Instalacja SLED 10
Początek instalacji SLES 10
Instalacja wersji serwerowej - jak widać różni się ona od edycji desktop
Tylko jak czegoś będzie zbyt dużo to szybko się znudzą i przestaną wydawać pieniądzę.
Czytelników interesuje to co nieznane, a nie to co mają w domu.
Jeżeli wszytko jest w miarę wtedy jest większa sprzedaż PCWK ;-)
Czym więcej o Linuxie tym lepiej. (Tym większa sprzedaż PCWK ;-) @Adam - A jak jest w przypadku Windows Serwer 2003?
Opisany został SLES czyli produkt Enterprise, ale nikt nie porównał cen produktów Novella i M$. Poza tym nikt nie zwrócił uwagi na utrzymanie produktu Novella. Dostęp do aktualizacji SLES-a jest płatny. Więc co roku należy wywalić kase na aktualizacje (czasami w to wliczony jest support podstawowy, który nic nie wnosi).
@autor 1. wyglad interfejsu jest dla mnie istotny. po prostu nie widze powodow do narzekan na evolution w tej kwestii 2. uzytkownik nabywajacy windows dostaje outlook express nie outlook, nierozumiem wiec porownan do Outlooka. jezeli zmienil pan klienta pocztowego na windows to prosze rowniez zmienic go na linuksie. z cala pewnoscia znajdzie sie cos rownie rozbudowanego. dalej traktuje pana wypowiedz jakby dotyczyla Outlook Expressa, inaczej bylaby calkowicie pozbawiona sensu 3. jezeli chodzi o poczte to bardzo wielu uzytkownikow nie uzywa zadnego programu do odbierania poczty, korzystaja do tego z www, wiec ciezko tu mowic o jakis przyzwyczajeniach do konkretnego programu 4. domyslny styl GTK2? tzn rozumiem, ze chodzi o wyglad zaraz po instalacji systemu bez zmiany zadnych motywow. ze screenshotow nie widze podobienstwa miedzy tym stylem a wygladem programow Windows 3.x uruchomionych w Windows 95 5. nie specjalnie widze jakies ograniczenia evolution w porownaniu do outlook expressa 6. awaryjnosc jest sprawa bardzo wzgledna, dla mnie malo awaryjne oprogramowanie to oprogramowanie ktore nie zagraza mojemu bezpieczenstwu. ciezko uznac outlook express za program bezpieczny, jezeli do wyswietlania poczty korzysta on z internet explorera ponadto jezeli juz wspomnial pan outlooka to z cala pewnoscia zauwazyl pan, ze jego interfejs nie jest wzorem do nasladowania. brak spojnosci interfejsu (niestandardowy wyglad menu, paskow narzedzi) z innymi aplikacjami windows nie jest niczym pozytywnym, niezaleznie czy wyglada ladniej czy nie
Do niezwykle elokwentnego i kulturalnego użytkownika Internetu, który w dniu 12.08.br o godzinie 12:18 posłużył się adresem 83.5.7.172 aby obwieścić na tym forum, że rozróżnia dwa systemy operacyjne. Pozwolę sobie niezgodzić się z wysuwaną tezą o możliwości porównania tak różnych systemów jak Windows XP i SuSE. Jest to porównywanie taczki z ciężarówką, obie służą do transportu różnych rzeczy. Konkretnie, nikt przy zdrowych zmysłach nie postawiłby serwera na Windows XP, nawet Professional. Na SuSE stawia się serwery i nie musi być to SLES, który w użytym porówaniu może być nawet pociągiem towarowym. Zanim coś się napisze proszę to przemyśleć, choć raz.
Artyuł lepszy od poprzednich tego autora. Niepotrzebna jest tylko sekcja o szybkości instalacji. To zbędne, pewnie celowe zapychanie miejsca.
Dlaczego nie porownywac SUSE z XP ? przeciez to sa systemy operacyjne nie wiedziales o tym?I one z soba konkuruja zachecajac klientow do kupna danego produktu.I dzialaja na identycznych maszynach.Zanim cos napiszesz to sie zastanow 2wa razy.
I to tak najczęściej bywa że jak napiszesz coś między innymi to zazwyczaj do tego i doczepią się inni bo to akurat nie odpowiada przekonaniom tych osób.
Gdzie Pan znalazł podawaną zajętość RAM ? Wartość 488MB to lekka przesada, aby tak "zamulić" system, nawet z KDE czy GNOME trzeba pouruchamiać kilkanaście rzeczy, w tym kilka pamięciożernych. Wg. moich spostrzeżeń realną wartością jest ok. 128 MB RAM-u, przy uruchomionych ok. sześćdziesięciu procesach i demonach. To wszystko okraszone KDE w wersji 3.5.2, nie licząc samego systemu. Tak przynajmniej podają narzędzia w moim SuSE. Czemu miała służyć tak podana wartość ? Nie potrafię dociec. Druga rzecz to ciągłe porównywanie do Windows. Czemu ? Windows można porównywać tylko z Windows. To jest całkiem inny system, nie wiedział Pan ? Ma inne jądro, nielinuksowe, inny system plików, również nielinuksowy, inne GUI, jest inne jest pod każdym względem. SUSE można porównywać do innego Linuksa, ponieważ daje wymierny obraz. Porównania łódki i samochodu są ... nieprawidłowe z punkyu widzenia logiki. Owszem samochód i łódka służą do przemieszczania się czy przwożenia różnych przedmiotów lecz na tym podobieństwa się kończą. Windows i Linuksy służą do podobnych rzeczy, są platformami do pracy z różnycm oprogramowaniem lecz na tym podobieństwa się kończą. Dlaczego w szkołach nie uczą porządnie logiki ?!
@jan Szanowny Panie. Szczegółowy opis platformy testowej numer 1 zamieszczam w praktycznie każdym numerze PCWK. Jej specyfikacja jest również na portalu: http://www.idg.pl/news/93176_2.html Opis naszej platformy testowej numer 2 znajdzie Pan tutaj: http://www.idg.pl/news/93550.html (pierwsza ramka od góry) Natomiast w bieżącym materiale korzystałem z innych komputerów, dlatego jakiekolwiek porówywanie tych wartości NIE MA SENSU. Moje uwagi dotyczące czasu instalacji dotyczyły [a - komentarze] SUSE na platformie testowej numer 2 oraz [b - artykuł] względnego porównania czasu instalacji SLES i SLED 10 na tym samym sprzęcie. Umieściłem tę informację w tekście, cytuję: "uwaga, konfiguracja sprzętu została chwilowo zmieniona, tego wyniku nie należy porównywać bezpośrednio z testami SUSE Linuksa 10.1!" Co do Evolution: mój podstawowy zarzut nie dotyczy wyglądu (to raczej notka na marginesie wprowadzona przez "A już..."). Dotyczy natomiast awaryjności aplikacji. Screenshot z VMware został podany jako ciekawostka oraz ostrzeżenie przed zbyt pochopnym interpretowaniem wyników podawanych przez jakiekolwiek polecenia czy programy. Pan obrócił moje intencje o 180 stopni i zaatakował mnie argumentem, którego sam użyłem. /Ł
@Bigo: "A już z domyślnym stylem GTK2 (którego na szczęście w SLEDzie nie widać) aplikacja wygląda równie nowocześnie jak programy z Windows 3.11 uruchomione w Windows 95. " Ale tego stylu nie pokazuje SLES. Więc pana zarzut jest wydumany. To tak jakby powiedziec, ze BMW po wypadku wyglada kiepsko, więc wszsytkie BMW są kiepskie z wyglądu. Pisze to choc sam nie jestem fanem GNOME, ale takie subiektywne sądy nadaja sie do bloga, nie do pisma. Ogólnie amatorka. Redaktorzy PCWK poszli na urlop i został praktykant? Praktykant, ktory nie umie sprawdzić, że VMWare jako proces nie alokuje calej pamieci, a tylko w razie koniecznosci? Cieżko patrzec Łukasz Bigo, jak czlowiek nieobeznany w informatyce (a tylko domorosły wielbiciel) pisze takie artykuły. I wstyd, ze trafia to nieraz do drukowanego PCWK. Jak pan moze napisac art. o porównaniu jak Pan nie przedstawil specyfikacji choc przyblizonej sprzetu? Pisze pan tylko "na wydajnym sprzęcie". To nic nie oznacza i ma małą wartość. Taka beletrystyka mnie nudzi.
aby obliczyć ilość pamięci zajmowaną przez programy należy odjąć od ilości pamięci zajętej rozmiar pamięci przeznaczonej na bufory i cache, czyli: real_used_memory = user - (buffers + cache) podczas gdy brakuje pamięci do zaalokowania zwalniane sa obszary buffers i chache!
Ten artykuł to jakaś pomyłka. Liczyłem na rzetelne porównanie systemów w stosunku do WinServer a tu kicha... prawie żadnych faktów, kilka niepasujących do tekstu screenshotów i to ma być profesjonalny artykuł? Dobrze, że nie musiałem za niego zapłacić kupując gazetę, bo bym się wkurzył.
@ruanda: rozumiem Pana zarzut. Wygląd interfejsu być może dla Pana jest nieistotny, ale wydaje mi się, że dla użytkownika przyzwyczajonego do Outlooka/OExpressa/Windows XP Evolution jest brzydszy. A już z domyślnym stylem GTK2 (którego na szczęście w SLEDzie nie widać) aplikacja wygląda równie nowocześnie jak programy z Windows 3.11 uruchomione w Windows 95. Natomiast większy nacisk chciałem położyć na funkcjonalność. Nie umniejszając żadnemu z klientów, jeśli pracuje Pan w Evolution i Outlooku - a mnie się często zdarza, przy czym podstawową aplikacją jest dla mnie MSO - przyzna Pan, że Evolution sprawia wrażenie dużo bardziej ociężałego i jest awaryjniejszy niż Outlook XP/2003 (z innych wersji nie korzystam). Pozdrawiam .Ł
beznadziejny artykuł, podejrzewam, że pisany przez osobę nie mającą bladego pojęcia o systemach, a juz z pewnością o linuksie. Nawet dobór słów jakiś "poroniony". Suse nie używam więc się nie wypowiem ale z pewnością czytanie tego arta to po prostu strata czasu, bo tak właściwie jest o niczym :/ Myślałem, że się czegoś dowiem a tylko pozostał niesmak...
> Choćby komputer miał 2 GB ramu to i tak z 90 % będzie zajęte I prawidłowo bo ram nie zajety to ram zmarnowany. Linuks robi to tak. Zachowuje do 10% wolnego ramu na szybką alokacje, a reszte przeznacza na cache. Cache może się bardzo rozciągnąc. Więc jeżeli do zbootowania systemu i ruchomienia środowiska graficznego gnome potrzeba 400 MB. To na kompie z 512 ram 90% może być smiało zajęte już na starcie. Co nie zmienia faktu że dostępne jest > 60%. Acha gnome używałem sporo czasu i jest tylko minimalnie szybsze od kde. Jest natomiast dużo lepsze w pracy: mniej ficzerów na wierzchu, prostota w sam raz dla pracownika.
"Po starcie (czysta instalacja, domyślne usługi) systemy zajmują odpowiednio: wersja Enterprise Server - 410 MB pamięci, wersja Enterprise Desktop - 488 MB pamięci (!). " Choćby komputer miał 2 GB ramu to i tak z 90 % będzie zajęte.
hmmm, sam przechodzę na linuksa i coraz więcej go używam...jest wygodniejszy akurat na laptopie mam Suse 10.1, nie mam co narzekać: programy, te które potrzebuję od razu są, system ładuje się bez problemu, fakt ciut dłużej niż win, ale za to później śmiga. Sterowniki są w systemie, aktualizuję programy raz, dwa za pomocą smarta i czego tu chcieć więcej. Linuks jest młodszy od windowsa, a znacznie go wyprzedza w niektórych rozwiązaniach. Wspominając choćby xgl - które przewyższa pomysły w Vista - chyba Avalon. Suse to dobry wybór. A w tym artykule porównanie, eee jakieś słabe: 1 instalując linuksa mamy system z prawie wszystkim oprogramowaniem. w windowsie trzeba posiedzieć, żeby doinstalować masę rzeczy + aktualizacje. W suse jedynie aktualizacje. 2. linuks szybciej się rozwija, oparty na wolnym oprogramowaniu. Windows - pełny czasami rzeczy, które nie wiadomo po, co są. 3. GNOME - ma być domyślnym środowiskiem Suse, bez zaniedbywania KDE, także skąd to zdziwienie to nie wiem. W sumie jestem zadowolony z tego co mam na dysku gdyby nie drukarka i słowniki już bym dawno wywalił win, brak sterowników,a raczej otwartości kilku firm trzyma ludzi przy windowsie.
@autor we wstepie: "...postanowiliśmy jednak postawić przynajmniej pierwszy krok w stronę rzetelnego porównania ofert obu producentów." na stronie 5 o Evolution: "... jest brzydszy ..." poniewaz ocena wygladu programu jest absolutnie subiektywna, bez zadnego cyferkowego kryterium porownawczego, nie widze mozliwosci nazwania tego artykulu rzetelnym. w szczegolnosci, ze jestem kontrprzykladem na wyzej postawiona teze, wole wyglad evolution.
@piotr: Pana zdaniem skrinszot należy wyrzucić? Położyłem go jako ciekawostkę, bo zaskoczyły mnie takie informacje o stopniu zużycia pamięci. Rozwinięcie temau dalece wykracza poza ramy tekstu, więc jeśli naprawdę uważaćie Państwo, że obrazek jest mylący, przerzucę go do forum jako ciekawostkę i fajny temat na artykuł. :) Czekam na opinię. /Ł
Ja tam nie widzę żadnego sensu w pakowaniu wszelkich możliwych pogramów do linuxa. Według mnie to jedna płytka CD lub DVD musi wystarczyc i tyle bo i tak trzeba będzie odrazu po instalacji ściągać masę programów bo akurat już te co są mają jakieś luki czy inne błędy. Nie zawsze też istnieją aktualizacje i czasem trzeba ściągać cały program.
A propos czasu instalacji; bylem na tyle naiwny, zeby kupic pare dni temu najnowszy Windows MCE. Podobnego niechlujstwa wydawcy nie pamietam pomimo, ze komputera uzywam 14. rok. Wkladam pierwsza plyte, boot i zaczyna sie instalowac nie MCE ale Pro (ang.), ok potem 2. plyta. Pozniej (po lekturze grup dyskusyjnych dzieki posiadaniu drugiego kompa) wiem, ze trzeba ponownie wlozyc plyte nr1 bo tam jest service pack 2. Nastepnie trzecia plyta z kolejnymi poprawkami (tzw. rollup2). Na koniec 4. plyta ze spolszczeniem. Jakby tego bylo malo, wizyta na stronie MS update powoduje koniecznosc instalacji ok 50 (!) poprawek - wszystkie krytyczne. To jest za przeproszeniem syf, a nie wydanie systemu operacyjnego. Nie pamietam ile to trwalo, ale sporo mimo AMDx2 3800+, giga ramu, hdd sata2 i dostepu do internetu 124k w obie strony. Pfuj.
"SLED i SLES uruchomione w wirtualnych maszynach - jak widać Menedżer zadań podaje nieco inne liczby niż polecenie free, dlatego przy interpretacji wyników należy zachować daleko posuniętą ostrożność" hm... dla mnie samo to porownanie jest pozbawione sensu, a o co chodzi w przedstawionym screenie, nie mam zupelnie pojecia. po pierwsze, proces vmware w windowsie nie tylko bedzie "zawieral" w sobie wykorzystywana pamiec ram, ale takze musi przechowywac cala mase niezbednych danych o stanie wirtualnej maszyny. co wiecej, windows do zuzycia pamieci bedzie takze wliczal czesc dynamicznie ladowanych przez proces vmware bibliotek. takze jakiekolwiek sugerowanie sie wielkoscia procesu w windowsie jest duzym nieporozumieniem. z tonu tekstu artykulu wylania sie obraz, ze to dzialajacy na wirtualnej maszynie linux nie potrafi sam okreslic ile zajmuje pamieci, za to redaktorzy wymyslili sobie wiarygodny sposob na okreslenia zuzywania przez niego zasobow. wiem, ze nie to bylo intencja autorow, niemniej obawiam sie, ze mniej doswiadczonych uzytkownikow moze doprowadzic to do mylnych wnioskow. dlatego szanowni panowie redaktorzy, proponowalbym rozwina troche temat i wyjasnic kwestie czytelnikom, lub w ogole pozbyc sie tego screena wraz z podpisem, gdyz i tak nic nie wnosi konkretnego do tresci artykulu. pozdrawiam serdecznie, piotr
Hm, ja może napiszę jeszcze raz, bo zdaje się, że powoduje to duże wątpliwości: czas instalacji SuSE 10.1 porównywaliśmy z XP, Vistą, Serverem 2003, Ubuntu 6.06, Fedorą Core 5, Mandrivą 2006 i Auroksem 11.1, żeby wymienić najważniejsze. Oczywiście każdy z OS-ów był w konfiguracji domyślnej (klikaliśmy tylko "Next/Dalej", gdzie się dało). Proszę również zrócić uwagę, że długość instalacji to raczej ciekawostka niż szczególnie ważny parametr (o czym pisywałem) - w końcu dobry system operacyjny powinno instalować się tylko raz, a różnica między odczekaniem 20 minut i 60 minut w obliczu kilku lat pracy wydaje się nikła. Mam nadzieję, że to rozwiewa ewentualne wątpliwości. Pozdrawiam Ł
Ech.... Nie porownuje sie instalacji Windowsa z Linuksem bo to jest chore... Jak mozna porwonac czysty system z systemem opakowanym w mase programow ? to chyba oczywiste ze bedzie sie instalowal znacznie dluzej... Zajetosc ramu przez Linuksa sprawdza sie wlasnie przez free -m a nie przez menadzer w windowsie.... bo to 2 jest naliczany caly wirutalny pc a nie sam system....
@PioW: nie muszę. W Viście sterowników nie instaluję, w Ubuntu też nie - a w tym drugim systemie wszystkie wazne aplikacje są. Czy są nieważne, nie wiem. Ps. Warto zerknąć na podlinkowany tekst i poskakać po odsyłaczach, serio. /Ł
@ŁB (autor) Nie zrozumiałeś mario. Jeżeli jestes taki dokładny to do czasu instalowania Windows XP/Vista dodaj czas instalacji odpowiedników programów instalowanych w Suse czyli Office XP/2007 , Photoshop (w zamian gimpa), itp. I dopier wtedy porównaj czas!
@mario: podaliśmy specyfikację sprzętu, na którym przeprowadzane były testy. Na Pentium D 805 z wydajnym dyskiem twardym udało nam się osiągnąć 42 minuty. Na tej samej maszynie Windows XP i Vista instalują się dwadzieścia kilka minut; Linuksy podobnie (o ile ruszają). Jeśli dla kogoś 50-60 minut to nie jest "koszmarnie wolno", to przepraszam, nie chciałem wprowadzać zamieszania. Pozdrawiam, Ł
"Nawet na wydajnym sprzęcie system instalował się koszmarnie wolno" Dziwne bo instalowałem go na kilku maszynach i nie było problemu - zwróćcie uwagę, że to jest kompletne środowisko pracy, które instaluje kilka GB oprogramowania (office, gimp, KDE ...)! Rzeczywiście ZEN był skopany (i szybko naprawiony), ale i tak nie korzystam z tego wole apt czy smarta i podoba i się to że mogę wybrać system zarządzania pakietami i aktualizacjami sam wg. własnych potrzeb. SuSE10.1 używam od kilku miesięcy i jestem zadowolony!
Ja tam wolę Slackware... Wszystko upakowane tak jak programista to stworzył i już... A jak coś nie dziala to pretensje do twórcy pakietu bo sam Slack jest tak prosty i łatwy w utrzymaniu, że praktycznie nie ma co zepsuć... W przeciwieństwie do Fedory lub OpenSusue...

