Aparaty (z) ósmej klasy

Kilka miesięcy temu Sony zaprezentowało cyfrówkę ze swoją nową matrycą CCD, rejestrującą obraz z rozdzielczością 8 milionów punktów. Obecnie element ten wykorzystywany jest również w aparatach innych producentów. Przedstawiamy test wszystkich oferowanych na rynku ośmiomegapikselówek.

Kilka miesięcy temu Sony zaprezentowało cyfrówkę ze swoją nową matrycą CCD, rejestrującą obraz z rozdzielczością 8 milionów punktów. Obecnie element ten wykorzystywany jest również w aparatach innych producentów. Przedstawiamy test wszystkich oferowanych na rynku ośmiomegapikselówek.

W tej chwili są do wyboru modele pięciu różnych firm: Sony, Canona, Nikona, Olympusa i Minolty. Każdy z nich wyposażony jest w ten sam element CCD, pozwalający na zapis obrazu o wymiarach 3264x2448 pikseli. W marcowym wydaniu magazynu "Zoom" porównywaliśmy zdjęcia z aparatu cyfrowego dysponującego taką matrycą oraz wykonane metodą tradycyjną (na negatywie oraz slajdzie 35 mm). Okazuje się, że pod względem rozdzielczości w dalszym ciągu zwycięża technologia tradycyjna. Profesjonalny slajd o niskiej czułości (Fujifilm Provia ISO 100) może zapisać więcej szczegółów i na ilustracji przedstawiamy takie porównanie. Zwróć uwagę na najmniejsze cyfry oraz litery. Obraz z aparatu cyfrowego (na ilustracji fragment zdjęcia z Sony DSC-F828) trochę słabiej odwzorował najmniejsze znaki. Mimo to nie zawiera typowego dla materiału tradycyjnego "ziarna" widocznego na skanie ze slajdu 35 mm. Takie samo zdjęcie wykonaliśmy również na negatywie (Fujifilm Superia ISO 100). Po wskanowaniu okazało się, że jeszcze większe niż na slajdzie ziarno powoduje zatarcie najmniejszych szczegółów.

Wybierając aparat cyfrowy, kierujemy się przede wszystkim rozdzielczością matrycy. Wielokrotnie powtarzają się przy tej okazji pytania, czy technologia cyfrowa (w aparatach kompaktowych) dorównała już tradycyjnej fotografii małoobrazkowej lub ją przegoniła. Próbujemy znaleźć odpowiedź na tego typu pytania poprzez wykonywanie testów porównawczych aparatów tradycyjnych z najnowszymi modelami cyfrówek. Czy jednak zrównanie się (pod względem rozdzielczości) obu technologii - tradycyjnej z cyfrową - jest aż tak istotne? Bardzo rzadko potrzebne jest odwzorowywanie najmniejszych szczegółów - ile zdjęć powiększa się do formatu A3? Zaledwie jakiś ułamek procentu. Większość stanowią odbitki 10x15 cm, które tanio można zamówić w cyfrowym minilabie. Nieliczne wybrane ujęcia zdarza się drukować w formacie A4 na domowych atramentówkach. Po powiększeniu fotografii z negatywu 35 mm i ośmiomegapikselowej matrycy CCD do wielkości A4, różnic w liczbie odwzorowywanych szczegółów praktycznie nie zauważymy. Może zatem to już moment na zamianę tradycyjnej lustrzanki na cyfrówkę...

Uczestnicy testu

Aparaty, które przedstawiamy w teście, to sztandarowe modele kompaktów poszczególnych producentów. Każdy z nich dysponuje zaawansowanymi funkcjami oraz dobrą optyką. Niebawem ośmiomilionowe matryce zaczną być stosowane także w popularnych modelach cyfrówek. Na razie za ośmiomilionowe fotki przychodzi nam słono płacić (średnia cena omawianych aparatów wynosi ok. 5800 zł). Poszczególne modele, mimo że zostały wyposażone w tę samą, produkowaną przez Sony matrycę CCD, inaczej radzą sobie z rejestracją obrazu. Widać tu (chyba wyraźniej niż wówczas, gdy mamy do czynienia z różnymi matrycami), jak bardzo ważna jest optyka oraz wewnętrzne oprogramowanie cyfrówki. Zarówno jakość soczewek w obiektywie, jak i działanie oprogramowania wpływają na odwzorowywanie najmniejszych detali. Optyka musi charakteryzować się dużą rozdzielczością, firmware w sposób umiarkowany powinno ustalać stopień wyostrzania obrazu (żeby nie pojawiały się wyraźnie artefakty).

W próbach określających zdolności dynamiczne sprawdza się głównie oprogramowanie cyfrówki. To właśnie od niego zależy, jak aparat dobierze parametry ekspozycji, gdy w kadrze pojawią się elementy bardzo ciemne i bardzo jasne. Pomiar powinien być tak wyważony, aby w miarę możliwości dało się odczytać szczegóły i w światłach, i w cieniach. Ilustracje pokazują, że testowane cyfrówki różnie radzą sobie z tym zadaniem. Zdjęcia testowe znajdują się na płycie.

Wygrani

Zwycięzcą testu został najdroższy przedstawiciel ośmiomegapikslówek - profesjonalny kompakt Canona. Na drugiej pozycji jest sklasyfikowany najstarszy model z tej grupy aparatów - Sony DSC-F828. Ich opisy znajdziesz na następnej stronie.

Canon PowerShot Pro 1

Zdecydowane zwycięstwo przypadło najdroższej cyfrówce. Canon opracował swój model z myślą o użytkownikach profesjonalnych.

Konstruktorzy zastosowali między innymi najwyższej klasy optykę z serii L - obiektyw o zakresie ogniskowej 28-200 mm (przeliczając na standard małoobrazkowy). Obiektyw wysunięty do 200 mm sprawia wrażenie nazbyt podatnego na mechaniczne uszkodzenie, ale tego nie testowaliśmy...

Obudowa cyfrówki

Canon PowerShot Pro 1

Canon PowerShot Pro 1

Korpus PowerShota bardzo dobrze dopracowano pod względem ergonomii. Aparat można pewnie trzymać w ręku dzięki wygodnej rękojeści. Jak w modelach Canona z serii G, panel LCD jest charakterystycznie "zawiasowo" zamontowany. Przy takim sposobie zawieszenia możesz wykonywać zdjęcia, trzymając aparat nad głową lub na wysokości kolan. Możliwe jest także fotografowanie sceny znajdującej się z boku (po odchyleniu panelu LCD od korpusu o 90 stopni), co przydaje się, gdy chcemy wykonać zdjęcie z ukrycia, na przykład zza rogu budynku. Ogniskową zmienia się, obracając pierścień na obiektywie. Przypomina to rozwiązanie stosowane w wymiennej optyce lustrzanek. Soczewki w obiektywie Pro 1 są jednak sterowane elektronicznie, a nie mechanicznie. Przejście z ogniskowej 28 do 200 mm trwa ok. 1,5 sekundy - to dość szybko w porównaniu z działaniem podobnych mechanizmów konkurencji.

Lider wśród kompaktów

Canon najlepiej wypadł w teście - wygrał w próbie ostrości, dobrze oceniliśmy go także za niski poziom szumów i najlepszą dynamikę obrazu, natomiast zupełnie nie spełnił naszych oczekiwań w próbie działania funkcji automatycznego balansu bieli. Nie przystosował się do warunków oświetlenia żarowego, rejestrując za żółty obraz. Miało to wpływ na ocenę odwzorowania szarości, jak również barw. Zgodnie oznaczeniem w nazwie, PowerShot Pro 1 sprawdzi się w rękach profesjonalisty, np. jako aparat "wspomagający" lustrzankę.

Informacje Canon tel. (22) 5723000, http://www.canon.pl

Cena 7299 zł

Sony DSC-F828

Drugą pozycję zajął najstarszy przedstawiciel kompaktów klasy 8 MP, budową przypominający wcześniejsze konstrukcje tego producenta.

Sony DSC-F828

Sony DSC-F828

Jednak tylko koncepcją obudowy aparat przypomina modele F707 lub F717. Jakość oraz materiały, z jakich go wykonano, należy ocenić znacznie lepiej - aparat nie robi już wrażenia plastikowej zabawki. Sony w obudowie zastosowało antypoślizgowe materiały typowe dla dobrej klasy lustrzanek. Aby zwiększyć odporność korpusu na uszkodzenia mechaniczne, oparto go na metalowym szkielecie. Aparat na pierwszy rzut oka składa się z dwóch członów: korpusu i optyki. Większym z nich jest obiektyw, tak jak w modelach poprzednich osadzony na "zawiasie", łączącym go z korpusem. Pozwala to na wychylanie obu członów względem siebie o kilkadziesiąt stopni. Dzięki temu rozwiązaniu producent nie musi już stosować mechanizmu odchylającego panel LCD. W porównaniu z rozwiązaniem Canona daje to zdecydowanie mniejsze możliwości - nie można go wychylać aż o 90 stopni (do dołu ani w górę) oraz w ogóle na boki.

Aparat wyposażono w bardzo jasny, siedmiokrotny zoom o takim samym zakresie ogniskowej, jak opisany obok Canon. Ogniskową zmienia się tak, jak w Canonie - kręcąc pierścieniem na obiektywie, co można uznać za gest producenta wobec osób przyzwyczajonych do tradycyjnych lustrzanek. Jako pewnego rodzaju ustępstwo można potraktować wbudowanie gniazda na karty CompactFlash - do tej pory Sony konsekwentnie używało tylko swoich standardów (MS/MSP/MSD). Aparat, tak jak pozostałe testowane przez nas, oferuje większość zaawansowanych funkcji.

Stary, ale jary

Bardzo dobrze oceniliśmy jakość obrazu, pochodzącego z tej najstarszej ośmiomegapikselówki (pod tym względem ustąpił jedynie zwycięzcy oraz modelowi Olympusa). Najlepsze wyniki DSC-F828 uzyskał w próbach odwzorowania barw.

Informacje Sony, tel. (22) 6538333, http://www.sony.com.pl

Cena 5499 zł


Zobacz również