Akrobacje w pajęczynie

Akrobatyka wymaga nie lada sprawności oraz sprytu. Przekonaj się, czy nowy serwis internetowy Adobe Acrobat.com, pozwalający na tworzenie, gromadzenie oraz udostępnianie plików PDF, nie skręci sobie karku już na starcie.

Akrobatyka wymaga nie lada sprawności oraz sprytu. Przekonaj się, czy nowy serwis internetowy Adobe Acrobat.com, pozwalający na tworzenie, gromadzenie oraz udostępnianie plików PDF, nie skręci sobie karku już na starcie.

Wbudowany czytnik dokumentów może się przydać do przeglądania PDF-ów, grafiki oraz plików edytora Microsoft Word.

Wbudowany czytnik dokumentów może się przydać do przeglądania PDF-ów, grafiki oraz plików edytora Microsoft Word.

Adobe Acrobat.com to zestaw usług internetowych, udostępniony równolegle z nową wersją oprogramowania do tworzenia elektronicznych publikacji w formacie PDF, Adobe Acrobat 9, oraz czytnika Adobe Reader 9. W jego skład wchodzą następujące elementy: edytor tekstu Adobe Buzzword, moduł do prowadzenia telekonferencji Adobe ConnectNow, narzędzie do szybkiego tworzenia dokumentów PDF, a także dysk sieciowy o pojemności 5 GB do przechowywania plików i łatwego udostępniania ich innym użytkownikom. Wszystko jest bezpłatnie po założeniu specjalnego konta (rejestracja Adobe ID zajmuje zaledwie kilka minut).

Zamek w drzwiach się zacina

Ekran powitalny Adobe Acrobat.com. Po wybraniu konkretnej usługi zostaniesz poproszony o podanie swojego identyfikatora Adobe ID.

Ekran powitalny Adobe Acrobat.com. Po wybraniu konkretnej usługi zostaniesz poproszony o podanie swojego identyfikatora Adobe ID.

W zależności od tego, jaką funkcję wybierzesz na ekranie powitalnym, po zalogowaniu zostaniesz automatycznie przeniesiony do odpowiedniej sekcji. Jednym z najbardziej przydatnych elementów serwisu jest dysk sieciowy o pojemności wystarczającej na zgromadzenie dużej liczby dokumentów oraz grafik. Niestety, nie przyjmuje plików audio ani wideo. Zasoby zgromadzone w internetowej składnicy można sortować alfabetycznie, według autora, czasu dodania, rozmiaru, rodzaju oraz statusu (prywatny, ogólnodostępny). Oczywiście, w dowolnej chwili, każdy z nich bez problemu zapiszesz na twardym dysku swojego komputera.

W wypadku większej liczby dokumentów przydałaby się z pewnością opcja tworzenia podkatalogów tematycznych. Nietrudno wyobrazić sobie czasochłonne przekopywanie się przez kilkaset plików w jednym folderze. Tworzenie dokumentu PDF odbywa się automatycznie po wskazaniu pliku do konwersji (z twardego dysku lub składnicy Adobe Acrobat.com). Obsługiwane są dokumenty pakietu biurowego Microsoft Office (DOC, PPT, XLS), pliki tekstowe, graficzne (JPEG, GIF, TIFF, PNG) oraz pliki pakietów biurowych OpenOffice i StarOffice. Nie wiedzieć czemu, narzucono limit dokumentów, które można poddać konwersji na format PDF (jeden użytkownik może utworzyć maksymalnie tylko pięć takich plików). Pod tym względem serwis przegrywa w przedbiegach z potencjalną konkurencją.

Czytaj, ale nie ruszaj

Przykładowy panel dyskusyjny w Adobe ConnectNow. Każdy z widocznych modułów można skalować, a w razie potrzeby usunąć z interfejsu.

Przykładowy panel dyskusyjny w Adobe ConnectNow. Każdy z widocznych modułów można skalować, a w razie potrzeby usunąć z interfejsu.

Przydatną właściwością pakietu jest wbudowany czytnik dokumentów, szczególnie użyteczny dla tych, którzy z różnych względów nie mają lub nie mogą zainstalować oprogramowania do czytania PDF-ów. Każdy plik przechowywany w twojej prywatnej składnicy Adobe Acrobat.com ma unikalny adres URL, dzięki czemu udostępnisz innym użytkownikom. W oknie czytnika znajduje się specjalny przycisk o nazwie Copy URL. Jeśli masz stronę internetową, zagnieżdżenie w niej dokumentu PDF będzie sprowadzało się do wklejenia fragmentu kodu uzyskanego za pomocą przycisku Copy Embed Code.

Zarówno udostępniane pliki, jak i te, które przeglądasz, są renderowane w przeglądarce internetowej jako zawartość Flash. Nie ma zatem możliwości jakiejkolwiek edycji. Aby jej dokonać, musisz najpierw pobrać taki dokument na twardy dysk. Irytować może również konieczność ponownego zalogowania się użytkownika Adobe Acrobat.com po dłuższym czasie bezczynności.

Edytor tekstu według Adobe

Edytor tekstu Adobe Buzzword zachwyca eleganckim interfejsem i odstrasza brakiem obsługi polskich znaków.

Edytor tekstu Adobe Buzzword zachwyca eleganckim interfejsem i odstrasza brakiem obsługi polskich znaków.

Kolejną usługą dostępną w pakiecie Adobe Acrobat.com jest prosty edytor tekstu Adobe Buzzword, zaprojektowany z użyciem technologii Flash. Elegancki interfejs graficzny edytora oraz animowane efekty mogą się podobać. Użyteczność rozwijanego paska z kartami, na których znajdują się funkcje odpowiedzialne za wstawianie do tekstu obrazków, tabel czy komentarzy pozostawia jednak wiele do życzenia. Na szczęście, nie zrezygnowano całkowicie z tradycyjnego menu nawigacyjnego. Do edytora możesz zaimportować dokumenty DOC, DOCX oraz pliki TXT, RTF i XML. Takich samych formatów możesz używać podczas eksportu, a listę uzupełnia PDF oraz HMTL. Niestety, ze względu na brak obsługi polskich znaków, Adobe Buzzword przyda się na razie wyłącznie podczas pracy z dokumentami w języku angielskim (również moduł sprawdzania pisowni w obecnej fazie rozpoznaje wyłącznie teksty angielskojęzyczne).

Dzięki ogromnemu potencjałowi technologii Flash zadziwiająco łatwo przebiega wstawianie tabeli do tekstu oraz jej formatowanie, np. dodawanie nowych pól. Po najechaniu kursorem na środek każdego wiersza pojawia się niewielki przycisk, kryjący menu z wyborem podstawowych opcji, takich jak kopiowanie czy usuwanie komórek oraz całej tabeli. Oczywiście, należy wziąć pod uwagę, że cały pakiet usług Adobe Acrobat.com nadal znajduje się w fazie testowej. Mamy nadzieję, że firma Adobe nie zapomni o polskich użytkownikach i uzupełni z czasem funkcjonalność edytora Buzzword o obsługę polskich liter oraz rozszerzy bazę dostępnych czcionek i narzędzi do formatowania tekstu. W tej kwestii warto z pewnością brać przykład z doskonale przystosowanego Google Docs.

Opisowo, głosowo i obrazkowo

Werdykt PCWK

Werdykt PCWK

Ciekawie zapowiada się również Adobe ConnectNow, narzędzie do pracy grupowej, dzięki któremu poprowadzisz telekonferencje, dodatkowo udostępniając innym użytkownikom widok swojego pulpitu. Każdy uczestnik takiego spotkania może obserwować, co dzieje się u ciebie na ekranie, a także brać aktywny udział. Do dyspozycji użytkowników oddano komunikator internetowy, panel do zapisywania wspólnych notatek, moduł udostępniania plików oraz specjalną tablicę do rysowania schematów i wykresów. Prowadzący spotkanie udostępnia bezpieczny adres URL wirtualnej sali konferencyjnej, przydzielając chętnym przywileje uczestnika lub obserwatora. Ten drugi może korzystać wyłącznie z okna chatu. Adobe ConnectNow pozwala także prowadzić rozmowy głosowe i udostępniać obraz z kamery internetowej.

Korzystanie z Adobe ConnectNow wymaga, oczywiście, wydajnego połączenia z Siecią. Widać to szczególnie w wypadku pracy z kamerą internetową, której obraz nawet przy użyciu łącza szerokopasmowego potrafi się zacinać. Niezaprzeczalną zaletą usługi jest to, że nie musisz instalować żadnego dodatkowego oprogramowania. Podstawowa wersja Adobe ConnectNow dostępna jest bezpłatnie i pozwala na udział w spotkaniu maksymalnie trzech użytkowników (co, trzeba przyznać, trochę rozczarowuje). Ciekawe, że już teraz producent udostępnił usługę również w postaci oprogramowania (widżetu) w technologii AIR, które możesz zainstalować w komputerze. Reasumując, mamy nadzieję, że etykietka Beta widniejąca obok logo Adobe Acrobat.com nie pozostanie tam na długo, a finalna wersja będzie pozbawiona oczywistych niedoskonałości oraz wspomnianych limitów.

Informacje http://www.acrobat.com


Zobacz również