Amazon na celowniku Aurelie Filippetti. Chodzi o nieuczciwą konkurencję wobec francuskich księgarni

Aurelie Filippetti, francuska minister kultury i komunikacji przyznała, że szuka "okna legislacyjnego", aby ukrócić nieuczciwe praktyki Amazona wobec francuskich księgarni.

Francuska minister kultury Aurelie Filippetti postanowiła chronić francuskie księgarnie przed Amazonem, który co prawda oferuje zgodnie z prawem nie większe niż 5-procentowe obniżki cen (w stosunku do cen ustalonych przez wydawców), lecz także zapewnia jednocześnie darmową dostawę. Zdaniem wielu obserwatorów rynku ponosi przy tym stratę, którą traktuje jednak jako sposób na pozbycie się konkurencji.

Aby rozprawić się z nieuczciwymi praktykami Amazona Pani minister zamierza dążyć do wprowadzenia przepisów mających zabronić mu oferowania darmowej dostawy.

"Jestem za zakończeniem możliwości oferowania jednocześnie darmowej dostawy i 5-procentowej zniżki. Potrzebujemy odpowiednich rozwiązań prawnych, więc mamy zamiar znaleźć okno legislacyjne, aby je wprowadzić w życie" - powiedziała kilka dni temu Aurelie Filippetti w wywiadzie udzielonym stacji BFMTV.

Warto przypomnieć, że niedawno także rząd francuski wspomógł branżę księgową 9 milionami euro, które będą przeznaczone m.in. na "modernizację tradycyjnych księgarni" oraz "pobudzenie sprzedaży online niezależnych sklepów".

To źle, czy dobrze dla konsumentów?

Przeglądając Internet natrafiłem na stronę Janusza Korwin-Mikke, na której ukazał się krótki tekst następująco podsumowujący działania Pani Filippetti:

"To kolejny dowód na to, że socjalistycznemu rządowi nie zależy na dobru konsumentów, a francuskie ministerstwo kultury działa przeciwko kulturze."

Z kolei Pani minister tak motywuje swoje działania:

"Dzisiaj wszyscy mamy dość Amazona, który poprzez praktyki dumpingu obniża ceny, aby spenetrować rynki, a potem podnosi ceny ponownie, kiedy znajdzie się już w sytuacji quasi-monopolu"

Co sądzicie na ten temat? Rację ma JKM, czy też raczej podzielacie obawy Pani minister?


Zobacz również