Antybakteryjne myszy i klawiatury

Amerykańska firma Fellowes, określająca się mianem "producent zdrowych peryferiów" zaprezentowała całą serię antybakteryjnych myszy i klawiatur. Co ciekawe, nie jest to aż tak dziwne jak mogłoby się wydawać - zlecone przez firmę badania wykazały, że na urządzeniach tych znaleźć można więcej bakterii niż w okolicach sedesu.

Przyczyn takiej sytuacji jest kilka - główne to fakt, iż z jednej klawiatury korzysta często wiele osób oraz to, że mało kto myje ręce przed rozpoczęciem pracy na komputerze. Rozwiązaniem, proponowanym przez Fellowes, jest zastosowanie antybakteryjnej klawiatury i myszy.

Fellowes zamierza wykorzystać do tego celu technologię opracowaną przez firmę Microban International (dodawanie do plastiku specjalnej substancji dezynfekującej) - rozwiązania te zostaną zastosowane we wszystkich klawiaturach i myszach z nowej serii Fellowes, która ma trafić na rynek już w maju.

Oczywiście przełoży się to na wyższe ceny - podstawowy model "antybakteryjnej" klawiatury kosztować będzie w USA ok. 20 USD (zwykła klawiatura kosztuje zwykle koło 10 USD). Za zestaw składający się z bezprzewodowej klawiatury i optycznej myszy trzeba będzie zapłacić ok. 100 USD.

Przedstawiciele Fellowes podkreślają, że firma jest jedynym producentem akcesoriów komputerowych, który uzyskał prawo do stosowania technologii Microban w swoich produktach.


Zobacz również