Androidowe nowości

Rozwijany przez Google’a mobilny system Android wyraźnie zaznaczył swoją obecność na tegorocznych targach CES. Oprogramowanie spod znaku zielonego robota pojawiło się nawet tam, gdzie mało kto się go do tej pory spodziewał.

Android kojarzony jest głównie ze smartfonami i tabletami. To jednak nie jedyne urządzenia, których pracą zarządza system Google’a. W tym roku rynek zalany zostanie nie tylko nowymi telefonami i tabletami, ale też najróżniejszymi elektronicznymi gadżetami - opaski czy inteligentne zegarki stale komunikujące się z aplikacją mobilną to tylko niektóre z nich. Google pracuje nawet nad tym, aby Android na dobre zagościł w samochodach. Koncern rozpoczął już współpracę z kilkoma producentami aut, a pierwszy „androidowy samochód” ma opuścić fabrykę jeszcze w tym roku.

Life logging i inna technologia ubieralna

Już w 2013 roku na rynek trafiło sporo współpracujących ze smartfonami opasek na rękę. Te zaawansowane gadżety pozwalają na zapisywanie aktywności użytkownika, by później przesłać przewodowo lub bezprzewodowo informacje zebrane przez różne czujniki prosto do aplikacji mobilnej. Określane jest to mianem life loggingu, co można przetłumaczyć jako zapisywanie życia. Urządzenia mobilne rejestrują całą aktywność fizyczną noszącej ją osoby, w tym uprawiany przez nią sport, ilość spalonych kalorii itp. Analizują też jakość snu. Do tej pory można było zakupić kilka mniej lub bardziej awaryjnych gadżetów tego typu od specjalizujących się w tej kategorii firm, jak np. Jawbone Up lub Fitbit Flex.

Na CES 2014 swoje produkty z tego segmentu pokazali producenci smartfonów. Jednym z nich jest opaska Sony Smartband. Składa się ona z gumowej części, w której umieszczane jest malutki, wypakowany elektroniką i czujnikami moduł o nazwie Core. Opaska przeznaczona jest do noszenia 24 godziny na dobę, ma pracować tydzień na jednym ładowaniu i podobnie jak wiele innych produktów japońskiego producenta jest wodoodporna. Lifeband Touch to z kolei propozycja LG – ma pełnić podobną rolę co Sony Smartband, ale ma plastikową obudowę i malutki dwukolorowy wyświetlacz pokazujący godzinę.

Samochody

Wspomniany Lifeband Touch łączy opaskę z inną kategorią sprzętów, jaką są tzw. inteligentne zegarki. Już w zeszłym roku Samsung pokazał androidowy Galaxy Gear, a Sony wprowadziło do oferty kolejną generację smartwatcha. W Las Vegas liczba zaprezentowanych modeli była wręcz przytłaczająca. Niestety, większość produktów z tej kategorii charakteryzuje się topornym wykonaniem i dużymi wymiarami (jednym z niewielu wyjątków jest nowa wersja Pebble Steel). Inne smartwatche momentami przypominają po prostu małe smartfony z własnym wejściem na kartę SIM z doczepioną opaską. Swoje trzy minuty na targach miały też najróżniejsze wizjery wyświetlające informacje bezpośrednio przed okiem użytkownika, w tym futurystyczne okulary Moverio BT-200. Najbardziej oczekiwanym i medialnym produktem z tego segmentu jest jednak Google Glass, które mają mieć komercyjną premierę w Stanach Zjednoczonych jeszcze w tym roku.

Google nie dąży jednak wyłącznie do miniaturyzacji, a inteligentne okulary nie są jedynym nowym pomysłem na nowe zastosowania Androida. System mobilny dostępny będzie nie tylko w urządzeniach z coraz mniejszymi ekranami, ale trafi też do branży motoryzacyjnej, gdzie już od jakiegoś czasu swoją obecność zaznacza Apple i głosowy asystent Siri. Do walki z firmą Tima Cooka na tym polu Google powołało stowarzyszenie Open Automotive Alliance. Wśród jego członków, oprócz twórców systemu, warto wspomnieć takie marki jak General Motors, Honda, Hyundai oraz istotnego producenta procesorów mobilnych opartych o architekturę ARM, jakim jest Nvidia. Android w samochodzie ma docelowo zarządzać wbudowanym centrum multimedialnym, a pierwsze auta z zielonym robotem mają wyjechać na drogi już w tym roku.

Nvidia wraca do gry

Jedną z firm, której brak aktywności na rynku urządzeń z Androidem był w ubiegłym roku najbardziej widoczny, była Nvidia. Producent znany z tworzenia świetnych kart graficznych do komputerów PC po wyprodukowaniu ciepło przyjętego przez rynek układu Tegra 3 nieco zwolnił tempo. Kolejne generacje Tegry nie zdobyły uznania producentów, a na czołowe miejsce wysunął się Qualcomm ze swoimi wydajnymi i energooszczędnymi układami Snapdragon 600 i Snapdragon 800. Nvidia nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Zapowiadany przez spółkę układ Tegra K1 ma, za sprawą zastosowania architektury Kepler znanej z kart GeForce, dać urządzeniom mobilnym wydajność znaną do tej pory wyłącznie z klasycznych komputerów. Tablety z tym układem trafią do sprzedaży w tym roku. Jak na razie pojawiły się dopiero pierwsze prototypy prezentujące oszałamiające możliwości graficzne.

Ale konkurencja nie śpi. Qualcomm szykuje procesory ARM z 64-bitową architekturą; na marazmie Nvidii zyskał też Intel. W androidowym świecie gigant rynku procesorów poczyna sobie coraz śmielej. Chociaż z początku Android przygotowany był z myślą o procesorach ARM, tak teraz działa on też na urządzeniach opartych o architekturę x86. Już w 2013 roku powstały smartfony i tablety „Intel Inside”, a teraz firma chce wypromować nawet komputery przełączające się płynnie między systemami Android oraz Windows.


Zobacz również