Anatomia kryzysu

Wielu wybitnych ekonomistów uważa, że taki kryzys finansowy jak obecny pojawia się raz na sto lat. Jeszcze kilka miesięcy temu trudno było sobie wyobrazić skalę pomocy, której udzielą władze najbogatszych krajów świata rynkom finansowym.

Banki centralne i rządy przeznaczyły na walkę z kryzysem kwoty znacznie przekraczające 10 bln USD w różnej formie (podniesienie kapitału banków i firm ubezpieczeniowych, gwarancje rządowe, wykup aktywów). Pomimo zaangażowania tak olbrzymich środków publicznych, koniunktura dalej się pogarsza i trudno jest prognozować, ile czasu potrwa recesja. Chyba najbardziej przełomowym momentem w obecnym kryzysie potwierdzającym jego olbrzymią skalę było wystąpienie Alana Greenspana w październiku 2008 r. przed parlamentarnym komitetem ds. rządowego nadzoru i reform. Były szef Rezerwy Federalnej przyznał się do błędów w polityce pieniężnej i nadzorczej oraz dodał, że musi zweryfikować swoje - niezmienne od 40 lat - poglądy na wysoką zdolność sektora finansowego do samoregulacji.

Ważne wydaje się zatem wyjaśnienie, w jaki sposób przebiegał kryzys i jakie były jego przyczyny, przynajmniej te, które możemy dzisiaj zdiagnozować i zidentyfikować. Na temat mechanizmu obecnego kryzysu powstało już wiele artykułów naukowych, a wydawcy przygotowują kilkadziesiąt książek obszernie opisujących ten proces. Na potrzeby tego artykułu warto wskazać pracę Carmen Reinhart i Kenneth Rogoff (2008), przedstawiającą historię 800 lat kryzysów, w których świetle ten obecny ma wiele typowych cech poprzednich. Artykuł wskazuje, że z punktu widzenia podatności na kryzys zadłużenie krajowe ma równie istotne znacznie jak zagraniczne kraju oraz że duże kryzysy bankowe występowały z reguły po okresie silnej liberalizacji globalnych przepływów kapitałowych, co ilustruje wykres 1. Artykuł kończy się nieco proroczym stwierdzeniem: "konkluzja, że Węgry lub Grecja już nigdy nie ogłoszą bankructwa, ponieważ teraz mamy inną sytuację i kraje te są członkami Unii Europejskiej, może okazać się krótkotrwałym truizmem". W istocie, żeby uniknąć bankructwa, niecałe pół roku później Węgry musiały się ratować pożyczką z EBC i z MFW.

Rysunek 1. Liberalizacja przepływów kapitałowych i kryzysy bankowe

Rysunek 1. Liberalizacja przepływów kapitałowych i kryzysy bankowe

Zanim jednak doszło do ryzyka bankructwa Węgier, byliśmy świadkami narastania nierównowag równocześnie w wielu obszarach. I tak, deficyt obrotów bieżących Stanów Zjednoczonych przekroczył 700 mld USD (6,5% PKB), a ujemna pozycja inwestycyjna netto 2,5 bln USD. Te wielkości skutkowały "wysypem" prognoz wskazujących na nadchodzące załamanie kursu dolara (1). Utrzymywanie się wysokiego deficytu obrotów bieżących w Stanach Zjednoczonych, finansowanego napływem kapitału z Japonii, Chin i krajów eksportujących ropę naftową, zostało określone mianem globalnych nierównowag.

Amerykańskie gospodarstwa domowe zaczęły wydawać więcej, niż zarabiały, czyli miały ujemne oszczędności. W praktyce oznaczało to finansowanie konsumpcji kredytem zaciąganym pod zastaw tej części wartości nieruchomości, która jeszcze nie była zastawiona, co było możliwe, dopóki rosły ceny nieruchomości.


Zobacz również