proszę mi wierzyć - różnica w wielkości liter ma znaczenie. Czasem kolosalne. Naprawdę. Ot, pierwszy z brzegu przykład: Hook i hook. Albo, jak kto woli, Bigos i bigos. :) Pozdrawiam, spokojnej nocy życzę. /Ł
ladne to,...... ale zerzniete z MacOS X. Wszystkie te funkcje sa dostepne na makach od prawie dwoch lat i dzialaja plynnie na sporo wolniejszych maszynach, nawet klawisze funkcyjne sa te same. Widze ze teraz oprocz sloganu promujacego jedna z poprzednich wersji systemu MacOS X - "Redmond start your fotocopiers" powinno bylo sie dopisac "Torvalds start your fotocopier"...ale tego nikt nie przewidzial.
Niezłe bzdury. Ja instalowałem na PII 400MHz i tylko RAMu musiałem dorzucić, bo na 128MB się wieszał :). Ale przy 256 już poszło jak trzeba. Poza tym to jest OpenSUSE więc nic dziwnego, że nie ma tam binarnych kodeków, aplikacji czy komercyjnych fontów. Jak ktoś chce mieć wszystko po dwóch kliknięciach, to może sobie kupić komercyjnego SUSE Linux. A co do fontów jeszcze, to ten tekst "czasy świetności fontu Helvetica i Sans Serif już mineły" wymiata ;-)) Oj Panie Bigo.. prosze sobie sprawdzić co znaczy "sans serif" hehe Arial, Verdana itd. to są właśnie czcionki bezszeryfowe ;>
Ciekawe ? Ja instalowałem cały system jakieś 35 minut. Tekst wydaje mi się raczej tendencyjny, lub też jak kto woli "sponsorowany" ;) Nie miałek problemów z instalacją oraz obsługą, więc nie bardzo rozumiem, co autor chciał przekazać czytelnikom. Jedyną wadą jest KDE w wersji 3.5.1 Ja używam PCLinuxOS i wlaśnie ukaala się nowa wersja p.93 niniME gdzie mam KDE 3.5.2 Ale to akurat nie jest aż tak wielki problem.
Po tym co tu przeczytalem nie powiem juz wiecej zlego slowa na mojego Debiana. :D
Za wcześnie na wyrokowanie. Potrzeba będzie około 3 miesięcy zanim nowa wersja znajdzie wsparcie społeczności. Wtedy o nowe KDE i Gnome będzie łatwo. Suse miał (bynajmiej rok temu) bardzo dobre pakiety pozadystrybucyjne. Niestety kiepska dostępność repozytoriów mocno psuła nerwy. Ciekawe czy będzie tak i tym razem.
Wlasnie zainstalowalem suse 10.1 i widze, ze system jest dopracowany. Nie mialem problemow ze sprzetem. Wlasnie wlaczylem Xgl i powiem, ze mozna dostac oczoplasu. Zaczynam doceniac pulpit 2D :-) Co do szybkosci to nie narzekam, na Athlon XP 2500+ i karcie Ti4200 dziala komfortowo. Pozdrowienia dla linuksiarzy i windziarzy!
ja moge polubic linuxa tylko wtedy gdy bedą działały wszystkie gry które w windowsie dzialają.
Suse ewoluuje, ale wciąż trudno porównać prostotę instalacji dodatkowego oprogramowania czy konfiguracji sprzętu do systemu win xp. Suse 10.1 zapewne nie zrewolucjonizuje domowych desktopów. Sam od niedawna używam linuxa i wiele razy miałem pokusę aby powrócić do windows. Przetestowałem wiele dystrybucji i gdy ktoś pyta mnie co ma zainstalować zamiast win odpowiadam - Mandrive. Mimo wielu krytycznych uwag ze strony komputerowych guru na jej temat, uważam że jest najprzyjemniejsza w obsłudze i rodzi najmniej problemów początkującym.
Na początku jak siedziałem na Suse dokładnie na wszystkich 9.x to było ok ładne dopracowane - dobre. teraz jednak widzę że z marką SuSe jest coraz gorzej. ja w tym czasie potestowałem sobie inne Distra, aż natrafiłem na Debian'a następnie Ubuntu i na tym chyba skończę. W końcu znalazłem to o co mi chodziło Właśnie ten typ wam polecam Ubuntu. Szkoda mi trochę Susy bo jak pamietam do bardzo dobrze się na tym pracowało, a teraz widzę że wymagania wzrastają w miarę następnej wersji. Niech niktórzy programiści się lepiej zastanowią co tu zrobić aby jak najbardzij przyspieszyć i zoptymalizować system, bo łatwo jest dołożyć.
Nie zgodze sie z Toba bu73. Mi instalacje wszystkiego co potrzebuje (photoshop, flash, office, kodeki, odtwarzacze, incredimail, opera, firefox, website, adware i moze cos jeszcze) na czystym XP zajmuje maks 30 minut - czyli z instalka XP oklo 75 minut razem wszystko - nawet na moim drugim kompie (PIII 500@560 MHz 196MB RAM). Fakt ze bronie windy bo jej uzywam ;) ale bootowalne CD z Linuchem ktory dziala bez instalki i ma wszystko jest tez bardzo przydatne :) Pozdro!
IMHO - nie warto było. Instalacja na komputerze klasy pIII450 / 128mb ram - poddalem sie po 40 minutach, a nie udalo mi sie nawet dotrzec do wlasciwej instalacji. Na wspolczesniejszym sprzecie tez nie jest wcale ciekawie. Instalator jest bardzo nieciekawy, zarowno pod wzgledem dzialania jak i rozwiazan (np czesc dotyczaca partycjonowania, programu rozruchowego - drobna zmiana i ponowne sprawdzanie 'stanu systemu'). Zabawne są domyslne ustawienia instalatora, m.in dotyczace partycjonowania. Ani uzyteczny ani intuicyjny. A po instalacji? SuSE jest conajmniej (baaaaardzo conajmniej) o jeden cykl wydawniczy za Fedora czy nadchodzacym Ubuntu (w sumie to jest nawet za Ubu 5.10). Polecam przede wszystkim sympatykom SuSE. Szukajacym bardziej polecam Fedore Core a jeszcze bardziej Ubuntu 6.06 (nawet wersje nie ostateczna, np Alpha 7).
Wydaje mi się że porównanie czasu instalacji suse i xp jest nieco hybione .Bo jak brać jedną miarę na goły system (xp) oraz system posiadający dość bogatą ilość softu (suse). Ale zgadzam się zupełnie że instalacja jest trochę zadługa.
Mam nadzieję, że podobna recenzja pojawi się w przypadku dystrybucji Ubuntu 6.06 :)

