Aero2 nie rozumie o co tyle krzyku przy wprowadzeniu mechanizmu Captcha

Mechanizm reCAPTCHA wprowadzony przez Aero2 stwarza ogromne problemy dla wielu użytkowników usługi Bezpłatnego Dostępu do Internetu (BDI). Póki co spółka nie widzi jednak tutaj żadnego problemu.

Wprowadzony przez spółkę Aero2 mechanizm Captcha dla usługi Bezpłatnego Dostępu do Internetu (BDI) miał na celu poprawienie jej jakości (wzrost transferów) dzięki wyeliminowaniu z systemu użytkowników, którzy za pomocą odpowiedniego oprogramowania automatycznie wznawiali połączenia i obciążali sieć praktycznie 24 godziny na dobę (np. kamery IP). Niestety problem pojawił się w samym mechanizmie Captcha, który, jak twierdzą użytkownicy, jest bardzo nieczytelny. Na ich skargi zareagował Urząd Komunikacji Elektronicznej, który poprosił spółkę o wyjaśnienia.

Co na to Aero2?

Co jednak na temat tego zamieszania uważa Aero2? Dzień po wprowadzeniu Captcha spółka twierdziła, że wszystko idzie zgodnie z planem, zaś kody, wbrew twierdzeniom użytkowników, są wpisywane bardzo sprawnie. Dzisiaj serwis dobreprogramy.pl przedstawił natomiast oficjalną wypowiedź Pani Edyty Wiącek-Różycka, z której wynika, że:

- BDI to usługa pod względem prawnym realizowana na zasadach zbliżonych do tych, które obowiązują publiczne, czyli niekomercyjne hotspoty. W ich przypadku nikt się nie skarży na często wykorzystywane mechanizmy autoryzacji (tak, ale nie należy zapominać, że operator Aero2 zobowiązał się do uruchomienia usługi Bezpłatnego Dostępu do Internetu (BDI) w zamian za możliwość czerpania wymiernych korzyści finansowych poprzez świadczenie usług telekomunikacyjnych w sieciach szerokopasmowego bezprzewodowego dostępu do internetu w technologii LTE - red.)

- wykorzystanie mechanizmu autoryzacji było jak najbardziej dopuszczalne. Jest on stosowany przez serwisy publiczne i rządowe (tak, ale niezbyt często - red.).

Pani Edyta Wiącek-Różycka nie widzi też problemu w tym, że zastosowany przez jej firmę mechanizm uwierzytelnienia to mechanizm reCAPTCHA, który dla polskich użytkowników nie jest zbyt wygodny ponieważ opiera się głównie na skanach starodruków angielskich i hiszpańskich. Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że wybór tego rozwiązania podyktowany był wygodą. Google dostarcza bowiem za darmo wszelkie narzędzia maksymalnie ułatwiające jego wykorzystanie.


Zobacz również