@aciuh: lol, a myślisz że w jaki sposób wyświetla ci newsy na stronie startowej VS2005? A co do office to niewiem, a analiza pakietów raczej niema sensu (bo na 100% już pewnie ktoś to robił), lepiej poszperać na jakiś sensownych forach. I niepopadajmy w paranoje, to że coś się łączy z internetem (FF, IE antyvir,windows) to nieznaczy odrazu że wysyła nasze dane w świat...
nie jest to zadna nowosc, ze wszystkie programy microsoftu to spyware i zdania nie zmienie, dopoki tego nie udowodnia. Przyklady ? Otoz pisze sobie program w Visual Studio 2005 a co widze w logach z firewalla ? Blocked Outgoing TCP go.microsoft.com [207.46.250.101] C:\Program Files\Microsoft Visual Studio 8\Common7\IDE\devenv.exe Blocked Outgoing TCP crl.microsoft.com [131.107.115.28] C:\Program Files\Microsoft Visual Studio 8\Common7\IDE\devenv.exe Tu akurat wystarczylo ze otworzylem swoj projekt ! Kur** po co on sie laczy z Baza ? A skad mam wiedziec co wysyla ? A moze efekty ciezkich godzin mojej pracy zeby je pozniej wykorzystac u siebie? A moze prowadza statystyki do pozniejszego marketingu ? To nie jest szpiegostwo ? To samo robia wszystkie programy z pakietu Office, Windowsy tez, jak tego nie zablokujesz. A ta biedna zapora z SP2 dla Windowsa XP jakos nie informuje ze Word podczas pisania dokumentu laczy sie Microsoftem. Gdzie jest wiec ta kontrola, ktora powinien zapewnic firewall ? Programy Microsoftu MAJĄ znamiona Spyware''u i niech zaden cieć z Microsoftu nie wmawia mi ze jak patrze na Słońce że jest to Księżyc. W sumie to fajnie, że to takie dziadostwo, dzięki temu mam robotę :)
Kompletna beznadzieja.Mam nowego kompa 2 miesiące zaledwie i orginalny os wraz z nim.Pewnego dnia szukałem jakichś aktualizacji no i wyskoczył komunikat że Najprawdopodobniej jestem użytkownikiem nie legalnej kopii os.I to tylko dlatego że nie miałem ustawionej daty i godziny.Ta absurd,parodia aby na podstawie tych dwuch rzeczy stwierdzać nielegalność windy.A teraz używam Liuxa
@Pawlik: 1. jest to dodatkowy program, który zajmuje mój cenny RAM. 2. jest to dodatkowy program zajmujący cenny czas procesora. i najważniejsze: 3. protokół jest zamknięty i nie mogę być pewnien co program w rzeczywistości przesyła. Poza tymi wadami nie ma ani jednej zalety! Oto jak M$ dba o swoich legalnych klientów - traktuje ich jak złodzieji i raz dziennie sprawdza. Klienci muszą się otworzyć przed Micorosoftem, ale Micorsoft się nigdy nie otworzy dla klienta! Oczywiście mnie to nie dotyczy bo nie używam windowsów .... ale wydaje mi się że powinno zainteresować każdego kto choć trochę szanuje swoją prywatność!
mario a co ci przeszkadza jak często będzie sprawdzane czy twój system jest legalny? Te osoby co mają legalną kopię chyba mogą spać sobie spokojnie.
@parowóz: WGA nie ma nic wspólnego z linuksem. Jak masz włączonego windowsa to WGA dziala a jak linuxa to nie dziala. @to do wszystkich twierdzących że aktualizacje też się łączą: System aktualizacji musi się łączyć aby sprawdzać czy nie ma nowych poprawek. Oczywiście M$ równie dobrze mógł tutaj zostawić swoje tylne wejście, póki protokoły sa zamnięte to niczego nie możemy być pewni. WGA wystarczy że połączy się raz i stwierdzi czy system jest orginalny czy też nie i jeśli jest to powinien się sam odinstalowac!!! Sorry ale ludzie nie chcą płacić za coś co codziennie łączy się z M$. Jeśli protokół WGA był by otwarty to ludzie mogli by mieć jakąś pewność, że nie przejdzie nim nic innego jak ich klucz licencyjny podczas połączenia z serwerem Microsoftu. W moim SuSE10.1 system aktualzacji jest otwarty i mam do niego źródla .Ten system nie musi łączyć się raz dzienne z bazą aby sprawdzić jego autentyczność bo jest ZA DARMO!! Jak ktoś ma problemy to może sobie wykupić support w Novell'u.
A jak mam linuksa to mi też będzie to WGA kradło dane???? Jak sie zabezpieczyć?
white letters white background
bossot a według ciebie to niby co oni robią? Wykradają dane? Gdyby tak było Microsft już by dostał mnóstwo pozwów a nie jeden.
re anonim i sprawdzą ją codziennie? wątpie
re xawery proponuje przeczytać arytykuł, łączy sie u tych co mają legalnego windowsa. a tam już cenne dane mogą być (choćby na firmowym koncie, w dzisiejszym świecie tajemnica firmowa może być więcej warta niż państwowa)
@mario Jakie cenne dane??? Osoba posiadajaca pirackiego Windowska na 99 % posiada rowniez pirackiego Offica i inne programy MS (i nie tylko). Wiec MS nie zarobi na takim ubogim(zazwyczaj) osobniku ani dolara/zlotowki. A ja sobie pomyslalem, jakim ogolnoswiatowym paralizem zakonczylo by sie calkowite blokowanie Windowsa przez WGA. Az strach pomyslec co by sie dzialo.
M$ słynie ze szpiegowskich działań w swoich systemach, zresztą nie jeden raz wpadli!!! Proponuję przeczytać artykół na www.fuckmicrosoft.com "Microsoft's Really Hidden Files ". A to, że WGA łączy się z serwerem M$ i wysyła tam cenne dane zostało już udowodnione! Właśnie dlatego używam systemów OpenSource - bo mogę być pewnien tego co dostaję. Źródła wszystkiech popularnych systemów, czy popularnego oprogramowania powinny być dostępne dla kupującego. Choćby na takiej licencji, że kupujący może je skompilować i ew. przerobić na własny użytek, ale nie może ich nikomu udostępnić! M$ prowadzi politykę całkowicie przeciwną bo nawet zabrania disassemblacji skompilowanego kodu i wpływa na tworzenie prawa w różnych krajach tak aby to było prawnie zabronione. Jak nie ma źródeł, to disassemblacja jest jedyną metodą, dzięki której jakoś (w utrudniony sposób ale jednak możliwe) można dowiedzieć się co program robi tak naprawdę! Wyobraźcie sobie taką sytuację że ktoś wam buduje dom (zakupiony program) i nie daje planu (żródła), a w domu robi ukryte wejście (WGA ;-))! W dodatku prawnie zabronione jest próbowanie odrysownaia tego planu (dekompilacja)! Podobało by się to wam? Właśnie źródła są takim planem i dlatego powinny być zawsze dostępne!
Heheh, nie takiej reakcji sie spodziewalem na moj post, ale ok ;]. Rzecz w tym, ze trzeba popatrzec na to ze strony legalnego uzytkownika. Kupiles windows, zaplaciles za niego, a mimo to bez twojej wiedzy jakis programik sprawdzi czy masz oryginalna wersje. By bylo wszystko ok gdyby nie to, ze to sie odbywa praktycznie bez wiedzy uzytkownika i to rzekome laczesnie sie z serwerami MS. To tak jakby policja zrobila ci rewizje w domu, kiedy ciebie w nim nie ma, a o fakcie, ze ktos ci podkosil majtki dowiedzialbys sie dlugo po czasie.
re houston os/2 nie poległ, jest obecny nadal np w bankomatach. Tyle że sam IBM odkąd dostał od microsoftu 800 milionów$ stara se go bez powodzenia uśmiercić (jego znikniecie z rynku systemów pctowych nie ma nic wspólnego z wolnym rynkiem ani uczciwą konkurencją, to wynik zwyczajnej łapówki)
Ale czytajac ten artykul wnioskuje ze user byl legalny ... i co chwila plulo mu to ze jest pirat ... a po 2-e ciekawe co tak naprawde wysyla to "cudo" ;/ ale czy M$ w latach 80 i 90 zeszlego wieku nie pozwalal na piractwo ?? :> bo jak pamietam M$ na poczatku istnienia jego produkty jak DOS czy windows z serii 3.xx jedni mieli orginaly inni kopie :) i jakos M$ nie narzekal .... a teraz jak juz prawie ma ponad 90% szacunkowo swoich produktow na komputerach z ktorych prawie 1/3 to pewnie piraty jesli nie 50% to juz stwierdza koniec piractwa .. tyle ze dzieki takiej wczesniejszej polityce dalo mu "potezna reklame" na pewno dzis tak szybko by sie nie dorobil pewnie na poczatku pracowalby jako soft Open Source :) tyle ze powoli uzytkownicy widza "otwarte oprogramowanie i zaczynaja uzywac rownolegle innego ... :)co moze polityce "monitoringu i nadzoru tego typu spowodowac to ze zamiast cieszyc sie ze ma ponad 90% uzytkownikow swoich produktow mniej lub bardziej legalnych ... to moze sie okazac ze powoli moze tracic ... tym bardziej ze kluczowi programisci M$ odeszli do konkurencji a spadek akcji w ciagu ostatniego polrocza o 57 mld USD M$ to chyba spory skok cenowy w dol a tym bardziej ze konkurencja na Open Source nie spi tylko pedzi dalej ... z potezna armia programistow ktora robi oprogramowanie nie tylko dla siebie ale i dla innych moze sie okazac ze za pare lat nie bedzie wogole nikt slyszal o Microsoft'cie bo albo zniknie z powodu bankructwa albo polegnie z walka z oprogramowaniem otwartym tak jak IBM z OS/2 Warp czy tez Novell jako system juz prawie "agonia" jedynie Novell moze przetrwac w promowaniu Linuxa dla klientow indywidualnych i dla klientow biznes z narzedziami zaczerpnietymi z systemu Novell za ktore placi klient biznesowy
re @Chudy tyle że antywirus ma powody żeby sie połączyć, a wga nie
Słuchaj Chudy czy uważasz, że producent oprogramowania nie ma prawa umieścić w nim algorytmu, który sprawdza czy użytkownik korzysta z niego legalenie? To tak jak ja bym np napisał jakiś program shareware i nie mógł w nim wyświetlić komunikatu, że skończył się okres testowy i konieczne jest zapłacenie za program. Jeśli ktoś nie chce zarejstrować programu, to nie powienien z niego w dalszym ciągu korzystać. To samo jest z Windowsem, jeśli ktoś nie chce za niego zapłacić nie powienien z niego korzystać a pisanie, że komuś nie podoba się komunikat o nielegalnym systemie a za niego nie zapłacił, jest nie poważne. Inna sprawa to wysyłanie jakichkolwiek danych nawet z komputerów z lagalnym systemem, tego akurat nie popieram.
"instalowane w systemie bez wiedzy użytkownika i szkodzące mu" Zastanowmy sie: aktualizacje automatyczne. Wlanczajac aktualizacje automatyczne ufamy takiej firmie jak Microsoft. Kontakt klienta z druga strona zwykle przebiega na zasadzie przyjazni. My sie na cos zgadzamy, oni sie na cos zgadzaja. My im ufamy, oni nam ufaja, ale czemu mamy im ufac skoro oni nam nie? W taki sposob przez nasze zaufanie dostalismy cos jednak -nieswiadomie-. Szkodzenie: Czy jest prawo, w ktorym ktokolwiek, nawet duza firma moze bez udzialu sadu wyznaczyc kare komus, kto wlasnie zlamal inny punkt prawny? Jesli nie, to samo wyswietlanie informacji o tym, ze system jest nielegalny przeszkadza w pracy ( nie widzialem komunikatu, ale podobno irytujacy ) i podpada pod spyware + samo kontaktowanie sie z serwerami. Trzymam za tym by MS przegralo proces, inaczej kazdy bedzie mogl nas kontrolowac czy nie lamiemy prawa i sami wyznaczac kary.
"Co więcej, jednym zadaniem programu jest sprawdzanie legalności systemu operacyjnego" jednym a jedynym robi kolosalną różnicę

