Główne okno programu Win Mechanic jest bardzo przejrzysteGłówne okno programu zawiera trzy ogromne przyciski przeznaczone dla mniej doświadczonych użytkowników. Aplikacja posiada jedynie angielską wersję interfejsu, jednak nietrudno poradzić sobie z większością ustawień. Tweak Now przyspiesza działanie komputera oraz poprawia jego wydajność poprzez zmianę konfiguracji systemowej. Umożliwia m.in.: przyspieszenie operacji zapisu/odczytu dysków twardych, przyspieszenie ładowania się programów, optymalizację pamięci podręcznej, powiększenie bufora pamięci dla urządzeń wejścia/wyjścia, napędów optycznych oraz przyspieszenie połączeń sieciowych TCP/IP. Po kliknięciu w przycisk Optimize Now! program zmieni konfigurację i poprosi użytkownika, aby ponownie uruchomił komputer.
Opcja Tweak Now umożliwia bardzo szybkie usprawnienie systemuDziałanie użytkownika ogranicza się do wybrania zadania i wciśnięcia przycisku Start Scan, a następnie zaznaczenia wykrytych problemów i kliknięcia Remove Now. W ten sposób należy sprawdzić wszystkie kategorie. Niestety pomimo stosunkowo szybkiego działania programu nie należy się spodziewać błyskawicznego zakończenia całego procesu. Jest to spowodowane dużą objętością plików rejestru, dlatego przed taką operacją warto zarezerwować sobie sporo wolnego czasu. Jeśli zajdzie taka potrzeba, można zatrzymać sprawdzanie systemu, a program jest bezzwłocznie gotowy do zamknięcia. "Udało nam się" jednak doprowadzić poprzez szybkie klikanie opcji do sytuacji, gdy program przestał odpowiadać, jednak było to tylko czasowe i po chwili wszystko wróciło do normy.
Wyszukiwanie zagrożeń nie jest zbyt intuicyjneOstatnim przyciskiem jest opcja skanowania systemu pod kątem niebezpiecznych programów, które uruchamiają się wraz z systemem - Hijacker Scan. Ten moduł niestety jest najsłabszy, bo opis wykrytych programów, wpisów rejestru oraz dodatków jest niezbyt zadowalający. Co prawda autorzy programu zaznaczają, że jest to moduł przeznaczony dla zaawansowanych użytkowników, jednak opis do komunikatora Gadu-Gadu o treści "Startup Item" nie jest zbyt precyzyjny. Niestety narzędzie ma problemy z klasyfikacją różnych zadań do odpowiedniej kategorii zagrożeń i prawie wszystkie programy uruchamiane z systemem są traktowane jako niewiadomego pochodzenia - nawet maszyna Java. Znacznie lepiej radzą sobie na tym polu nawet pakiety antywirusowe (np. ZoneAlarm Security Suite).
Wypróbowałem trzy główne opcje (nic nie popsuł-to chyba nie jest żle),stabilniejsze pobieranie plików ,aplikacje trochę szybciej się otwierają.
O recovery card możesz poczytać tu: http://sklep.arkomp.com/product_info.php?products_id=58
Ciekawy program... jedno mnie zastanawia: jakie jest prawdopodobienstwo ze cos zepsje w systemie?
najlepiej zrobic obraz systemu w acronisie - partcja systemowa 3,7 GB zajetego miejsca (xp plus sporo softu ) kopiuje do specjalnego pliku w ok 8 min - przywracanie w jeszcze krotszym czasie - po skompresowaniu (niezbyt duzym plik zajmuje 2GB) choc jak ktos chce to moze jeszcze bardziej skompresowac...oczywiscie to sobie mozesz nagrac na plyte dvd albo kilka cd i jak sie system sypnie to masz nowy w 1 min hehe.....fajne to jest...ja mam obraz z softem ale mozna nagrac czysta winde po zainstalowaniu poprawek i sterow - swietna rzecz :P:P:P..a czysciciele rejestru itp no fajne tez rzeczy czasem to stosuje choc tego programu o ktorym artykul akurat nie znam :) moze sobie wyprobuje :P
Co do linuksa pliki przy instalacji są automatycznie "układane" a nie jak w windzie. Może kiedyś wypróbuje tego typu program ale narazie nie mam do tego zaufania
co to jest recovery card 10.5? nie ma tego na necie ani w google ani nigdzie indziej wytlumaczcie prosze skad to wziac/kupic
po co wydawać 50 pln na RECOVERCARD i inne tego typu płatne narzędzia skoro są darmowe odpowiedniki. Jeden z nich to przywracanie systemu - funkcja wbudowana w windowsy: Me, XP oraz 2k3 (jeśli trochę pokombinować). Drugi z nich to robienie dokładnych kopii rejestru systemu za pomocą np programu ERUNT - The Emergency Recovery Utility NT. Trzeci z nich to zrobienie dokładnej kopii partycji systemowej co przy dzisiejszych rozmiarach dysków jest szybkie i łatwe.
do defragmentacji polecam jeszcze O&O Defrag v8. niestety, z tym friko jest troche gorzej... co do ccleanera, miałem z nim mały wypadek i system wymagał gruntownej naprawy. i takie pytanie (nie)związane z tematem: jak to sie dzieje, że systemy plików wypy ext2 i cała reszta unixowych nie wymagają defragmentacji? czy po prostu jeszcze nikt nie wymyśliłdefragmentatora na te systemy? (odp prosze na maila: tom255@o2.pl )
wnuku - > poszukukaj info w sieci o czymś takim jak Diskeeper. Do pobrania z polskich serwerów jest nawet bardzo dobra wersja lite za friko na wieki wieków.
baardzo mało jest dobrych aplikacji do "przyspieszania" windowsa. Aktualnie to szukam jakiegoś dobrego do defragmentacji dysku, bo windowsowski wysiada przy plikach większych niż 50mb...
od czasu do czau uzywam ccleanera, i po kilkukrotnym puszczeniu na strasznie zabalaganionych systemach (w mysl zasady: jak strzeli, to i tak przeinstaluje) okazalo sie, ze robi naprawde sporo dobrej roboty. Co coekawe, ZU sami zauwazali roznice w predkosci dzialania komputera, i to bez swiadomosci, ze cos bylo z nim robione. Calkiem mozliwe, ze i ten program daje rade, ale jakos na razie bede wobec niego ostrozny. Jezeli ktos chce zrobic cos ze swoim sprzetem, i z pelna kontrola tego co sie dzieje, polecam ccleanera.
masz rację pooow. nie ma takiego programu, który robi coś automatycznie dla windows i robi to dobrze chyba, że chodzi o zepsucie czegoś. dzięki takim programom, które tak naprawdę nie oferują nic ponad to co użytkownik sam, prostymi sposobami może zrobić dla siebie wzrasta tylko liczba fanów linuxa. uwaga do redakcji: na każdej stronie tego artykułu powinniście przestrzec użytkowników przed niebezpieczeństwem nieodwracalnego zniszczenia systemu i zalecić (koniecznie) wykonywanie trwałej kopii rejestru przed uruchamianiem tego typu programów. porada jak napisałem powinna znaleźć się na każdej z trzech stron artykułu. niezałym pomysłem byłoby również umieszczenie jej w czerwonej, mrugającej ramce z wykrzyknikami (takimi małymi, błyskającymi na fioletowo, i niebiesko!).
Zdecydowanie przestrzegam wszystkie myślące istoty przed korzystaniem z tego typu programów - zwykle skutki są opłakane
mam małe zaufanie do tego typu programów od momentu gdy po instalacji pewnego (notabene robiącego wszystko automatcznie) system po tygodniu przypominał ruinę...

