Alan Wake's American Nightmare - pierwsze szczegóły

Dzień bez Alana to dzień stracony. Tegoroczna ceremonia Video Game Awards dała graczom niezłego kopa na nowy rok, prezentując wiele ciekawych zapowiedzi nadchodzących produkcji. Pośród obecnych okupantów okładek nowych numerów gazet i licznych nagłówków portali internetowych znalazł się oczywiście Wake.

Trzeba przyznać, że pisarz potrafi narobić wokół siebie rabanu. Wczoraj niemałe poruszenie wywołała wiadomość o przeniesieniu pierwszej części gry Alan Wake na PC, w którą dotychczas mogli zagrać jedynie posiadacze konsol Xbox 360. Jeszcze większy zamęt spowodował pierwszy trailer Alan Wake’s American Nightmare - zupełnie nowej odsłony, tworzonej z myślą o cyfrowej dystrybucji Xbox LIVE Arcade i to właśnie na niej chciałbym się dzisiaj skoncentrować.

American Nightmare jako pozycja XBLA będzie znacząco większa niż którykolwiek epizod/odcinek, jaki widzieliśmy w oryginale, a to za sprawą sięgnięcia przez autorów do pierwotnej koncepcji otwartego świata. Nie będzie to sandbox w pełnym tego słowa znaczeniu, jednakże struktura rozgrywki opiera się na kilku znanych z tego gatunku rozwiązaniach, przez co gracze w ciągu całej zabawy mogą kilkakrotnie trafić do poznanych wcześniej miejsc. Przebieg walki również ulegnie zmianie i choć sam system strzelania może na to nie wskazywać, tak reakcja przeciwników zmusi nas do zastosowania różnych taktyk, zależnie od sytuacji. Ekwipunek zwiększy się o nowe narzędzia mordu, m.in. kuszę przecinającą mrok ochraniający naszych wrogów, wojskowy karabin, Uzi oraz pneumatyczny pistolet do przybijania gwoździ.

A co z wątkiem fabularnym, który zresztą był chyba najważniejszym aspektem oryginalnej produkcji? Już spieszę z odpowiedzią, lecz najpierw chciałbym uprzedzić, że w następnym akapicie aż roi się od szczegółów zdradzających zakończenie pierwszej części. Tak więc osobom, które nie miały okazji ukończyć do tej pory Alan Wake’a doradzam zakończyć niniejszą lekturę na tym etapie.

Scenarzyści nie ukrywają, iż za inspirację do nowej opowieści o Wake’u posłużyły im takie filmy, jak "Od zmierzchu do świtu", "Pulp Fiction" i inne nakręcone ręką Quentina Tarantino i Roberta Rodrigueza. Fabuła American Nightmare rozgrywa się dwa lata po wydarzeniach ukazanych w pierwowzorze. Alan po tym, jak uratował swoją żonę i został uwięziony na dnie jeziora Cauldron Lake stał się pośród ludzi miejską legendą, prawdziwą postacią z horroru. Wg opowieści pisarz powrócił z lasów Bright Falls jako seryjny morderca - pan Scratch - i podobnie jak w przypadku Krwawej Mary, zbyt częste wypowiedzenie jego imienia przywołuje go do świata żywych. Niewątpliwie to co dla nas jest zwykłą bajką na dobranoc, w świecie stworzonym przez studio Remedy Entertainment jest koszmarną rzeczywistością, toteż mroczna połowa głównego bohatera uzewnętrzniła się i ruszyła w pogoń za Alice, pozostawiając Wake’owi masę trupów i nagrań wideo ukazujących jego zbrodniczą działalność. W grze powrócą strony maszynopisu, radia i odbiorniki telewizyjne, z których dowiemy się co działo się z Alice, Barrym i innymi w ciągu dwóch ostatnich lat.

Jeśli chodzi o premierę to nie wiadomo nic więcej od czasu ujawnienia pierwszego zwiastuna - Alan Wake’s American Nightmare pojawi się na początku 2012 r. wyłącznie na Xbox LIVE. Podejrzewam, że niedługo po tym produkcja zagości także na Steamie, ale o tym na razie cicho-sza.


Zobacz również