Agnieszka Dygant: "Wirusa zawsze jakoś wyleczę"

"Wstyd się przyznać, ale mój kontakt z komputerami jest niemal... zerowy" - mówi w rozmowie z PCWK Online Agnieszka Dygant, aktorka znana m.in. z seriali "Na dobre i na złe", "Fala zbrodni" i "Niania".

PCWK Online: Korzysta pani z komputera?

Agnieszka Dygant: Hmm, wstyd się przyznać, ale mój kontakt z komputerami jest niemal... zerowy. Ale obiecuję, że się poprawię, bo coraz bardziej ten komputer jest mi potrzebny i coraz bardziej czuję jego brak. Tak - obiecuję, że nadrobię te braki. To znaczy, ja korzystam z komputera, teraz się nie da nie korzystać. Odbieram pocztę, piszę, autoryzuję wywiady, itd. Ale myślę o zakupie własnego laptopa, nadrobieniu braków i wtedy pogadamy.

Agnieszka Dygant
Agnieszka Dygant

Agnieszka Dygant

Agnieszka Dygant - aktorka znana m.in. z seriali "Na dobre i na złe" oraz "Fala zbrodni". Absolwentka Wydziału Aktorskiego PWSFTViT w Łodzi (1998), laureatka Festiwalu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu. Debiutowała na ekranie w filmie "Farba", wystąpiła m.in. w "Egoistach", "Wiedźminie". Jej najbardziej znane kreacje filmowe to Maria "Mariola" - roztargniona salowa w serialu "Na dobre i złe" i "Czarna" - policjantka w wspecjalnym oddziale zajmującym się walką ze zorganizowaną przestępczością (OPZ) w serialu "Fala zbrodni". Telewidzowie mogą też śledzić jej perypetie w nowym serialu komediowym pt. "Niania", w którym gra rolę opiekunki Frani.

Brakuje go Pani, ale do czego?

Na pewno do wyszukiwania informacji. Jeśli chodzi o kontakty ze znajomymi to może mniej, choć na pewno poczta elektroniczna to bardzo fajna rzecz i z tego akurat korzystam. Komputer daje nam jednak możliwość bardzo szybkiego reagowania, Internet - jak wiadomo nieograniczone możliwości. Na przykład chciałbym jak najszybciej dostawać teksty, zapoznać się z nimi, sama docierać do jakiś tekstów źródłowych, które mnie interesują, dowiadywać się o nowościach.

A nie boi się Pani niebezpieczeństw związanych z korzystaniem z Internetu?

Niech pan nie pyta o takie rzeczy, bo jak na razie to ja się na nich nie znam...

Ale np. o wirusach Pani słyszała?

Wirusów się nie boję, wirusa jakoś wyleczę, wezmę aspirynę czy coś takiego (śmiech). Nie, na razie się nie boję, bo nie mam własnego komputera. Dlatego też nie zagłębiam się jak na razie aż tak daleko, w takie problemy. Jak już nadrobię wszystkie braki, jak już będę miała własny komputer, to wtedy zacznę się może martwić.


Zobacz również