Allegro: jeżeli handlowałeś, już po tobie. Fiskus cieszy się z przełomowego wyroku

Sąd Rejonowy w Opolu Lubelskim wydał przełomowy wyrok, który może otworzyć furtkę dla Urzędów Skarbowych chcących naliczać zaległy podatek osobom stale handlującym na Allegro.

Krzysztof K. to allegrowicz, który wystawiał na aukcjach sprzęt do cięcia gałęzi. W pewnym momencie jeden z jego klientów, który nie doczekał się naprawy zakupionego urządzenia, postanowił działać i złożył przeciwko niemu pozew do sądu powołując się na przepisy ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej.

Krzysztof K. spróbował się jednak wykazać cwaniactwem i stwierdził przed sądem, że jego wspomniana ustawa nie obowiązuje, gdyż nie prowadzi żadnej działalności gospodarczej. Jakież jednak było jego zdziwienie, gdy sąd wydał nieprzychylną dla niego decyzję następująco ją argumentując:

"Liczba i częstotliwość zamieszczanych ofert (około 130 anonsów) oraz ich treść świadczą o tym, że mimo braku formalnej rejestracji pozwany prowadził działalność gospodarczą o charakterze zarobkowym w sposób ciągły"

Urzędy Skarbowe zaatakują?

Wyrok ten jest przełomowy, gdyż powołując się na niego Urzędy Skarbowe mogą zacząć traktować stale handlujące w Internecie osoby (np. za pośrednictwem Allegro) jako zwykłych przedsiębiorców i to pomimo tego, że nie mają zarejestrowanej firmy. Jeżeli tak się stanie, będą one musiały liczyć się z próbami naliczenia im zaległego podatku.

Izba Skarbowa

Warto na koniec przypomnieć, że Allegro stało się pod koniec poprzedniego roku celem Izby Skarbowej we Wrocławiu, która zamieściła ogłoszenie o zamówieniu publicznym pod wszystko tłumaczącym tytułem: "Dostęp do bazy danych wraz z narzędziem do wyszukiwania archiwalnych danych z platformy aukcyjnej Allegro oraz serwisów ogłoszeniowych".

W odpowiedzi na te działania serwis aukcyjny zgłosił oficjalną skargę do Ministerstwa Finansów.

Źródło: Rzeczpospolita


Zobacz również