Adobe After Effects 4.1

W tajemniczej logice numeracji kolejnych wersji programów dodanie jeden po kropce oznacza przeważnie poprawkę, polegającą na zmienieniu czcionki w oknie dialogowym lub dodanie funkcji, którą zauważy 20, a użyje 10 ludzi. Dlatego After Effects 4.1 jest naprawdę miłą niespodzianką. Adobe dodało wiele nowych opcji i usprawnień do swojego czołowego edytora cyfrowego wideo. Niektóre z nich zauważycie od razu, niektóre są bardziej dyskretne, lecz razem sprawiają, że jest to naprawdę znaczące uaktualnienie.

W tajemniczej logice numeracji kolejnych wersji programów dodanie jeden po kropce oznacza przeważnie poprawkę, polegającą na zmienieniu czcionki w oknie dialogowym lub dodanie funkcji, którą zauważy 20, a użyje 10 ludzi. Dlatego After Effects 4.1 jest naprawdę miłą niespodzianką. Adobe dodało wiele nowych opcji i usprawnień do swojego czołowego edytora cyfrowego wideo. Niektóre z nich zauważycie od razu, niektóre są bardziej dyskretne, lecz razem sprawiają, że jest to naprawdę znaczące uaktualnienie.

Upgrade'y: z wersji 3.x do 4.1 - 306 USD + VAT, z wersji 4 do 4.1 50 USD + VAT

Upgrade'y: z wersji 3.x do 4.1 - 306 USD + VAT, z wersji 4 do 4.1 50 USD + VAT

Zgodnie z tradycją, After Effects 4.1 występuje w dwóch odmianach: Standard, czyli przeznaczonej dla wszystkich i w cenie 1021 USD (+VAT) oraz Production Bundle, czyli zestawu dla profesjonalistów za 2252 USD (+VAT). Ta druga jest pomyślana jako narzędzie do tworzenia filmów o telewizyjnej, a nawet kinowej jakości. Ma tylko jedną denerwującą właściwość - wymaga klucza sprzętowego, co w dobie migracji użytkowników Maca z ADB na USB przysparza dodatkowych kłopotów.

Obie wersje After Effects 4.1 zawierają prawie te same udoskonalenia, oprócz zestawu plug-inów do efektów trójwymiarowych, który jest dołączany tylko do wydania profesjonalnego. Służy on m.in. do tworzenia efektu dymu i mgły oraz rozmycia związanego z głębią ostrości.

Wiele z nowości dotyczy wygody i szybkości pracy. Przykładowo, dodano okno Flowchart, gdzie można obejrzeć strukturę projektu w przejrzystej, graficznej formie, co znacznie ułatwia planowanie i rozumienie rozbudowanych filmów. Wygodniej pracuje się dzięki zestawowi komend Favorites, który pozwala zapamiętywać i wielokrotnie wykorzystywać najczęściej używane ustawienia filtrów. Nowy system tworzenia klatek kluczowych ułatwia edycję filmów i sekwencji.

Powiększyła się znacznie liczba odczytywanych/zapisywanych formatów oraz możliwości obróbki danych. After Effects 4.1 może teraz wczytać obrazki nawet o gigantycznej wielkości 30 000 na 30 000 pikseli, co jest imponujące w porównaniu z "marnymi" 4000 na 4000 pikseli w wersji 4.0. Możemy wczytać duży obrazek i przesuwać go przed kamerą, stwarzając wrażenie kręconej na żywo panoramy lub pracować w jakimś egzotycznym formacie klatek, takim jak np. kinowy Imax (4096 na 3002 piksele).

Wersja 4.1 potrafi odczytać wiele formatów plików z programów 3D, m.in. PIC i RLA z Sotimage|3D. Ponieważ zaprojektowano ją, by współpracowała z komponentami QuickTime 4, zyskaliśmy możliwość eksportu projektów bezpośrednio do strumieni DV, filmów AVI, różnorodnych formatów audio i strumieni QuickTime.

Adobe poprawiło obsługę tekstu i narzędzia do maskowania. Możemy teraz nałożyć na tekst oddzielnie efekty wypełnienia i rodzaju obrysu. Animując obrys, można w prosty sposób uzyskać efekt "rysującego się" na ekranie napisu. Ciekawe efekty daje też możliwość animacji maski przezroczystości - maskowane obiekty mogą pojawiać się i znikać w zależności od stadium maski.

After Effects od dawna było ideałem do naśladowania przez konkurencję. W tej klasie oprogramowania wciąż króluje, wersja 4.1 tylko to potwierdza. Nie dajcie się zwieść konserwatywnej numeracji wersji Adobe - After Effects 4.1 to nie zabieg kosmetyczny, lecz zakup wart poważnego rozpatrzenia.


Zobacz również