Alternatywne firmware, czyli jak zyskać 3600 zł w godzinę

Standardowe routery Wi-Fi firmy Cisco Linksys sprzedawane są za mniej więcej 200-400 złotych. Mało kto wie, że wystarczy szybka aktualizacja firmware'u, by uczynić z nich urządzenia pod względem możliwości dorównujące sprzętom, za które należałoby zapłacić nawet 4000 zł. Tak to już bywa, kiedy producent opublikuje źródła systemu operacyjnego sterującego routerem, a programiści z prawdziwego zdarzenia się do nich dobiorą. Przedstawiamy wam świat alternatywnego firmware'u; świat, w którym nie ma rzeczy niemożliwych.

Większość oprogramowania dla urządzeń sieciowych pracujących pod kontrolą Linuksa publikowana jest w Internecie na licencji GPL. Oznacza to, że kody źródłowe systemu operacyjnego zarządzającego np. routerem Wi-Fi są ogólnie dostępne i w każdej chwili możemy w nie ingerować. Oczywiście grozi to utratą gwarancji, ale z reguły ryzyko się opłaca.

Kiedy Linksys opublikował na witrynie źródła Linuksa pracującego w jego routerach, pojawiło się wielu maniaków chcących wykorzystać je do stworzenia własnego, alternatywnego firmware. Choć pracę tę traktowali jak rozrywkę intelektualną, po pewnym czasie udało im się osiągnąć niebywałe wprost rezultaty i zaskoczyć nawet programistów Linksysa!

Linksys WRT54G - informacje o tym, którą wersję urządzenia posiadamy, znajdziemy na tabliczce znamionowej routera (na dole obudowy i na boku kartonowego pudełka)

Linksys WRT54G - informacje o tym, którą wersję urządzenia posiadamy, znajdziemy na tabliczce znamionowej routera (na dole obudowy i na boku kartonowego pudełka)

Najlepszym przykładem korzyści wynikających z instalacji alternatywnego oprogramowania są routery bezprzewodowe firmy Cisco Linksys, a konkretnie-modele z serii WRT54G v1-v4, WRT54GS v1-v4, WRT54GL, WRTSL54GS i ostatnio wprowadzone na rynek pracujący w najnowszym standardzie 802.11n WRT300N (jego testy wydajności podczas pracy w standardzie Draft N zawarliśmy w numerze 11/2006 PC Worlda).


Zobacz również