Alex St John: "Rynek PC jest poj***ny"

Nie jest tajemnicą, ze problem piractwa komputerowego najdotkliwiej uderza w rynek PC. Przynajmniej tak twierdzą producenci i wydawcy gier komputerowych. Inne zdanie w tej kwestii posiada jednak prezes WildTangent, Alex St. John.

St. John ostro skomentował inicjatywę kilku wydawców w Wielkiej Brytanii, którzy postanowili ukarać osoby ściągające nielegalnie pliki z Internetu. Użytkownicy zmuszeni byli do zapłacenia 300 funtów kary. W przypadku odmowy musieli liczyć się z postawieniem ich przed sądem.

"Gracze konsolowi spędzają więcej czasu grając w gry PC. Jednak nie kupują ich legalnie. Głównym powodem tego, jest fakt że tytuły te są bardzo proste do skopiowania niezgodnie z prawem. Jest to jednak bardziej łagodny sposób na powiedzenie, że model biznesowy wydawców gier komputerowych musi się zmienić."

Zdaniem St. Johna wydawcy powinni dostarczyć graczom tytuły, które byłyby darmowe. Pieniądze na nie pochodziłyby np. z reklam. Nie byłoby wtedy sensu, żeby nielegalnie je sprzedawać oraz kupować.

"Niektórzy obarczają winą konsumentów za złą sytuację na rynku. Może powinni po prostu przyznać, że stosowany przez nich model biznesowy jest poj***ny. Niech wymyślą coś lepszego."

Zobacz także:

Piraci mówią dlaczego kradną gry komputerowe


Zobacz również