Agnieszka Frykowska: "Internet to potęga"

"Denerwuje mnie, że autorzy niektórych serwisów internetowych bezprawnie posługują się moim nazwiskiem, moją osobą" - mówi w rozmowie z PCWK Online Frytka, znana ze swoich "gorących" występów w reality show "Big Brother" i "Bar".

PCWK: Czy korzystasz na co dzień z komputera?

Frytka: Tak, i to intensywnie. Prowadzę swoją stronę internetową, którą właśnie przerabiam, odpisuję na maile swoich fanów, piszę teksty...

Czy komputera używasz tylko do pracy?

Nie, znajduję również czas, chociaż nie mam go zbyt wiele, na kontakty ze znajomymi, na rozmowy, czy to na czatach, czy na Gadu.

Agnieszka Frytka Frykowska - uczestniczka programów typu reality show Big Brother i Bar, bywalczyni stołecznych imprez, dziennikarka jednej z codziennych gazet.

Zatem korzystasz z Internetu?

Oczywiście, Internet to potęga, na dodatek dostępna już niemal dla każdego. Bez Internetu trudno byłoby dziś wyobrazić sobie codzienne życie.

Co najbardziej podoba Ci się w Internecie, a co Cię denerwuje?

Najlepsze jest to, że w Internecie mogę znaleźć wszystkie informacje, jakich tylko potrzebuję. Denerwuje mnie, nie tylko jako kobietę, to, że niektórzy bezprawnie posługują się moim nazwiskiem, moją osobą. Wpisuję, np. w wyszukiwarkę swoje nazwisko i znajduję setki stron erotycznych, z którymi nie mam nic wspólnego, na których nie ma moich zdjęć, tylko jakiejś obcej, przypadkowej osoby. Autorów takich serwisów, którzy żerują na moim nazwisku, bardzo trudno potem zlokalizować, czują się bezkarni, bo są anonimowi. Wykorzystywanie do takich celów panującej w Internecie anonimowości jest właśnie denerwujące.

Jakie strony odwiedzasz najczęściej?

Swoją stronę www.frytka.pl, szukam informacji o wydarzeniach, imprezach, odwiedzam też serwis vipnews.pl. Jest tego sporo. Internet wciąga na tyle, że człowiek traci przy nim poczucie czasu. Wydaje się, że to zaledwie chwila, po czym okazuje się, że spędziliśmy przed monitorem kilka godzin.


Zobacz również