Administrator w roli montera kabli

Kiedy decydujemy się na utworzenie w domu sieci - przewodowej czy bezprzewodowej - stajemy się członkami tajnego bractwa administratorów, bo człowiek odpowiedzialny za sieć to ktoś więcej niż przeciętny użytkownik komputera. Musi zadbać o logikę połączeń, sensownie ustawić sprzęt, pomyśleć o ewentualnych zmianach i przemeblowaniu w przyszłości.

Kiedy decydujemy się na utworzenie w domu sieci - przewodowej czy bezprzewodowej - stajemy się członkami tajnego bractwa administratorów, bo człowiek odpowiedzialny za sieć to ktoś więcej niż przeciętny użytkownik komputera. Musi zadbać o logikę połączeń, sensownie ustawić sprzęt, pomyśleć o ewentualnych zmianach i przemeblowaniu w przyszłości.

Skoncentrujemy się na kilku elementach, o których nie wolno zapomnieć podczas konfiguracji sieci przewodowej. Niezależnie od tego, jak bardzo jesteśmy nowocześni i jak bardzo ufamy nowoczesnym zabezpieczeniom stosowanym w Wi-Fi, tylko kabel zapewni nam niemal stuprocentową pewność, że nikt nas nie podsłucha. Warto zresztą zwrócić uwagę, że routery bezprzewodowe zwykle konfiguruje się po podłączeniu ich przewodem do komputera; możliwość zmiany jakichkolwiek ustawień za pomocą fal radiowych jest zwykle domyślnie wyłączona.

Etap 1. Porządek przede wszystkim

Router Belkin Pre-N umożliwia podłączenie więcej niż jednego komputera - przełącznik przestaje być potrzebny.

Router Belkin Pre-N umożliwia podłączenie więcej niż jednego komputera - przełącznik przestaje być potrzebny.

Dobry administrator musi dbać o porządek. Jeśli na wstępie nie rozplanujemy dokładnie sieci, każda zmiana rozstawienia maszyn może się skończyć demontażem listew i kładzeniem kabli od nowa. Dlatego zanim przejdziemy do łączenia urządzeń, musimy się zastanowić nad prawdopodobnym ustawieniem komputerów w pomieszczeniach i zgrać je z planami domu.

Przy tej okazji warto wziąć poprawkę na kobiety i dzieci: te pierwsze mają skłonność do niespodziewanych przemeblowań, te drugie - do potykania się i zaczepiania o wszystko, co choć na kilka milimetrów odstaje od podłogi.

Kiedy już rozlokujemy w mieszkaniu czy domu wszystkie maszyny, należałoby się zastanowić nad najwygodniejszym sposobem ich połączenia. Zaczniemy od ulokowania routera/przełącznika.

Etap 2. Właściwe ustawienie routera/przełącznika

Router stawiamy zwykle tam, gdzie kończy się kabel dostawcy usług internetowych, czyli tuż obok modemu kablowego lub xDSL (zresztą gdyby go postawić o dwa metry dalej, trudno byłoby oczekiwać właściwego działania). Oba urządzenia zepnijmy kablem o długości najwyżej metra. Jeśli wyjątkowo denerwują nas plączące się przewody, połączenie skróćmy do 30-50 centymetrów. Na pewno wystarczy.

Kabel UTP kat. 5 wraz z wtyczką.

Kabel UTP kat. 5 wraz z wtyczką.

Przed wizytą monterów "zakładających Internet" należy dokładnie rozejrzeć się po mieszkaniu. Często umieszcza się modem kablowy/xDSL tuż obok komputera, zapominając, że urządzenia te wymagają energii elektrycznej. Jeśli do listwy podłączyliśmy już komputer, monitor, głośniki i małą lampkę, może się okazać, że wyjętej z pudełka podstawy budowanej właśnie sieci (czyli przełącznik)... nie ma gdzie podłączyć do zasilania. W takich momentach pojawiają się trudne wybory w rodzaju: "Lepiej odłączyć lampkę czy głośniki?". Na dodatek w tanich przełącznikach/routerach zasilacz jest zwykle tak duży, że zasłania połowę sąsiadującego gniazdka. Ze względu na to małe urządzenia sieciowe warto postawić nieco dalej od sprzętu i podłączyć do innego, niezależnego źródła zasilania.

Dwa słowa w kwestii kabla spinającego router i przełącznik (jeśli są to oddzielne urządzenia) - jest on na tyle ważny, że jego osłonka powinna być w kolorze niewykorzystywanym nigdzie indziej. Czerń będzie odpowiednia wszędzie tam, gdzie nie pojawiają się dodatkowe kable zasilające. W innych wypadkach warto zdecydować się na czerwień lub błękit.

Etap 3. Mierzymy odległości

Kiedy przychodzi do podłączenia komputerów, musimy przede wszystkim wymierzyć odległość między przełącznikiem a maszyną. Jako że przełączniki najwygodniej będzie umieścić na półkach albo w szufladach (to drugie rozwiązanie jest lepsze, gdyż pozwala na szybkie usunięcie z pola widzenia migoczących diod), musimy dokładnie zmierzyć odległość między urządzeniem i narożnikiem ściana-podłoga. Następnie, idąc wzdłuż narożników, mierzymy dystans do punktu przeznaczenia.

Dlaczego wzdłuż narożników? Kable najwygodniej będzie przeprowadzić pod listwami, bo wówczas nikt o nie nie zaczepi i nie pogryzie ich pies.

Pod żadnym pozorem nie wolno umieszczać przewodów pod meblami czy dywanem! Choć teoretycznie zostaną ukryte, próba przesunięcia szafki czy fotela może się skończyć uszkodzeniem kabla albo odłupaniem fragmentu mebla, nie wspominając o tym, że plączące się pod nogami przewody to szybka i niezawodna metoda spowodowania awarii. Prawdopodobieństwo, że zrobimy krzywdę sobie, jest stosunkowo niewielkie, ale potknięcie się o kabel niemal na pewno skończy się jego wyrwaniem z karty sieciowej lub przewróceniem komputera.

Konstrukcja gniazdka też jest istotna - bardziej profesjonalne często zabezpieczają przed przypadkowym wyszarpnięciem kabla.

Konstrukcja gniazdka też jest istotna - bardziej profesjonalne często zabezpieczają przed przypadkowym wyszarpnięciem kabla.

Nawet jeśli sprzedawcy kuszą niską ceną i namawiają do brania na zapas, trzeba pamiętać, że przewody nie mogą być zbyt długie. Kabel powinien mieć najwyżej 50 centymetrów nadmiaru względem wyznaczonej przez nas odległości. Rzadko będziemy przestawiać komputer o kilkadziesiąt centymetrów, a w razie przemeblowania raczej ponownie przeprowadzimy pomiary i zdecydujemy się na zakup dodatkowego przewodu. To dużo wygodniejsze rozwiązanie niż codzienna walka z kłakami kurzu gromadzącymi się wśród nadmiarowych metrów przewodów zalegających w pobliżu komputera.

Etap 4. Może skorzystać z usług profesjonalistów?

Dla wielu termin "okablowanie strukturalne" może być zagadkowy - i nic dziwnego, bo firmy zajmujące się jego montażem świadczą usługi przede wszystkim firmom. Jeśli jednak zależy nam na jakości przewodów, gwarancji i nie mamy ochoty na wiercenie w ścianie, możemy zlecić montaż kabli profesjonalistom i w tym momencie przerwać lekturę niniejszego tekstu.

Etap 5. Wybieramy się do sklepu

W wypadku sieci domowej, w której przewody mają nie więcej niż dwadzieścia do trzydziestu metrów, w sklepie wystarczy poprosić o "dwadzieścia metrów kabla sieciowego". Jeśli jesteśmy wyjątkowo zdeterminowani, podkreślmy, że chodzi o "przewód UTP kategorii 5e". Tylko ostrożnie, taka uwaga może wprawić w zakłopotanie niektórych sprzedawców, nawet doskonale posługujących się zaciskarką!

Natomiast gdy w sieci będziemy stosować kable o długości przekraczającej sto metrów albo gdy zależy nam na zniwelowaniu kablowego wąskiego gardła (co jest istotne, jeżeli korzystamy z gigabitowych kart sieciowych i przełączników), warto się zdecydować na kable kategorii 6 (CAT-6). Niestety, musimy się przygotować na spory wydatek - przewód kat. 5e o długości 10 metrów i zakończony wtyczkami kosztuje maksymalnie kilkanaście złotych, natomiast kat. 6 - już prawie dwa razy więcej.

Etap 6. Dobór odpowiednich kolorów

W kwestii doboru właściwej barwy są dwie szkoły. Jedna mówi, że każdy komputer powinien mieć kabel w swoim kolorze (to rozwiązanie sprawdza się w bardzo małych sieciach), druga - że barwy powinny być grupowane, czyli np. w jednym pokoju przewody jasnoszare (komputer mamy i taty), a w drugim niebieskie (syn i córka).

Należy pamiętać, że im bardziej kable będą się od siebie różniły, tym wygodniejsza stanie się nasza praca, gdy zwiększy się liczba komputerów. W wypadku awarii już na podstawie aktywności diody w przełączniku zlokalizujemy problem: "Dioda nie świeci, czyli nie ma połączenia z komputerem. Kabel jest czerwony... aha, to od głównego komputera. Pewnie znowu babcia go wyciągnęła podczas zamiatania!"


Zobacz również