Antypiracki Microsoft

Firma z Redmond podjęła aktywną walkę z piratami - nie tylko obniża ceny systemów operacyjnych, ale poszukuje miejsc w Internecie, z których można kopiować nielegalne oprogramowanie.

Microsoft stara się zachęcać użytkowników domowych komputerów do kupowania legalnego oprogramowania. Firma z Redmond ustaliła, że system Windows Millennium Edition będzie kosztował 59 USD. Według wcześniejszych zapowiedzi cena produktu, który będzie dostępny od połowy września, miała wynosić 89 USD. Obniżka cen nie jest jedynym krokiem Microsoftu w walce z piractwem. Microsoft rozpoczął także, za pomocą specjalnego oprogramowania, przeglądanie Internetu w poszukiwaniu stron, z których można pobrać nielegalnie produkty firmy. Program cały czas monitoruje sieć, zwracając szczególną uwagę na wszystkie witryny, w których pojawiają się słowa "warez" czy "crackz" odnoszące się do nielegalnego oprogramowania. Stosowane przez Microsoft narzędzia sprawdzają m.in. strony WWW, serwisy FTP, chaty i grupy dyskusyjne.

Taktyka giganta z Redmond przynosi dobre rezultaty - wykryto już 7500 stron znajdujących się na serwerach w 33 krajach, z których można było pobrać pirackie wersje produktów Microsoftu. Dzięki zdobytym informacjom udaremniono m.in. 3000 aukcji nielegalnych programów w Stanach Zjednoczonych. Gigant z Redmond wytoczył też kilkanaście procesów przeciwko dystrybutorom pirackich kopii.

Podjęte przez Microsoft kroki - spektakularna akcja przeciw piratom i obniżka cen nowego systemu - z pewnością przyniosą wymierne skutki. Nie zmienia to faktu, że firmie z Redmond trudno będzie całkowicie wyeliminować piractwo. Potrzebna jest zmiana nastawienia użytkowników. W wielu krajach posiadacze domowych komputerów wolą nielegalnie skopiować oprogramowanie niż wydać pieniądze na oryginalny produkt.


Zobacz również