Amerykanie odkrywają efekt Kononowicza

W Stanach Zjednoczonych już niedługo odbędą się wybory prezydenckie. Wszyscy kandydaci na własną rękę odkryli "efekt Kononowicza" - kampanie prowadzone są nie tylko w telewizji, w radio, czy w gazetach, ale również na portalu YouTube.

Dziennikarze z TG Daily sporządzili niezwykle frapujące podsumowanie. Łatwo na jego podstawie ocenić, który z amerykańskich kandydatów ma największe szanse na zastąpienie George W. Busha. Ich zdaniem w Stanach Zjednoczonych jeszcze nigdy nie wykorzystywano WWW w kampaniach na taką skalę.

Na portalu YouTube pojawiła się nawet specjalna witryna "spotkaj się z kandydatami". Każdy z ubiegających się o prezydencki fotel ma swoją własną podstronę, na której może umieszczać spoty reklamowe.

Najbardziej zaskakujący jest jednak fakt, że liczba odsłon poszczególnych stron jest w bardzo wysokiej korelacji z poparciem dla danego polityka mierzonego za pomocą tradycyjnych sondaży. Różnice między odsłonami i głosami ankietowanych wynoszą mniej niż 2 procent!

Warto zajrzeć: "Analysis: The YouTube effect - Changing the face of elections" (w języku angielskim)


Zobacz również